zABAWA po polsku

 

Wakacje to świetna rzecz.... Człowiek ma szansę dowiedzieć się wielu rzeczy na temat innych, jak się bawią, jak wypoczywają...

Będąc na polu namiotowym w Ustrzykach Górnych (Bieszczady...) spodziewałem się, że mogą wystąpić pewnego rodzaju "trudności" . Na czym to polega wie chyba każdy kto kiedykolwiek wyjechał pod namiot. A więc mikro (i makro:) imprezy zakrapiane, wrzaski o pierwszej w nocy i tak dalej. Lecz nie o tym zamierzam pisać.

Zabawa po polsku. Co to jest i na czym polega?

Jest to tradycyjny, o charakterze ogólno-narodowym (wyznaje go ogromna część społeczeństwa), sposób na spędzenie wolego czasu w górach, nad jeziorem, nad morzem. Polega na schlaniu się do nieprzytomności. Polega na wejściu w krzaczki i zwróceniu matce naturze zawartości swego żołądka.

Jaki przebieg ma zabawa po polsku? Ma przebieg następujący. O godzinie 20:00 towarzystwo zbiera się przy ognisku. O 21:00 zaczyna chlać. O 22:00 zaczyna śpiewać. O 23:00 zaczyna śpiewać znaną "pieśń" o ptakach, zielonej ukrainie, grzebaniu ludzi itakdalej. O 24:00 uczestnicy polskiej zabawy turlają się do namiotów/domów.

Gdy obserwowałem cywilizowaną odmianę polskiej zabawy z kolegą, powiedziałem, że za chwile zaczną śpiewać sokoły. Nie myliłem się. Po pewnym czasie piękna melodia dotarła do moich uszu.

Czasem w zabawie po polsku nie występują sokoły, gdyż jest ona zwyczajem improwizowanym. Któregoś dnia ujrzałem trzech dżyntylmenów. Zasuwali na pilotach (vide skecz Dańca) po ulicy. Pierwszy obficie kreślił rozmaite wzory na ulicy za pomocą narzędzia odprowadzającego mocz z organizmu. Drugi zwracał- nawoził pobliski rów niestrawionym jedzeniem. Trzeci poklepywał drugiego po plecach, a piewszy śpiewał niczym pan Jose Carreras....

Wielokrotnie dotarły do mnie przechwałki przyszłości narodu, czyli młodych polskich obywateli. Po raz pierwszy w życiu zrozumiałem, że dobra zabawa polega na wypiciu jak największej ilości alkoholu. Wielokrotnie podczas w/w zabawy (prawdopodobnie polskiej) rozgrywane są konkurencje typu: kto więcej wypije ustając na nogach.

Czy w polskiej zabawie występują dodatkowe elementy? Jak już mówiłem, ważna jest improwizacja. Tak więc czasami zamiast sokołów pojawia się
Maja-Wodecka (bez urazy), zanika element artystyczny a pozostaje jedynie część konsumpcyjna lub też do programu imprezy dołączane są głupawe zabawy.

Gdy polska zabawa ma charakter masowy (na przykład po meczu), jej uczestnicy zaspokajają swoje żądze niszcząc nieprzydatny sprzęt na terenie miasta lub uszakadzając "drętwych" obywateli, którzy bezczelnie nie chcieli bawić się "razem z nami".

Pozastało mi jeszcze jedno do zrobienia. Wzywam wszystkich do podtrzymywania polskich tradycji kulturowych! Niech nie zostaną zapomniane! Przecież każdy naród musi mieć jakieś zwyczaje! Słowianie! Nie bądźcie dłużni narodowi rosyjskiemu! Niech trzonem naszej gospodarki staną się browary i wytwórnie wódek! :(

 

Bezalkoholowych... [ :| ~ :( ]

 

Marmach