Tylko dla Twoich oczu.
Poniższym tekstem nie chcę obrazić nikogo uczuć, ale jeśli to zrobię to z góry
przepraszam. Z poszczególnych stron sami wyciągnijcie odpowiedni morał.
„Dżuma Upadek”, „Troje na prerii”, „Mały Książe”, „Historia najnowsza” ,
„Lśnienie”, „Chudszy”, „Chłopiec z salskich stepów”. O! „Biblia w obrazkach dla
najmłodszych” – to może być ciekawa pozycja.
Zobaczmy.
Strona 5 – słowo wstępne:
„Nawet małe dzieci mogą zrozumieć wielkie prawdy, jeśli się im je opowie
prostymi słowami. A jeśli jeszcze doda się do tego obrazki, w sercach dzieci
dokona się dzieła nader błogosławionego.”
Musimy się stosować do mądrych i pięknych słów pana księdza Kenneth N. Taylor’a.
... – Jasiu twoja matka nie żyje. Zabił ją w wczoraj wieczorem nożem jakiś
zboczeniec, zaraz po tym jak napadł ją w ciemnej uliczce i zgwałcił. Znaleźliśmy
ja dzisiaj na ulicy Kopernika w kałuży krwi, zabryzganą błotem i spermą.
Komisarz podał chłopcu kolorowe zdjęcie z miejsca przestępstwa zrobione
polaroidem.
Ukazywało pocięte ciało kobiety w strzępach ubrania z majtkami opuszczonymi do
kolan.
Wzrok chłopca wydostawszy się zza łez, przeszył skronie komisarza niczym pocisk.
Na twarzy dziecka rysowała się niezrozumiałą dla niego obawą. Jego spojrzenie
wyrażało fakt, iż w tej właśnie chwili w jego sercu dokonuje się dzieło nader
błogosławione...
Strona 6:
„Na pewno wiesz, że w nocy, gdy zgasną wszystkie światła, jest zupełnie ciemno i
nie można niczego zobaczyć. Tak wyglądał kiedyś cały świat. Nie było pięknych
kwiatów, trawy i drzew, nie było nawet dzieci. Wszędzie panowała ciemność. Taki
świat nie podobał się Bogu, dlatego postanowił On stworzyć ziemię, na której
mogliby żyć ludzie. Ponieważ ludzie nie potrafią żyć w ciemnościach, Bóg uczynił
dla nich nowy, piękny świat pełen barw i światła.
PYTANIA:
1. Czy możesz coś zobaczyć, gdy wieczorem leżysz w łóżku, a światło w pokoju
jest zgaszone?
2. Czy Bóg chciał, żeby na świecie zawsze panowały ciemności?”
Obrazek ukazuje Dziadka Mroza puszczającego wielką kule energetyczną z prawej
ręki.
W drugiej ręce skupia ciemną mannę, która wydaje się tworzyć kształt następnej
kuli.
Ta w odróżnieniu od pierwszej żółtej kuli jest barwy czarnej.
Wokół Dziadka Mroza, który ma minę podobną do Songa zmieniającego się w super
wojownika, kłębią się burzowe chmury.
... – Mamusiu jak nie było kwiatów, trawy i drzew to znaczy, że zwierzątka nie
miały co jeść i umarły? A dzieci umarły, bo jak zwierzątka umarły, to ich
tatusiowie i mamusie nie mieli co jeść i też umarli? I kto to jest ten Bóg?
Czemu on przeżył jak wszyscy umarli?
Czy ten Bóg wymyślił telewizor kolorowy?
- yyy skarbie zapomnij co przed chwilą przeczytałam. Odpowiedzmy sobie na
pytania. Dobrze?
Czy możesz coś zobaczyć, gdy wieczorem leżysz w łóżku, a światło w pokoju jest
zgaszone?
- Tak.
- Cholera! Gówniarzu wszystko zepsułeś! Miałeś powiedzieć: NIE! Musimy powtarzać
wszystko od początku.
Strona 8:
„Mówiliśmy już o tym, że Bóg stworzył dla ludzi wspaniały świat. Obrazek obok
chce ten świat przedstawić. Na pewno sam zauważysz jak bardzo ten obrazek różni
się od poprzedniego. Na tamtym świat wyglądał ciemno i ponuro, a tu wszystko
jest jasne, radosne i kolorowe. Wszędzie widać bujną roślinność, drzewa i piękne
kwiaty, a pośród nich różne zwierzęta żyją ze sobą w zgodzie. Wszystko to było
bardzo piękne, lecz brakowało ludzi, którzy mogliby cieszyć się tym. Bóg
postanowił więc ich stworzyć, żeby mogli tu zamieszkać.
PYTANIA:
1. Co widzisz na obrazku?
2. Kogo Bóg stworzył na końcu?
3. Czy widzisz ludzi?”
Obrazek ukazuje bujną tropikalną roślinność. Na drzewie siedzą: papuga, paw i
sarna.
Druga sarna siedzi pod drzewem i krzyczy na pierwszą żeby zeszła, bo sobie
jeszcze krzywdę zrobi. Na dalszym planie widzimy lwa czającego się na sarny. Na
jeszcze dalszym planie widzimy słonia czającego się na lwa. Z pod drugiej sarny
wypełza aligator czający się na wyskakującą ze stawu rybkę. Obrazek uczy prawa
dżungli i ukazuje łańcuch pokarmowy.
... – Synku powiedz co widzisz na obrazku?
- Goła panią.
- Co!?
- I gołego pana.
- Synku schowaj tego Playboy’a z powrotem pod łóżko taty.
- No więc, co widzisz na obrazku.
- Sądzę, że podmiot liryczny w finezyjnej wizji świata przedstawionego na
pejzażu jest domyślny. W moim odczuciu chodzi o Boga, który jest wszechobecny w
ukazanym raju, edenie, utopii.
- Twój ojciec też gada takie głupoty jak się świerszczyków naogląda.
- Ależ mamo ja tylko próbuję uzmysłowić ci ideę mej ...
- Dobra, dobra przejdźmy do następnego pytania.
- Kogo Bóg stworzył na końcu?
- Nieodgadnione dzieło tworzenia to kwestia bardzo ciekawa. Bóg dał temu
początek. Z doświadczeń zaczerpniętych w metafizycznej sfery świadomości, jestem
skłonny powiedzieć, że koniec tworzenia przez Boga jeszcze nie nastał.
Reasumując: pytanie powinno być zadane w czasie przyszłym, ale i po wprowadzeniu
tej zmiany nie będzie można na nie odpowiedzieć.
- Dosyć tego! Masz szlaban na Playboy’a do ukończenia osiemnastego roku życia.
Strona 10:
„Na tym Obrazku możesz już zobaczyć ludzi...Pierwsi ludzie nie mieli rodziców,
ich matką i ojcem był sam Bóg, który stworzył ich z ziemi i ożywił. Są bardzo
szczęśliwi, kochają Boga z całego serca, a i Bóg bardzo ich kocha. Popatrz na
obrazek, z jaką radością patrzą w niebo na Boga. Mężczyźnie Bóg nadał imię Adam,
a kobiecie Ewa. Wszystko co otacza Adama i Ewę jest piękne i dobre. Nawet i
zwierzęta nie napadają na siebie. A pierwsi ludzie są Bogu posłuszni, są dla
siebie mili i dobrzy dla zwierząt.”
PYTANIA:
1. Czy pierwsi ludzie mieli rodziców?
2. Kto ich stworzył?
3. Jakie były ich imiona?”
Obrazek ukazuje okrutną scenę śmierci dwóch małp. Dociera bowiem do nich wielka
żółta kula energetyczna, najprawdopodobniej wypuszczona przez Dziadka Mroza z
pierwszego obrazka, która zmienia się w wielki strumień energii wycelowany
prosto w ich głowy.
Rybka z pobliskiego stawu próbuje uciec wyskakując z wody, gdyż przeczuwa, że
uderzenie kuli może zniszczyć okolicę. Jelenie nie wiedząc o zbliżającym się
zagrożeniu, spokojnie zajadają kamienie. Tygrys leżący w cieniu drzewa jest
spokojny, ponieważ wie że odeprze atak Dziadka Mroza falą uderzeniową.
... – Synku, czy pierwsi ludzie mieli rodziców?
- Nieeee.?
- Kto ich stworzył?
- Bóg ich urodził jak prawdziwa mamusia i wychował jak prawdziwy tata, bo
wyrosły z nich śliczne małpeczki. Miał tylko dwoje dzieci, bo do tanga trzeba
dwojga, a wiadomo że wszyscy święci balują w niebie.
- Już dobrze synku, na dzisiaj wystarczy. Weź lekarstwa i połóż się spać. Jutro
będziemy kontynuować.
[ W następnym odcinku: wygnanie z raju, historia Kaina i Abla, Noe i statek, Noe
i zwierzęta,
Noe extreme ]
===== Aby powstał kolejny odcinek potrzebny jest choćby jeden e – mail na
zachętę.
===== Jeśli chcecie wykorzystać którąś scenkę na skecz, macie moje
błogosławieństwo, ale tylko po zawiadomieniu mnie o tym.
Andrew ( andreandrew555@wp.pl )