Moim skromnym zdaniem part I:

Reklama


 

Chcąc bardziej wyróżnić moje arty z tłumu, rozpocząłem serię pt. Moim skromnym zdaniem. Będę w niej opisywał sprawy, które dotykają nas codziennie.

Reklamy są, były i będą. Widzimy je wszędzie w prasie, telewizji i na ulicach. Otaczają nas ze wszystkich stron mówiąc, który produkt jest najlepszy. Reklama ma jak wszystko swoje wady i zalety. W tym arcie przeczytacie moje rozmyślania o reklamach. 

Pewnie wielu z Was mówi, że reklama na was nie działa i pewnie większość z Was jest w błędzie. Przytoczę tu przykład. Widzisz w telewizji reklamę proszku do prania, za chwilę znowu i tak jeszcze parę razy. Idziesz do sklepu kupić proszek do prania. Który wybierasz? Ten, którego reklama przekonała Cię najbardziej. Oczywiście kierujesz się również ceną, ale zazwyczaj jest kilka proszków w podobnej cenie. Więc nikt niech nie twierdzi, że reklamy nie oddziałują na niego. Reklamy działają na nas. Na każdego reklama ma inny wpływ, jedni są bardziej na nie podatni, a drudzy mniej. 

Czy reklama jest zjawiskiem pozytywnym? Częściowo tak. To reklamy informują nas o różnych promocjach, informują o produktach. Co prawda reklamy nie objawiają wad produktu tylko zachwalają jego zalety. Czasami nawet reklamy mijają się z prawdą lub powołują się na jakieś dziwne nieznane nikomu certyfikaty. Jednak bez reklam trudniej byłoby się zorientować w nowościach rynkowych. Dobra reklama potrafi przyciągnąć mnóstwo odbiorców produktu. Było tak gdy reklamowano debiut tygodnika Newsweek (nie jestem pewny czy tygodnik), znam wiele osób, które pod wpływem reklam go zakupiło. 

Rzadko zdarzają się reklamy w złym smaku. Jednak znajdą się ludzie dla, których reklamy bielizny są gorszące. Jednak są to głównie ludzie starsi dla, których wiele rzeczy to temat tabu. Przecież pokazanie ładnej kobiety ubranej w bieliznę nie jest niczym złym, a niektórzy mówią o tym jakby rozwieszano pornografię na ulicach. 

Na ogół reklamy mi nie przeszkadzają, ale telezakupów nienawidzę. Zazwyczaj wciskają ludziom produkty w cenie grubo przewyższającej cenę hurtową. Potem każą strzec się przed podróbkami, bo na targowisku sprzedają ten sam produkt w cenie o połowę niższej. Natomiast produkty, które sprzedają powinny się znaleźć w Absurd Corner. Są to takie wynalazki jak dwie patelnie połączone górną częścią. Dzięki temu można przewracać potrawy podczas smażenia nie niszcząc ich. Wolę sobie kupić dwie zwykłe patelnie w sklepie, co wyjdzie mi o wiele taniej, a afekt będzie ten sam. 

Teraz opiszę parę sposobów reklamowania produktów:

W telewizji - jest to chyba jeden z bardziej interesujących sposobów reklamowania produktów. Te kilkudziesięciosekundowe filmiki czasami naprawdę są zabawne. Jednak do mnie te reklamy nie trafiają, bo w czasie ich trwania włączam jakiś program muzyczny.

W prasie - to jest już mniej ekspresyjny sposób reklamowania niż telewizja. Jednak tu przynajmniej przez chwilę każdy spojrzy na taką reklamę, a jak go zainteresuje przeczyta ją dokładnie. Do mnie takie reklamy najlepiej trafiają. 

Billboardy na ulicach - taka reklama też przyciągnie dużo spojrzeń, ale jadąc autobusem lub samochodem zbyt dobrze jej się nie przyjrzymy. Więc taka reklama zbyt głębokiej treści nie zdąży przekazać. Jednak gdy czekamy na przystanku na autobus (to można robić długo) z nudów zaczniemy czytać taką reklamę. Całkiem dobry sposób reklamy, jednak takie reklamy sprowadzają się zazwyczaj do obrazka i paru krzykliwych napisów. 

Internet - bannery w internecie trafiają do węższego grona odbiorców niż reklamy telewizyjne lub billboardy. Banner przypomina właśnie wyglądem billboard, ale na niego można kliknąć i wejść na stronę reklamowanego produkt, gdzie dowiemy się więcej. Jednak ja łącząc się poprzez modem nie tracę czasu i impulsów na oglądanie reklam. Tak postępuje wiele osób, a osób posiadających stały dostęp do internetu nie jest jeszcze tak dużo, chociaż ich grupa stale rośnie. Co innego reklamy rozsyłane w mailach. Na taką reklamę spojrzę przez chwilę, czasami przeczytam. 

Ulotki - tego nienawidzę. Leżą na wycieraczce pod drzwiami, czasami w skrzynkach pocztowych, rozdają je na ulicy. Reklamy supermarketów, które często są w skrzynkach pocztowych lub pod drzwiami zazwyczaj pobierznie przejrzę, by następnie je wyrzucić. Natomiast na ulotkach wręczanych na ulicach czytam tylko nagłówek, a że nigdy nic ciekawego w nich nie ma zaraz wyrzucam je do najbliższego kosza. Nieźle spełniają rolę takie reklamy. Ulotka przynajmniej na kilka sekund przykuje mój wzrok, a jak jest coś interesującego to ja przeglądam ją dokładniej. 

Ja nic nie mam przeciwko reklamom. Niech sobie będą chociaż czasami są strasznie denerwujące, ale są też reklamy śmieszne i interesujące. Nawet dobrze, że reklamy istnieją.

 


 

Pisał dla was: 

Lord Death

 

PS. Nudne stało się gdy ktoś pisze w PeeSie czego słuchał. O ile się nie mylę zapoczątkował to Miś Eryk, a reszta zaczęła to powtarzać. Trochę oryginalności.