POLEMIKA DO POLEMIKI – “KOBIETY”

BY LEWACKI KONSERWATYSTA

Witam wszystkich. Trochę to będzie zagmatwane lecz po kolei. Otóż obywatel znany pod ksywką Mały popełnił kiedyś tekst “Wszystkie dziewczyny to....” a panna Falka ze swą ekipą(RIP wraz z Mamą) J odpowiedziała na niego dosyć ostro. Jako że z pierwszym i drugim tekstem Małego zgadzam się w całej jego rozciągłości ( gratuluję mu świetnego i bardzo dojrzałego ujęcia tego problemu) przed wami oto polemika do tekstu Falki , z którym wcale się nie zgadzam i maksymalnie mnie wkurzył.. Poniżej przedstawię Wam moje zdanie na ten temat.(czyli textu Małego i polemiki Falki) Chcę to uczynić bez zbędnego, infantylnego moim zdaniem śmiania się z każdego zdania Małego. Ale z tekstu Falki? Czemu nie? Był genialnie śmieszny.. Jestem starszy od autorów polemiki(studiuję), ale nie od pani Bożeny J A zatem do rzeczy. Jeszcze jedno. Pierwotny tekst Małego będzie w takiej formie, dopiski Falki w takiej, RIPa na niebiesko, jego Mamy na zielono, a moje komentarze, czyli LK w takiej. Do rzeczy zatem.....

Wszystkie* dziewczyny to oszustki!

LOL!:) A teraz, Szanowni Państwo, dowiemy się co nieco o dziewczynach i Ciemnej Stronie Mo.. tfu! Ich Osobowości!:))

Nie zgadzam się. Gość wyraził swą opinię , z którą się zgadzam. Wszystkie! A chlubne wyjątki potwierdzają tylko regułę. Naprawdę nie ma wg mnie sensu ośmieszanie Małego, gdyż MA ON RACJĘ. A obśmiewanie jego zdania jest tylko wyrazem Waszej bezmyślności, szanowni polemiści.

Tia, ciekawe od kogo? Rozumiem jak kobieta mówi o sobie, ale jak facet o kobiecie? Normalnie skecz. ^_^

A ja się zapytam: czy nie można wyrazić zdania nt dziewczyn, nie będąc nimi? Uważam za fakt oczywisty, że można! A skeczem jest Wasze dziecinne podejście do tego problemu i całkowite odizolowanie od prawdziwego świata i jego problemów

Trzeci głos w dyskusji (jeśli to w ogóle można nazwać dyskusją czy prezentacją poglądów). Jak na standardy Małego jestem już bardzo dojrzałą kobietą, dla niego pewnie matroną w średnim wieku, mam mianowicie 39 lat i doświadczenie życiowe stosowne do mego wieku. Mam rodzinę, dzieci, znałam i znam wiele kobiet i wielu facetów. Wydaje mi się, że te śmieszne rzeczy, które wypisuje Mały, to po prostu efekt młodego wieku i niedojrzałości. Naprawdę niewiele jeszcze wie o życiu, chyba nawet mi go trochę szkoda. ;)

A z Panią też się nie zgodzę J Cóż z tego, że ja czy on nie ma takiego doświadczenia życiowego? O człowieku świadczy dojrzałość poglądów, a nie wiek czy doświadczenie życiowe. A Mały doszedł do prawdy oczywistej. W kapitalizmie wszystko jest do kupienia- uczucia również. Tylko zależy to od ceny. Proste i logiczne. I Jego i moje zdanie wcale śmieszne nie jest. Moja postawa wynika ze znajomości realiów współczesności i poglądów na ten temat.

Może jakieś dowody?

Sądzę, że to są rzeczy tak oczywiste, że przytaczanie dowodów jest zbędne. Ale skoro Mały się uparł. Tym lepiej....

Wyjąłeś mi to z ust:))


Nie tylko tobie. ^_^


Naprawdę, jeżeli chodzi o ludzi, można mieć dowody na wszystko, jeśli tylko się znajdzie określoną grupę ludzi. Jest ich tak dużo i są tak różni, że udowodnić można każda tezę, choćby najbardziej śmieszną i nieprzekonywującą. Zawsze w końcu znajdzie się jakiś osobnik (vide Mały).

Tak, jest ich ogromna ilość lecz tezę Małego i moją potwierdza wiele przypadków, które znam z autopsji. Jak mówiłem- nieliczne wyjątki (czyt. Dziewczyny nie chcące kasy) potwierdzają regułę.......

jak to zawsze Smuggler powiada) A no proszę, od razu z miejsca pragnę poinformować, że tekst przeznaczony jest TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA FACETÓW (w wieku od 15-18)

W tym przypadku nie do końca się z Małym zgodzę. Czemu tylko dla facetów? A niech dziewczyny to czytają, niech zastanowią się nad swym fałszywym postępowaniem! A co do granic wieku- naprawdę często się nie potwierdzają. Dziewczyny b. Często tak samo chcą szmalu bez względu na ich wiek. . J

Toż to jawna dyskryminacja! Mój Maskotek nie dowie się, jaka to ja jestem zła kobieta, bo już się w wymiarze wiekowym nie mieści:)))

Gdzie widzisz tą dyskryminację? Potwierdzamy to, co widzimy i z czym się spotkaliśmy! Lecz jak wcześniej napisałem nie ma co za bardzo się sugerować tymi wymiarami wiekowymi, bo bywa różnie ze starszymi dziewczynami.....


No i patrz. Ja też się nie dowiem. Może ten przedział jest jakiś inny? ^_-

i celem jego nie jest oczernianie kobiet, które bardzo kocham J, ale obrazowe ukazanie ich, jak one to mówią bezinteresowności. Jeżeli dalej czytają to kobiety niech zrezygnują, bo będą miały mi to za złe.

Wyluzuj Mały. Co się przejmujesz? A niech czytają, niech mają za złe; może któraś przejrzy na oczy i przestanie pleść bzdury. Bezinteresowność? Bo z krzesła spadnę J Dziś to albo bardzo rzadko spotykane, albo wcale. I bardzo dobrze! Zawsze tacy altruiści giną zniszczeni przez tych, którzy wiedzą czego chcą i dążą do tego bez zbędnego użalania się. Jak to mówią ? “Nie zrobisz omletu nie rozbijając kilku jajek....”

Masz pecha, ja już mam Ci to za złe:))

Tak tak ... prawda w oczy kole..... J


Nie tylko one. Gdzie tu tolerancja? Coś mi tu zajeżdża szowinizmem. ^_^

Co za pech....... Nie szowinizm a zdrowy racjonalizm. Musimy żyć w dwóch różnych światach, jeśli tego nie widzicie......przykre?

*Dotyczy większości dziewczyn do 20 roku życia.

100 procent racji! Nie tylko do 20 roku życia. Potem często też....... uwierz mi.

Hmmm... Czyli też mnie:)) A skoro mnie też, to teraz masz już przechlapane (joke:)) bo mam zamiar to przeczytać do samego końca:))

Czyli szanowna koleżanka utożsamia się z większością, jak napisał Mały. Nie napisał on przecież “wszystkie” Jeśli masz 19 lat i nie ciągniesz od faceta ciągle kasy to nie należysz do tej grupy o której myślę. Czy to tak naprawdę trudno pojąć?????

Uuuu... Będzie bolało. ^_-


No tutaj to już naprawdę chłopczyk przegiąłeś, ile ty znasz dziewczyn? 20, 200, 2000, 20000? Okolo 5 - 6 tys. to reprezentatywna grupa (jak twierdzą statystycy), do tego musiałyby być to dziewczyny z różnych środowisk, różnych obszarów danego kraju.

Osobiście znam ich wiele. A po co do tego statystyki? Wystarczą własne obserwacje i mych przyjaciół.....To widać na własne oczy.

Pierwsza rzecz to cena, za którą musi zapłacić facet będący z kobietą. Każdy wie, że kobieta to studnia bez dna.

Studnia?? Maaario!! Przynieś no mi lustro, niech spojrzę na siebie... Hmmm... Dziwne... Nie przypominam studni;P Oka, to był taki goopi joke:)) (Tak naprawdę przypominam studnię na korbkę z pomponikiem albo Angelinę Jolie;))


Studnia bez dna? No to coś nowego jak widzę. ^_-

Widzę że wcale nie pojęliście jego przenośni. Przecież to tylko porównanie! A analogia między kobietami (większością ) a studnią bez dna wydaje mi się aż nadto oczywista. Ja również zgadzam się z tym.

Nic tylko chce kasę, kasę, kasę i jeszcze raz kasę.

Święta prawda......

LOL!!:)) Współczuję Ci, mój drogi, że na takie pijawki trafiłeś:)


Pijawki? Jeden z kilkudziesięciu przykładów, które znam z autopsji: kolega na taksówki, którymi zażyczyła sobie jeździć jego dziewczyna wydał ponad 250 zł w dowozie do dyskotek etc- ze swojej skromnej pensji. Głupi myślał, że go kocha.... A potem go puściła kantem.. To nie pijawki prawda? HEHEHE....... Przykładów jest wiele i nie chce mi się ich tu wszystkich przytaczać...... W większości one po prostu nie umieją kochać nic innego niż forsa L ..

Też mi go żal. Moja wybranka chce ode mnie przede wszystkim uczucia, a jak wspomnę, że chcę jej coś kupić (bo tak mnie czasem nachodzi ^_-), to mi nie pozwala. Hmm... W takim razie on rzeczywiście ma pecha. ^_^

To się ciesz stary, bo masz szczęście. Niestety większość go nie ma. A poza tym, pożyjemy, zobaczymy.... Jak jesteś zamożny i masz zbędną forsę do puszczenia, to ok. Ja i kumple nie. Proste.

Z tym to już naprawdę przesada, jestem dorosła i sporo takich okazji przeżyłam (na pewno więcej niż Mały), najczęściej płacił po prostu ten, kto miał więcej kasy. Jeżeli kobiecie zależy na mężczyźnie, na pewno zorientuje się, że nie jest zamożny i nie będzie wymagać zaproszenia do "Holiday Inn". Tak naprawdę dla kobiety liczy się to, jaki stosunek ma do niej dany mężczyzna, czy ją szanuje, czy nie traktuje jej jak słodkiej idiotki, czy po prostu ją kocha. Pewnie że są wyjątki, ale w końcu od każdej reguły są.

Nie zauważa Pani istotnych zmian , które nastąpiły od czasów Pani młodości. W socjaliźmie zupełnie inaczej wyglądała kwestia uczuć, bezinteresowności oraz pieniędzy. Wtedy liczyła się wiedza i szerokie horyzonty, a nie stan konta. Poza tym kawiarnia kosztowała grosze.... Nie apoteozuję tamtego ustroju, tylko przytaczam fakty. Kocha? Nie rozumiem tego słowa. Dziś prawdziwa miłość jest b. Rzadka, albo wcale niemożliwa. To tylko zauroczenie, hormony, fenyloetyloanina. Tak myślę.

Jeżeli jej nie masz L to odchodzi twierdząc, że to przez szkołę i takie tam bzdety. Prawda jest jedna - znalazła sobie bogatszego, albo wyczaiła, że kasa ci się kończy.

Prawda. Znalazła sobie innego palanta na swojego sponsora Oto wątpliwa “zaleta” czasów w których to pieniądz jest Bogiem.

Czekaj, czekaj, bo ja czegoś nie rozumiem... Czy mam rozumieć, że dziewczyny mają jakieś sensory, które pozwalają im wyczuć, że facetowi kończy się kas(i)a??:)))

Oj macie drogie Panie macie.... Lepsze niż najnowocześniejsze radary NATO J

Na to wygląda. Choć zastanawia mnie, na kim on opiera swoje obserwacje? Jedno jest pewne, tylko materialista myśli o kasie, która mu rzekomo zniknie, zamiast o swojej kobiecie i uczuciach.
A może on miał złe przejścia w banku z kasjerką i to dlatego? (joke) ^_-

Widzę że nie masz wcale problemów z pieniędzmi. Mamusia da, tatuś da prawda? Dopiero ten, co poczuł jak bolesny jest brak kasy może się wypowiadać na ten temat! Materialista? Ten, kto zna siłę i potęgę najważniejszej rzeczy na tym świecie- czyli pieniędzy rozumie wszystko. Kasa to baza. Reszta- (dziewczyny, życie towarzyskie)- nadbudowa. Trochę nie na miejscu jest tu przytaczanie Marksa, ale co mi tam... J

Zapytacie pewnie: Ale dlaczego teraz odchodzi? Przecież wcześniej było jej ze mną dobrze.

Proste pytanie= prosta odpowiedź. Odchodzi bo szmal się kończy.

No skoro zacząłeś myśleć o pieniądzach, zamiast o niej, to się wcale nie dziwie. ^_^

Wg mnie jesteś za dużym idealistą. Obserwacje nt. dziewczyn opierasz na podstawie swego związku. A przecież reszta często zachowuje się zupełnie inaczej. Świat to dżungla- wygrywają (w pracy, związkach etc.)wszystko bogaci i silni- pamiętaj o tym albo obal ten system. Innego wyjścia nie widzę.

Zastanówcie się. Co robicie, gdy umawiacie się z nowo poznaną dziewczyną? Proste prawda. Prysznic, czyste ubrania, czyste zęby i, i, i znowu kasa – dużo kasy.

Hmmm... I znowu czegoś nie rozumiem (musicie wybaczyć, nie dość, że ja głupia dzioucha ze wsi to jeszcze blondynka;)))) Z ostatniego zdania wynika, że szykując się na randkę potrzebujesz wydać kasę na czyste ubrania, pastę do zębów itp To tak zabrzmiało, jakbyś nie miał tego w domu i musiał kupować:))) (Jestem chamska? Mam nadzieje, że nie:))) Za wzięcie prysznicu się nie płaci (chyba, że wliczasz w to koszty za zużycie wody:)), czyste ubrania = wyprane ubrania = proszek, nie wierzę, że musisz wydawać kasę na kupno proszku, o takie rzeczy dbają rodzice:)) No chyba, że sam mieszkasz, jak tak to zwracam honor:) To samo tyczy się mycia zębów:))

Komentarz nie na miejscu. Skąd wiesz, czy on czy ja utrzymuje się sam czy nie? Poza tym za wodę też się płaci i to cholernie drogo. Wcale nie odczytuję z fragmentu Małego wymowy w stylu : “Jestem abnegatem, nie myję się itd.....) Nie znacie wartości pieniądza i straszliwie wielkich kosztów codziennej egzystencji. Typowe dla burżujów J J

Ale zauważ Falciu jeszcze jedno. Kolega tutaj wskazuje, że tak właściwie on się boi mycia i uwielbia żyć w syfie i brudzie (i nie chodzi tu o zwykły bałagan). Skoro prysznic bierze tylko na randki, a te zapewne nie zdarzają mu się zbyt często, to ja już wole nie wiedzieć jak mieszka. ^_^

Bzdura. Wskazał tylko to co ja myślę. Poznajesz dziewczynę- i jeszcze więcej kasy inwestujesz w swój wygląd zewnętrzny. Przecież to też kosztuje i to nieźle...

Otóż do czego zmierzam. Mianowicie nie można dziewczynie pokazać, że się ją ma,

Oczywiście że masz kasę. Jak to zrobisz –jesteś skończony....

Że jak? Że się ją ma? I to ma być związek? Heh... O ile mnie pamięć nie myli, prawdziwy związek powinien być oparty na wzajemnych uczuciach miedzy osobami tworzącymi parę i żadne z nich nie powinno czuć się niczyją własnością. W tym miejscu pojawia się pojęcie "przywiązanie", ale autor widocznie go nie zna. ^_^

Może i powinien- w teorii. Praktyka w dzisiejszych czasach wygląda inaczej. Nie masz kasy-zaznaczam że chodzi nie o jakieś miliony,lecz o pewną ilość do “puszczenia”- bary etc; to zapomnij o pannie.

A może mu, w stwierdzeniu, że "się ją ma", chodziło o kasę, nie o dziewczynę? A zresztą, czy to ważne? I tak głupoty plecie;))

Głupoty to raczej wasze rozpaczliwe próby zaprzeczenia temu, czemu nie da się zaprzeczyć. Jak napisałem wcześniej “prawda w oczy kole” co?

a co ważniejsze NIE MOŻNA stawiać im coś na pierwszej randce (Jak się przyzwyczai to dopiero będziecie narzekać).

Broń Boże!

ROTFL! BUEHEHEHE!!:)))) itd.:)) To zdanie jest genyalne!!! Zaraz sobie na kartkę przepiszę, w ramkę oprawię i na ścianie powieszę!:)))) Wybacz, że się śmieje, ale ja mam z deczka chore poczucie humoru i to mnie śmieszy:))) (To, czyli Twój tok myślenia:))

Śmiech przez łzy? J


He he he... No ten człowiek jest po prostu śmieszny i wcale Ci się nie dziwie. ^_^

NIE JEST ŚMIESZNY!!!!!!!


Oj stary, dziewczyna z reguły dobrze to wie, zanim zdążysz kichnąć w jej obecności, takie rzeczy się wyczuwa, nie trzeba być detektywem z Baker St. Kobietę denerwuje brak forsy u faceta w jednym wypadku: jeśli jej mąż przepił swoją pensję lub przegrał w kasynie. A ona nie pracuje i ma troje dzieci.

Oczywiście lecz w w dzisiejszych czasach nie dojdzie do pogłębienia i rozwoju znajomości, jeśli facet jest biedny.Kogo wybierze dziewczyna- inteligentnego gołodupca czy bogatego cwaniaczka? Odpowiedź jest prosta.

Ja mam taki sprawdzony system. Idziesz z dziewczyną do knajpy ona płaci za siebie i za ciebie (Zapomniałeś kasy). Nie ma wyboru.

Fajny! Ja nie mam systemu bo niezbyt często chodzę na randki. J Ale propozycja Małego jest ciekawa.

Ma wybór:)) Rzucić takiego frajera jak Ty:)))) I nie chodzi mi o to, że powinieneś płacić za nią, ale o to, że dobre maniery wymagają od mężczyzny, aby płacił za kobietę jeśli ją gdzieś zaprasza. Inna sprawa jeśli inicjatorką pierwszej randki jest kobitka, ale to się rzadko zdarza:))))

Maniery swoją drogą ,a brutalna rzeczywistość swoją. Czemu panna jak jest lepiej sytuowana nie może czasem zapłacić?????

No właśnie. A kolega znów materialistyczny punkt widzenia. Zresztą wystarczy zerknąć na zdanie, zauważy się tam "sprawdzony system". Widać ten facet łapie dziewczyny na system, nie na uczucia i jest typem, którym kieruje zasada "zaliczyć jak najwięcej". (I stracić przy tym jak najmniej kasy;))) Szczerze mówiąc żal mi go.

Uczucia? Dzisiaj? HEHEHEHEHEHEHEHEH!!!!!!! J J Koń by się uśmiał! A mnie Małego nie żal. Podziwiam go za jego poglądy- ma je tak samo sprecyzowane jak moje.

Jak chce cię poznać to niech płaci.

Jasne!

Oj, oj, to co proponujesz to prostytucja, albo w jedną stronę, albo w drugą. Albo facet płaci i ona wtedy ma mu dać, albo ona płaci, a wtedy facet będzie milutki. No daj spokój, chyba nie chciałbyś tego zaznać. A propos: Are you expensive? :P

Dla przypomnienia: prostytucja to seks za pieniądze. Co to ma wspólnego z poznawaniem?


Czyli na randkę to Ciebie zapraszają kobiałki, a nie Ty je, prawda? Tak wnioskuje z tego txtu... Bo jeśli Ty zapraszasz je na randkę to znaczy, że to Ty chcesz je poznać, a nie one Ciebie:))

Czyli jak chce je poznać to MUSI płacić tak? A jak ktoś chce zbliżyć się do jakiejś dziewczyny a nie ma pieniędzy to co? Ma zacisnąć zęby i zrezygnować?? Tak wynika z Twojej opinii Falko.


No właśnie, ale przecież on to typ macho, na którego "wszystkie lecą", i który nie przejmuje się nawet jeśli mówią mu w twarz jaki naprawdę jest i co o nim sadzą (bynajmniej brak w tym przypadku określeń pozytywnych). ^_^

Znów Pan Wszystkowiedzący wszedł na ambonę i przypina kolejnemu facetowi łatkę “ty taki a ty owaki” Obudź się facet bo teraz są inne czasy!!

Tu możecie się oburzyć

Lepiej by przemyślały swą postawę......

Właśnie to zrobiłam:))
/me sie oburza;)))


A ja nie, jak mówi stare polskie przysłowie - głupich nie sieją, sami wschodzą.

Bezrozumnych też nie brakuje.... J


Trochę to późno napisał, mógł to dać na samym początku tekstu. ^_^

Co ona ma płacić za rozmowę ze mną. O nie – to niemożliwe. A teraz odwróćmy kota ogonem A my mamy płacić za rozmowę z nią. Coś tu chyba jest nie tak.

Exactly!

Jak Ci zależy na dziewczynie to nawet ostatni grosz wydałbyś, żeby się z nią spotkać:))

A jak byś musiała płacić za mieszkanie, prąd, czynsz etc to też byś była taką optymistką? Pieniądz to towar deficytowy. Są ważniejsze rzeczy niż uczucia.


Święte słowa, tylko jemu widocznie niezbyt zależy. ^_^

Nie znasz go ani mnie. Nie popełniaj zasadniczego błędu młodości, czyli sądzenia po pozorach.


I wierz mi, że to działa w obie strony, kobity też potrafią wydać resztki oszczędności (a nawet zapożyczyć się u znajomych:)) aby wsiąść w autobus i jechać na spotkanie z facetem, na którym im zależy:))

Jak nie mają większych problemów – ich wola. Ja mam.


Prawda, tylko muszą coś do niego czuć, a nie myśleć, tak jak tutaj kolega, o tym jak tu sobie na uczuciach zaoszczędzić.

A na czym mam oszczędzać? Bez miłości i uczuć mogę żyć, bez pracy nie. Praca=PIENIĄDZE=EGZYSTENCJA_

Jak my mamy płacić to czemu one nie mają.

Dołączam się do tego pytania.

Czasem powinno się być bezinteresownym.

W kapitaliźmie bezinteresowność możesz sobie włożyć w kieszeń. Po co mam ryzykować ciężko swe pieniądze i liczyć się, że zostanę odrzucony? Bezinteresowny jestem dla garstki mych przyjaciół i rodziny. W tym ustroju NIE MA tego pojęcia.l Przekonacie się kiedyś o tym bardzo boleśnie, gdy poznacie wady dorosłości i przestaniecie chrzanić o uczuciach. Zejdźcie na ziemię!


Przecież on nie zna takiego słowa:P

Dobrze! Ja również wykreśliłem je ze swego słownika.

Więc najlepszy sposób to taki: wpierw ona płaci potem ty i tak w kółko.

A ja znam lepszym sposób:) Bo kto to widział, żeby dziewczyna płaciła za faceta??:)) Toż to dobre maniery zabraniają czegoś takiego! Co to za dżentelmen, któremu baba piwsko funduje!:)) (na przykład:)) Jak już tak nie chcesz płacić, to wystarczy, że się dogadacie i każde z was będzie płaciło za siebie:))

Czemu? Układ który proponuje Mały jest uczciwy. Raz ty płacisz, raz ja. Co w tym niestosownego?


W skrócie: skąpstwo i chamstwo się aż wylewa, a na dziewczynie mu chyba nigdy nie zależało naprawdę. Pewnie sobie szukał takiej na pokaz, że niby ma i żeby mu kumple zazdrościli. ^_^

Skąpstwem i chamstwem nazyważ sytuację, gdy ktoś fizycznie może NIE MIEĆ kasy a chce być z dziewczyną. Głupoty pleciesz.


Może od razu podpiszcie umowę, co komu i za ile wolno, albo jeszcze lepiej: ułóżcie cennik np. 20 złotych za potrzymanie za rękę itp. itd.

Ciekawa inicjatywa. W pewnym sensie mogę się zgodzić.J

Jak od ciebie nie odejdzie to znaczy, że to ten wyjątek, a wtedy nie pozwól jej uciec.

Dodam-strzeż JEJ wtedy jak oka w głowie, bo to jest prawdziwy skarb.

No wtedy to już na pewno nie będzie Cię chciała, bo po co ma siedzieć z samolubnym egoistą, który najpierw myśli o sobie, a potem łaskawie raczy spojrzeć krzywym okiem na innych. Bez urazy, ale lecz się człowieku.

Jeżeli egoistą nazywasz np. biednego lub gościa z ważniejszymi wydatkami to sam powinieneś z takim poziomem wrażliwości udać się do specjalisty.


Czyli co masz zrobić, żeby nie uciekła? Zacząć za nią płacić?;P A jak dziewczyna jest biedna, ma trudną sytuację w rodzinie, kocha Cię, Ty ją, ale nie stać jej na płacenie za Ciebie? To co wtedy? Finito?? Wstydź się!:))))

Odwrócę to pytanie. A jeżeli Facet jest biedny i nie stać go na płacenie za dziewczynę? Takim ujęciem sprawy nikogo nie przekonasz.

Druga rzecz. Możecie powiedzieć (mężczyźni oczywiście – zakładając, że tylko oni to czytają), iż to się nam opłaci.

Pewnie że czasem mądra inwestycja może przynieść profity J

No nie no. Znowu to samo.

I Mały i ja znamy po prostu wartość pieniądza i jego rolę w życiu każdego z nas. Spokojnie....dorośniesz, też to pojmiesz J (bez obrazy...)


Spokój RIP, oddychaj spokojnie, myśl o króliczku;))))

Kobieta zobaczy, że masz kasę zaprosisz ją do kina, pójdziesz na kilka piw, a ona za to da ci kilka buziaków, pozwoli tobie się obmacać a nawet coś więcej.

Przykre i brutalnie szczere – ale niestety prawdziwe. Co tu kryć....

I tu widać wyraźnie, chłopcze, że Tobie zależy tylko na seksie, a uczucia masz w zadku. Cóż... żal mi Cię. Naprawdę .

Ciekawe, ale ja sądzę zupełnie coś innego. Słabo już mi się robi od tego waszego romantyzmu. Zejdźcie na ziemię! W dżungli współczesności nie ma miejsca dla romantyków – tacy pierwsi zostają zniszczeni. Zastanówcie się nad tym....

Czy tu jest cały czas mowa o pierwszej randce??:))) Kto daje "coś więcej" na pierwszej randce??:)) Już chociaż do drugiej wypadałoby poczekać;))) BTW. Współczuję wszystkim, którzy chodzą do kina żeby się całować:))) Szkoda kasy na to, równie dobrze pójść np. do parku na ławkę, nawet powietrze świeższe i w ogóle:) A najbardziej to ja współczuje takim panienkom, które za bilet do kina dają "coś więcej":)))

Hmm. Nie ma co współczuć. Tak bywa z różnych przyczyn. Przykład – biedna panna chce za wszelką cenę uczepić się bogatego sponsora i za kasę zrobi co on zechce. Co do całowania się- w miejscach publicznych taki widok razi i denerwuje osoby postronne. Tak intymne rzeczy należy robić w zaciszu własnego domu.


No skoro on łapie panienki z autostrady do Wawy to ja się wcale nie dziwie. ^_-

Chamstwo nie na miejscu. A ty cwaniaku gdzie zgarniasz panny? Na przelotówce na Kraków? J

Jakie zachowanie wam to przypomina? Mi tylko jedno (i tu bez urazy dziewczyną, które nadal to czytają, a nie powinny J ) tak zachowują się ładnie mówiąc “kobiety publiczne”.

Święta prawda. Nie mam co dopisać bo Mały wyłożył to w zrozumiały chyba dla wszystkich sposób.....

Ja czytam nadal i jakoś mnie to nie obraziło:)) A to z tej prostej przyczyny, iż mnie to nie dotyczy:)) Każda normalna.. Hmm.. "Normalna" to jest pojęcie względne, przecież ja nie jestem normalna... Ale gdyby tak... Hmm.. No dobra, przyjmijmy, że jestem normalną, typową... Niee... W każdym razie zmierzam do tego, że jeśli dziewczyna uważa się za osobę inteligentną, to takie zachowanie, o jakim Mały pisze, powinna uważać za śmieszne i godne wyśmiania:)))

Pewnie pewnie... tylko czemu większość dziewczyn tego nie robi?


Nie tylko każda dziewczyna, ale każdy inteligentny człowiek. ^_^


Jak już mówiłam, do kina chodzi się OGLĄDAĆ filmy!!!:)) Ostatnio byłam w kinie z moim Maskotkiem, byliśmy sami na sali, było ciemno i w ogóle, i wiecie co robiliśmy?? Nie to, zboki!!:))) Oglądaliśmy film!!!:)) Bo po to tam poszliśmy:)) Robić "inne rzeczy" można gdzie indziej:))

Sam w kinie nie bywam z różnych względów, także finansowych. Poza tym 100 razy wolę obejrzeć film na DivXie w moim mieszkaniu. Kino- hałas, komentarze non stop etc. Nie cierpię tego!!!! A czy ktoś normalny idzie do kina by uprawiać seks? Chyba nie. Zatem nie ma po co ciągnąć tego problemu dalej


Słusznie. ^_^

Tak wiem, że jestem już skreślony,

W życiu stary! Masz wyrazy poparcia ode mnie i wszystkich mych przyjaciół! Pamiętaj głupich zawsze jest więcej niż inteligentnych. Jesteśmy w mniejszości.... J

Szybko do tego doszedłeś. ^_-

Mądrzy i myślący ludzie go nie skreślą. Tyle.

ale zastanówcie się. Komu trzeba płacić za przyjemności cielesne. Przecież sama z siebie (bezinteresownie) tego by nie zrobiła.

Oczywiście że nie! Ile dziewczyn jest bezinteresownych? A z resztą..... Dzisiaj jest coraz mniej miejsca na bezineresowność, bo często taka postawa się nie opłaca......

Tak, trzeba, w burdelu!

Nie ma darmowych burdeli ....L (żart)


WRONG!:)) (to do Małego, nie pani Bożeny:)) Jak kocha to zrobi:))) Ale co Ty, qrna, wiesz o zabi... tfu! miłości??:))))

Genialne zdanie!!!! A co WY wiecie o tzw “:miłości” w wieku 19 lat? NIC! Miłość dzisiaj to deficytowy towar, nie ma jej, wszystko to hormony, zauroczenie i fenyloetyloamina. To moje zdanie.


No jasne, że nic nie wie, zresztą pokazał to już wielokrotnie. ^_^

Oj RIP.... Zachowujesz się jak znudzony koneser. Gdybyś tylko miał do tego podstawy..... mocno w to wątpię.. Ja już nie wierzę w prawdziwą, bezinteresowną miłość.

Wiem, że to boli, ale taka jest prawda i wbrew pozorom nie winię je za to. Kobiety są tak zbudowane (fizycznie i psychicznie), że każdego z nas mogą wykorzystać jak chcą. Być może wiele facetów ze mną się nie zgodzi, ale co Wy byście zrobili na ich miejscu. Ja bym chciał, aby mi wszystko kupowały, dawały kasę, z czego ja im w nagrodę oddał swoje ciało. One właśnie tak robią.

A ja je winię ,Mały Bo to tylko i wyłącznie ich wina. Wiadomo większość z nich dla kasy zrobi wszystko.

Wiesz co? Jesteś niesprawiedliwy, (Tia... delikatnie mowiac. ^_-) wszystkie dziewczyny mierzysz tą samą miarą i traktujesz je, jakby każda czekała na bogatego, przystojnego faceta z mercem, któremu mogłaby się oddać za kasę... Geezz... Skoro tak uważasz, musisz żyć w towarzystwie takich dziewczyn... Współczuje z całego serca:))

A może większość nie czeka na takiego “księcia z bajki”? Wolne żarty! Większość dziewczyn wybierze bogatego a nie biednego. A tak BTW: niekoniecznie z mercem, byle tylko facet miał jakieś autko średniej klasy. Może nie? Żyjemy chyba w dwóch różnych światach....


Ja również, biedak, skoro do "takich" przekonań doszedł.


No i pokazał tutaj, jaki z niego materialista... "Ja bym chciał, aby mi wszystko kupowały (...)" Geezz.. To zatrudnij się w agencji towarzyskiej!:P Wtedy będziesz miał to wszystko, co byś chciał!

Słowo mojego komentarza. Czy jeśli ktoś jest materialistą to od razu jest gorszy? Sam nim jestem i tego się nie wstydzę. Bo wiem do czego dążę już od wielu lat. Dobra praca, zarobki i forsa forsa forsa.... Tylko to się liczy!! Ten kto ją ma, nie myśli o niej. Dlatego plecie bzdury o wzniosłych wartościach i miłośći jako najważniejszej rzeczy w życiu.... Ja nie mam na zbytki i pierdoły. Nawet gdybym miał, to też pewnie umiałbym żyć samotnie. Bo trzeba być twardym a nie miękkim!

Trzecia rzecz to dyskoteki. Po co one tam chodzą.

Po co? Złapać frajera. Jak ja nienawidzę dyskotek! Imprezy w domu to jest coś.

Potańczyć? Nieee, to by było za proste;)

Proste to na pewno nie jest...


No ja bym jeszcze dodał, że nie wszystkim się podobają dyskoteki. ^_^

Bo są jeszcze wśród dziewcząt chlubne wyjątki. I dobrze!

Proste, aby znowu JbezinteresownieJ wykorzystać chłopaka. Mówią: “Chodźmy w piątek do Tornado, pobawimy się”, a co naprawdę myślą “Dawno nic mi nie kupiłeś i już mnie nudzisz. Może tam znajdę kogoś lepszego”.

Tak. Wycisnąć ile się da kasy a potem porzucić faceta jak jakiegoś śmiecia.

Jezuu człowieku, czyś Ty znalazł kobietę, która jest taka sama jak ty? No to teraz wszystko rozumiem. ^_^

Znalazł taką ,jakie i ja spotykałem. Ale przynajmniej my mamy odwagę, by nie bawić się w pozory i walić trudną do przełknięcia prawdę prosto z mostu.

I znowu możecie zapytać jak by tak myślała, to by tam sama poszła. A ja Ciebie się zapytam.
1. A kto zapłaci za wstęp, szatnie i dowóz? (Zależy od miejsca do 30 – 40 zł)
2. A kto kupi piwa, bardzo drogie w takich pubach (od 4-8 zł za 0,5l)
Je na to nie stać, więc Ty du
rny idziesz z nią tam, płacisz za wszystko poliżesz się z nią trochę, a ona wyjdzie za którymś razem z innym i tyle ją zobaczysz.

100 proc. racji! A gdy nie masz na takie imprezy? To niedługo “zaszczyci” Cię swym towarzystwem. Poszuka innego hojnego fundatora....

Jeżeli musisz dziewczynie fundować dyskotekę i jeszcze piwo, żeby mogła z Tobą wytrzymać, to straszny smutas jesteś. Kup sobie lepiej psa płci żeńskiej, będzie tania i wierna.

Może wystarczą tylko wspólne spacerki i trzymanie się za rączki??? Na jakim Pani świecie żyje? Dziewczyny teraz zrobiły się strasznie interesowne, nie to co 3 trzy dekady temu. Powód- konsumpcyjny styl życia, wzorce lansowane przez gadzinowe czasopisma etc... A faceci cierpią na tym.. Szczególnie niezamożni.


Skąd wiesz, że nie stać? Czyżby wszystkie kobiałki były ubogie?? To skąd tyle tych britnejopodobnych tworów na dyskotekach? Nie mów, że każda z jakimś frajerem przyszła, który im wstęp fundował! One tam chodzą, żeby takiego gościa upolować:)) Hmm... Miałam bronić dzi
ewczyn, ale tych dyskotekowych laluni nie lubię:)) (A na dyski nie chodzę bo mi klimat i towarzycho nie odpowiada:))

Większość przyszła ze sponsorami. Ja też nie cierpię tych imprez. Z chęcią bym je administracyjnie pozamykał.....


Wcale ci się nie dziwie, ale już kto gdzie chodzi to jego sprawa, ale jeśli on myśli tylko o kasie i o "lizaniu" to w takim razie nie dziwie się, dlaczego chodzi na dyskoteki. Nie dla rozluźnienia, ale znów z pobudek cielesno-finansowych ^_^

I kolejny raz się nie zgodzę . Sam myślę przede wszystkim o kasie, a dopiero potem o reszcie(już nie będę powtarzał analogii baza-nadbudowa). Dyskoteki rozluźniają? Jak kogo drogi panie J to miejsce chlania, ćpania i innych społecznych patologii.

Ale każdy kij ma dwa końce chyba, że to proca i kobieta w późniejszym wieku zaczyna inaczej myśleć. Nagle zaczyna liczyć się dla niej zupełnie, co innego - charakter i temu podobne rzeczy.

Duża część z nich nie dorasta . Tu wyjątkowo się nie zgodzę. Kasa i tak zostanie ich priorytetem.

I znów nie doceniasz kobiet i ich intelektu:)) Inteligentne kobity wiedzą o tym już wcześniej, nie potrzebują dorastać:)) A zresztą ponownie uogólniasz: babki w wieku dwudziestukilku lat też mogą lecieć na kasę (to te britnejki z disco:))

O ! Wyjątkowo w części mam taki sam pogląd jak Ty...... J


Jak dorosną? Toś ty facet chyba z kosmosu przyleciał. Jeżeli jest to, jak to już Falka powiedziała, inteligentna dziewczyna, to będzie zwracać na to uwagę od samego początku, ale skoro Ty gustujesz w britnejkach... Twój wybór, tylko nie marudź, ze źle trafiłeś.


I pamiętaj: zostałeś ostrzeżony!;))))

Człowiekiem inteligentnym zostaje się dzięki wytężonej pracy nad sobą. Wiek ma na to mały wpływ......

I tu każdy może powiedzieć, po co wtedy te powyższe wywody. Odpowiedź jest prosta. Taka dziewczyna żyje w dojrzałym świeci (18-20) i inaczej spostrzega świat. Staje się dorosła i dochodzi do tego, że jak tak dalej będzie robić to nikt jej nie będzie chciał. Zostaje przy jakimś biednym, brzydkim facecie żałując swoich czynów i modląc się o to, aby on jej takiego numeru nie wykręcił.

A żeby tak wykręcił... Zemsta jest rozkoszą bogów.........

Once again: ROTFL!!:))))) Czyli w jednym zdaniu: każda kobita, która ma "biednego, brzydkiego faceta", ma lat 18-20, a wcześniej niecnie wykorzystywała innych, oddawała im się za bilet do kina, a teraz tego żałuje??:))) A wiesz mój drogi, że jest cos takiego jak miłość? Nie? A to przepraszam:))) Pieniądze to nie wszystko.

Moje zdanie nt. miłości już znacie. A w kapitaliźmie pieniądz jest wszyystkim. Dzięki nim możesz wszystko. Masz dzięki nim kobietę ,dom, wspaniałe wakacje, perspektywy i świetlaną przyszłość. .... oraz wiele innych rzeczy. Oscar Wilde powiedział “jak byłem młody to myślałem, że pieniądze są najważniejszą rzeczą na świecie. Teraz jestem stary i to wiem.....”- zastanówcie się nad tym.....

Tak, tak okrutne, ale prawdziwe.

Okrutne?? Raczej okrutnie.. tfu! okropnie śmieszne!:)))


No wlaśnie. ^_-

Śmieszne dla Was- ludzi bez finansowych kłopotów i zmartwień. To prawdziwe jak ,napisał Mały.

Jaki z tego wszystkiego jest wniosek - zapytacie? Bardzo prosty: Nie opłaca angażować się w sprawy sercowe, dopóki Ty i Twoja partnerka nie wejdziecie w wiek dojrzały

Genyalny wniosek! Nobla dla tego pana i worek ziemniaków! On wierzy, że jak partnerka nie jest dojrzała, to jest głupia:)) (Hmm... Częściowo ma rację;)) A co, uważasz, że na disco same małolaty siedzą?? To przejdź się do tego Tornado, o którym pisałeś wcześniej, i przyjrzyj się panienkom:))) One już daaaawno weszły w wiek dojrzały:))


W twoim wypadku jest to wniosek oczywisty, przecież pogardzasz kobietami i nie są Ci potrzebne, chyba żeby na nie napsioczyć. Nie wiem tylko czemu, mając tak mierne zdanie o kobietach, ciągle o nich piszesz.

A ja radzę. Wchodź w związki dopiero gdy twa sytuacja finansowa jest jasna i klarowna Wtedy przyjacielu TY będziesz wybierał panienki. A wybór będzie ogromny, naprawdę.... I wtedy każda cię “pokocha”.....zobaczysz.

To wszystko, co mam do powiedzenia na temat dojrzewających dziewczyn

A ja jeszcze nie.. J

Zapomniałeś wspomnieć, że dojrzewające kobity raz w miesiącu mają okres:)) Zresztą nie tylko te dojrzewające;)) Ale jak zaczynają dojrzewać, to go dostają po raz pierwszy;)) Albo jakoś tak... Pogubiłam się... Ile to już okresów upłynęło w moim życiu...:))))


A czego się spodziewałaś? Myślałaś, że skoro cały czas patrzy na kasę to i o okresach będzie pamiętał? ^_-

Co ma piernik do wiatraka a okres do pieniędzy? NIC.

i tu mały apel do nich, ponieważ nie wierzę, że chociaż jedna tego nie przeczytała. ZASTANÓWCIE SIĘ, co wy robicie.

Dołączam się do apelu Małego. Pomyślcie, bo potem może już być za późno.....

Oka, zastanawiam się.... Już się zastanowiłam i obiecuję, że nie będę więcej pędzić bimbra w czajniku... :)))))


Szczerze mówiąc, to on się tu powinien ostro zastanowić nad sobą.

Eeeee. Coś ty. To WY zastanówcie się nad waszym romantycznym podejściem do całkowicie nieromantycznego życia i świata..

Mężczyzna, to nie jakaś przedmiot ani głupia zabawka, z którą możecie robić, co się wam żywnie podoba. On też ma uczucia i jest człowiekiem. Naprawdę zastanówcie się nad tym głęboko.

Nad czym tu się zastanawiać??? Przecież każdy w miarę inteligentny osobnik wie, że mężczyzna też człowiek, a ludzie mają uczucia:)) A wiesz, że kobity też mają uczucia? Zaskoczyło Cię to pytanie, nie?:)) (Jego? On pewnie nawet o tym nie pomyślał. ^_-)

Uogólniając i wrzucając wszystkie do jednego worka z napisem "oszustki" ranisz uczucia wieeeelu dziewczyn. O tym nie pomyślałeś, nie? To tak, jakby powiedzieć, że wszyscy bruneci to złodzieje, bo jakiś ciemnowłosy facet ukradł mi portfel... BTW: A wiesz, że karaluchy tez mają uczucia? Serio! Zostało naukowo udowodnione!:))

Część kobiet ma uczucia, wrażliwych facetów jest więcej.

Ps. Do wszystkich feministek Nie zawracajcie sobie głowy pisaniem na ten temat. I tak wiem, co powiecie.

Oj wiemy wiemy. Dlatego na ich pozytywny komentarz bym nie liczył.

Mam pytanko. Ja feministką nie jestem (dziwne, nie? może dziwne, ale prawdziwe). A wiedziałeś co ja napiszę?? Jak tak to jestem pod wrażeniem:))) Naucz mnie tak Miszczu, bo też chcę wiedzieć z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem co powiedzą inni!!:))) Wcale się nie nabijam, jakże bym śmiała:))


No gość ma niezłą szklaną kulę i dlatego pewnie tak sobie w kulki leci. ^_-

I ja i On po prostu realnie patrzymy na świat, nie potrzebujemy żadnych “kul” J Bo to prawdy oczywiste i obiektywne.

Ps2. Jeżeli tak bardzo kobiety chcą równouprawnienia to niech idą pracować (bez obrazy) do kopalni, a się przekonają, co to prawdziwa praca (Już nie żyję J)

Zapraszamy na pokład 647 pod powierzchnią ziemi. J

A co? Chodnik w kopalni się zawalił??:)))))


Widocznie, ale jemu to i tak nie pomoże. ^_^

Wam też. Mi pomoc niepotrzebna, jemu też. Nie będę zaprzeczał swym przekonaniom


Równouprawnienie polega na tym, że każdy jest traktowany jak człowiek. Nakazywanie kobietom by szły pracować do kopalni jest równie głupie, jak żądanie by mężczyźni rodzili dzieci. Jeżeli któryś z facetów będzie chodził 9 miesięcy w ciąży i urodzi dziecko, ja chętnie pójdę pracować do kopalni. Zapomniałeś tylko chłopczyku, że w nowoczesnej kopalni prace właściwie wykonują maszyny. Dziwię się poza tym, że te same debilne argumenty powielane są przez kolejne pokolenia mężczyzn. Rozumiem opowiadać coś takiego 20 lat temu (tzn. rozumiem, lecz nie akceptuję), ale dziś? Toż to zwykłe epigoństwo Człowieku, idź z duchem czasu, mój mąż jest konserwatystą z przekonań, a i tak poglądem na kwestie męsko-damskie Cię przerasta. A w końcu ma już czterdziestkę.

A argument o urodzeniu dziecka jest jeszcze bardziej ograny niż ta kopalnia. Nie mam tu nic do dodania. Maszyny? Pani była kiedykolwiek w kopalni? Śmiem wątpić.

Ps3. I tak przy okazji, nie piszcie również o tym, abyśmy zobaczyli jak ciężkie jest zajmowanie się domem i dziećmi. Na pewno każdy już to słyszał i takie gadanie tylko przynudza

A zdziwię Cię i nie napiszę o czymś takim, bo nie mam o tym zielonobladokoperkowego pojęcia;P Nie zajmuję się ani domem, ani dziećmi:))))

Do czasu J


Jeśli chodzi o mnie, nasuwa mi się jeden wniosek: współcześni młodzi mężczyźni (?) zrobili się strasznie lalusiowaci, mają "węża w kieszeni", a do tego jeszcze masę kompleksów. Mały nie musi nas przekonywać, że ma problemy z dziewczynami. On naprawdę je ma. Prawdziwy facet zna swoją wartość (oczywiście nie w pieniądzach), nie przeszkadza mu to w zafundowaniu swojej dziewczynie raz na jakiś czas kina. A jeśli łączy ich naprawdę coś, to kasa jest ostatnią rzeczą, która się liczy. Rzecz jasna nie można zapomnieć o szacunku dla drugiej osoby. Gdyby wszystkim kobietom tylko na kasie zależało, rozmnażaliby się tylko milionerzy. A przecież tak nie jest.
Zawsze znajdzie się jakaś lalunia, która dla forsy zrobi wszystko, ale tak też jest z facetami. W końcu większość zawodowych zabó
jców to faceci.

Pozdrowienia dla Falki od mamy RIPa. Nie czytaj takich perduł, bo szkoda czasu. Ja zrobiłam to namówiona przez syna, którego ciekawiły tylko Twoje komentarze. Na szczęście nie wszyscy faceci są tacy jak Mały, ja znam niewielu. A tak w ogóle to mi szkoda tego "Maluszka", biedny facet, szczerze mu współczuję, w promieniu 100 km nie ma żadnej normalnej babki, tylko same lalki Barbie. Chłopie wyluzuj, życie przed tobą.

Podsumuję to krótko. Współczesni faceci często są biedni i ich po prostu nie stać na zbytki takie jak kino czy inne pierdoły. Nie mam żadnych kompleksów i staram się twardo patrzeć na świat. Jednak kobietom w większości zależy tylko na kasie. A dlatego że nie ma tylu milionerów, populacja powiększa się, choć niemrawo.....J Jeszcze raz powtórzę: kasa ponad wszystko! Chcesz coś znaczyć-bądź bogaty.

Nie jestem z dziewczyną z powodów które podałem w polemice- przede wszystkim finansowych. Nie czuję się gorszy czy bezwartościowy. Praca i studia to moje życie.Na tym zakończę, pozdrawiam Małego a wszystkim jego oponentom życzę powotu do zdrowia.

Thats all, folks!

Wyzłośliwiał się LEWACKI KONSERWATYSTA

PS. Jak chcesz polemizować ze skąpcem, dusigrioszem, Scroogiem i dziwakiem ;) to pisz

polpot0@poczta.onet.pl

PS2.A co mi przygrywało? Linklin Park, Sum 41, Metallica, Perfect, Lady Pank T-love i wiele innych..

PS3.Palcie mentolowe papieroski! Dobrze robią na stres J

PS4.Pozdrowienia dla Maćka K. Za profesjonalny mag.