Niestety jednak nie ma miłości.....- polemika z Red Like Dragon Fallem.
Copyright by Lewacki Konserwatysta.
Tak sobie czytam nr 27 naszego AM, gdy nagle mój wzrok przyciągnął ciekawy tekst Red Likea o miłości. Była to polemika z Agi, która uważa że miłości nie ma. Cóż, postanowiłem włączyć się do gry i wyrazić swoje zdanie na ten ważki temat. Jeśli chodzi o moją skromną osobę, całkowicie zgadzam się z tekstem Agi. Rzadko kiedy z czymś się zgadzam : ) , dlatego wielką radość sprawi mi popolemizowanie z Red
Likem. Gwoli przypomnienia: tekst Reda to kolor czarny, natomiast moje dopiski i przemyślenia w kolorze czerwonym.Do rzeczy!
Zanim przejdę do konkretów chciałem wyjaśnić trzy ważne terminy które wg. mnie agi źle rozumie: Szczęście - cel życia człowieka, najczęściej osiągany za pomocą szczęśliwej miłości Miłość - narkotyk niezbędny do osiągnięcia szczęśliwej miłości Szczęśliwa miłość - przypadek jedne na 1000 000 do którego osiągnięcia każdy dąży .
A oto moja klasyfikacja:
Szczęście
- różne drogi do niego wiodą, wiąże się ono przede wszystkim ze stabilizacją finansową, nie zastanawianiem się, czy Ci starczy do pierwszego i nie wykończą Cię opłaty, oraz oczywiście praca- bo ona daje szczęście, pieniądze i radość życia. Osobiście mogę pracować ponad 12 h na dobę. Czasami tak robię i to sprawia mi wielką satysfakcję. Że coś, co stworzę, napiszę (pracuję w gazecie) dotrze do Czytelnika. Zarabiam niewiele, lecz jestem szczęśliwy. Proste równanie praca=pieniądze=stabilizacja=szczęście. Prawda że proste? Miłość WCALE nie jest konieczna do szczęścia.To trzeźwe i realistyczne spojrzenie na świat.
Miłość- wartość , która dla mnie wcale nie jest najważniejsza w życiu. W żadnym wypadku nie stanowi dla mnie drogi do stanu szczęśliwości, a wręcz przeciwnie. Niestety w AD 2002 NIE MA miłości-czystej, prawdziwej, bezinteresownej. Czemu? To już temat na dłuższy wykład. W skrócie- ludzie stawiają sobie inne cele w życiu- majątek, praca a nie miłość. Bo takie romantyczne bzdury zawsze prowadzą do nieszczęścia. Należy patrzeć t
rzeźwo na świat i być realistą a nie żyć w romantycznej ułudzie; jacy to wszyscy są dobrzy, uczciwi i chcą przede wszystkim kochać.Szczęśliwa miłość- nie każdy do niej dąży, to raz Nie stanowi ona wyznacznika szczęśliwego człowieka, to dwa. Co ma wspólnego szczęście i miłość? To tak jakby porównywać krzesło z krzesłem elektrycznym J Miłość- ból- bo prawdziwej już nie ma i wątpię, czy będzie...
"Za mną czytelniku! Któż to ci powiedział, że nie ma już na świecie prawdziwej, wiernej, wiecznej miłości? A niechże wyrwą temu kłamcy jego plugawy język!" M. Bułhakow "Mistrz i Małgorzata" Tak sobie pomyślałem że Bułhakow w grobie się przewraca gdy słyszy takie rzeczy o jakich pisze agi w swoim arcie "nie ma miłości".
Sorry Red, ale kto powiedział, że pan Bułhakow miał monopol naprawdę? Ja nie piszę się do tej grupy. To, że napisał świetną powieść nie upoważnia mnie do traktowania Go i jego poglądów jako guru. Szczęście osiągam inną drogą- pracy. Nie tylko ja. Postawiłem sobie cel przed sobą. W ciągu 10 lat zarobić
tyle, by kupić sobie Grand Cheeroke. Choćbym miał wypruć sobie żyły i zdechnąć przed 40, spać 2 godz . na dobę to zrealizuję swój cel. Kształcę się, pracuję ,zarabiam i awasuję. To mój długofalowy cel. I zrealizuję go! To czyni mnie szczęśłiwym, a nie “miłość”.A czym właściwie jest ten art? Subiektywną wypowiedzią osoby zranionej, lub zmęczonej poszukiwaniem prawdziwej miłości, takiej jak w "Mistrzu i Małgorzacie". Ale pomyśl... Na świecie żyją miliony ludzi, w śród tych milionów jest tylko jedna jedyna osoba która jest tobie "przeznaczona"... Jak chcesz ją znaleźć jeżeli nie przez poznawanie kolejnych ludzi? Wszystko co trzeba to odnaleźć w sobie chęć i siłę do poszukiwań. A wierz mi nagroda wynagradza z nawiązką wszystkie trudny i nakład poniesionej pra
cy.Fajnie. Więc ktoś ma poświęcić swe życie na realizowanie bezsensownych i bezcelowych poszukiwań? Które przerodzą się w tragedię, psychiczne załamania i samobójstwa z powodu niezrealizowania niemożliwych celów???? Zamiast pracy, która da mu kasę i satysfakcję??? Poza tym poszukiwania wśród milionów??? Zabawne J Za darmo pojeździsz po Polsce i świecie, by szukać tej jednynej? Powtarzam- za darmo umarło wraz z końcem państwa socjalistycznego.
Dlaczego uważasz że para "obściskująca" się w parku nie przetrwa dłużej niż 2-3 lata... przecież siedemdziesięcioletni dziadkowie też kiedyś byli młodzi i prawdopodobnie też chodzili na spacery. Spojrzenie na komercjalizacje miłości.
Jako obyczajowy konserwatysta konsekwentnie protestuję przeciw “obściskiwaniu” się w miejscach publicznych. Dlaczego osoby postronne mają być narażone na takie widoki?? Od tego są własne cztery ściany, jeśli ktoś bardzo tego pragnie. I powodzenia, jeśli to da mu szczęscie. Pogadamy za kilka lat.
Komercja obejmuje w dzisiejszych czasach każdą dziedzinę życia. Dlaczego wiec nie miała by dosięgnąć miłości? Wg. mnie jest to normalne, co nie znaczy że mi się to podoba. Jedynym błędem (moim zdaniem) który popełniasz jest powolne uleganie hollywoodzkim wzorcom. Bo miłość jest czymś osobistym, czymś co każdy człowiek przeżywa inaczej. Nie można wiec marzyć o "miłości takiej jak na filmie". Jest to czyjaś wizja uczucia którą potrafił sprzedać (a to że ktoś robi z siebie prostytutkę to temat na art. O komercji nie o uczuciach). Zastosuje coś czego staram się wystrzegać, ale co jednak czasami daje najlepszy efekt.
Zgodzę się tutaj połowicznie. Oczywistym jest to, że WSZYSTKO można kupić. Zależy od ceny. Zacytuję ci Marksa: “Jestem brzydki, lecz mogę kupić najpiękniejszą kobietę. Jestem kaleką, lecz kupię sobie posłańców; jestem głupi, lecz kupię uczonych”. Tak wygląda siła pieniądza- rzeczy na której zbudowano ten świat. A nie na pleceniu dyrdymałów o sile uczuć J Komercja- a dlaczego nie? Jeśli ktoś jest na tyle głupi, by wydać pieniądze na kiczowate kartki walentynkowe jego wybór. Ja wolę zainwestować je w co innego. Prasa, książki etc. Edukacja rulez! : )))))
To jest właśnie miłość. Jest niemożliwa do określenia. Jest wyrażeniem uczucia jednej osoby do drugiej. Nie można mówić że jej nie ma bo wtedy trzeba by zaprzeczyć istnieniu wszelkich uczuć (a tego nawet ja nie jestem w stanie sobie wmówić). Walentynki? Zarabianie na czyichś uczuciach? A przepraszam bardzo kto w dzisiejszych czasach przejmuje się jakimikolwiek uczuciami? Jeżeli można zarabiać n
a ataku na W.T.C. w taki sposób jak zarabiają amerykanie to dlaczego nie zarabiać rozwieszając kupę różowo czerwonych kiczowatych serduszek? Od tego nikt nie ginie, a to że ktoś zastanawia się nad samobójstwem... trzeba być szalonym albo ślepym no to co się w około dzieje żeby o nim nie pomyśleć. Tylko nie rób tego. Bo pomyśl że jeżeli masz zginąć to może warto jeszcze trochę próbować, może akurat uda się odnaleźć to co nie istnieje?Tzw miłość to czysta chemia. Substancja zwana fenyloetyloaminą powoduje stan, który nazywają zakochaniem. Ona i kilka innych, w tym jedna będąca naturalną pochodną amfetaminy powoduje ogłupienie osoby nią skażonej. Nie zaprzeczam istnieniu innych uczuć, lecz miłość to chemia, nic nadzwyczajnego i niepojmowanego. Wszystko da się
pojąć dziękim nauce. A samobójstwo z powodu braku miłośći- to dla mnie najbardziej tragiczna rzecz. Jak z braku takiej bzdury można odebrać sobie życie- najcenniejszy skarb. Mamy je tylko jedno, nie ma sensu niszczyć siebie z powodu bzdur- czyli braku tej jedynej lub tego jedynego. Śmiechu warte.... ;)Miłość od pierwszego wejrzenia. Bułhakow Przewraca się w grobie po raz kolejny (<''''''''''''''''') Istnieje! Tylko że ludzie stali się zbyt wielkimi cynicznymi racjonalistami. Nie wierzą w poznawanie rzeczy za pomocą uczuć, metafizyki. A to jedyny sposób na zrozumienie (nigdy ostateczne) miłości. Miłość jest czymś istniejącym po za naszym światem, naszym systemem poznania. Jest jak powietrze dookoła nas, czujemy jego obecność kiedy wieje wiatr, ale go nie wi
dzimy. Żeby spróbować zrozumieć miłość, choćby w niewielkim zakresie, trzeba oderwać się od wszystkich przyziemnych spraw. Nie wolno myśleć o miłości jak o smarowaniu chleba co rano. To energia, rozsadzająca człowieka od środa, to światło płynące w żyłach, nie możesz tego pojąć dopóki nie w to nie uwierzysz. Bo dopóki nie uwierzysz nigdy naprawdę się nie zakochasz. Ta scena którą przedstawiłaś. Jest przepełniona ironią i cynizmem, brakiem wiary... "to się nigdy nie zdarzy", a ja powiem ci że się zdarzy, zdarza się codziennie. Czemu nikt tego nie widzi... no bo czym jest powiedzenie "kocham cię" na ulicy w porównaniu do tonącej kupy żelastwa z miliardem ludzi na pokładzie? Ludzie przestali pojmować miłość jako coś magicznego. Żeby zakochać się w dzisiejszych czasach trzeba być wariatem. A jak zwariować kiedy w około pełno cynicznych schizofreników?Nie istnieje Nigdy w to nie uwierzę. Gdy pierwszy raz popatrzę na kogoś, mam się w nim zakochać?? HEHEH!! Z jakiego powodu?? Nie znając go? Bzdura. W dodatku śmieszna. Dodam jeszcze, że to bardzo dobrze, że coraz więcej obywateli staje się “cynicznymi racjonalistami”- bo zaczynają wtedy myśleć, a nie “kochać”. Gdy myślą, wiedzą, co jest dla nich najważniejsze- praca-pieniądze- brak kłopotów finansowych. Oby tak dal
ej! W miłośći nie ma nic ponadzmysłowego. Proste chemiczne reakcje i tyle. Bezsensem dla mnie jest traktowanie jej z nabożnym szacunkiem, bo wcale ona na to nie zasługuje (mówię oczywiście o miłości).Ps. Kogo byście nie spytali jestem największym pesymistą i cynikiem, ale ciągle wierze w tą jedną rzecz. Ps. 2 Żeby nie było głupich txtów pod tytułem "... on tak gada bo ma tą osobę przy sobie" moja osoba odeszła rok temu, nie wiem jakim cudem to przeżyłem. Ale żyje ... bo miłość to uczucie jednej osoby wyraż
one do drugiej, co nie znaczy ze ta druga osoba musi to odwzajemniać.Ty cynikiem? To co ja mam powiedzieć o sobie J
J . Sam uważam się za twardego realistę, który od dawna wie czego chce w życiu. Miłość pozostaje na daleeeekich miejscach w rankingu mych potrzeb. Dziewczyna odeszła? Trudno- żyje się dalej. Nie ma sensu dalej zadręczać się takimi pierdołami. Bo “trza być twardym a nie miętkim :) : )Stąpający twardo po ziemi i patrzący bez złudzeń na świat:
LEWACKI KONSERWATYSTA(polpot0@poczta.onet.pl)
PS- dla niekumatych- cherooke to taki świetny terenowy wozik. The best!! J
PS 2.Palcie menthole- może to otworzy wasze umysły J
PS 3.God Save Lady Pank!
PS 4.Słuchałem T- Love “Irish”, Metallicę i Lady Pank oczywiście..
PS 5. To już jest koniec, nie ma już nic.....
PS 6. : )