Misia pamięci żałobny rapsod


To był wielki miś! Wszyscy go kochaliśmy. To prawda był młody, ale zawsze pomagał starszym misiom przejść przez autostradę.
Pamiętam, gdy sam byłem chory, on pomógł mi przejść przez autostradę a do tego złowił dla mnie rybę i przyniósł mi ją. Taki to był przyjaciel!
Teraz jednak nie żyje i nic już nie wróci mu życia:( Zgninął tragicznie z ręki człowieka.
Człowieka, który swą głupotą, brawurą i lekkomyślnością spowodował śmierć naszego przyjaciela, brata i smutek, który ogrania nas wszystkich.
Człowieka, który nie poniesie kary za swój okropny czyn! Uznano, że to był wypadek.
Ale to nie był wypadek, to było zwykłe morderstwo! Zabił go z zimną krwią, a teraz udaje, że żałuje.
Teraz niech jednak się nie zbliża do nas, bo skończy tragicznie, tak tragicznie jak skończył miś!

A mówiłem mu, nie jedź misu na ten szczyt. Zostań u nas w domu, tu także możesz spędzić wakacje.
Ale on chciał odwiedzić rodzinę, zobaczyć jeszcze raz rodzinne strony.
A przy okazji obejrzeć szczyt. I skończyło się to dla niego tragicznie:(
I co my teraz powiemy jego dziewczynie? Słuchaj, twój miś został zamordowany na szczycie G8, ale nie martw się, przynajmniej zmarł w doborowym towarzystwie?
Teraz tym bardziej nienawidzę polityków, bo spowodowali śmierć mojego przyjaciela.
Banda polityków zorganizowała sobie szczyt w górach, w naszym rezerwacie, po to by chronić się przed antyglobalistami. A my nawet nie mieliśmy nic do powiedzenia. A oni wpadli do naszego domu i zabili jednego z nas.
I nikt nie stanie w naszej obronie, jesteśmy gatunkiem na wyginięciu i nikt się tym nie przejmuje, nawet politycy, którzy podobno mieli nas chronić. A przecież sami nas zabijają:(

A teraz życzenia dla przywudców ośmiu największych państw świata. Obyście wpdali w ręce antygolobalistów, tak jak nasz miś wpadł w ręce waszej ochrony!
Życzenia składał zasmucony Miś

Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)


GOD SAVE THE QUEEN and resztę zagrożonych misiów!