MIŁOŚĆ !!!
Miłość
jest konstruktywną cechą każdego człowieka. Bez miłości człowiek nie jest
człowiekiem. Obowiązuje to każdego, niezależnie od wieku i sytuacji życiowej.
Bez miłości człowiek marnieje, więdnie, niszczeje. Staje w miejscu, cofa się,
gaśnie, umiera, usycha. Oczywiście mam tu na myśli miłość w najogólniejszym tego
słowa znaczeniu. A więc - aby wymienić niektóre przykłady - jest to miłość do
pracy zawodowej: do powołania, które człowiek podjął i spełnia swoje zadanie.
Niezależnie od tego, czy jest to praca lekarza czy pielęgniarki, inżyniera czy
rzemieślnika, nauczyciela, sprzedawcy czy urzędnika. Po drugie - jest to miłość
do świata a świat to wschody i zachody słońca, dnie rozdeszczone i pełne słońca,
ciemna noc, wygwieżdżone niebo, zakryte chmurami i niebieskie, śnieg i mróz,
lasy jesienią i łąki na wiosnę, morze i góry, kwiaty, motyle, biedronki, cisza i
śpiew ptaków... Po trzecie - miłość do ludzi zaczynając od czasów
najwcześniejszych, od lat dziecinnych. Z miłością do matki, ojca, rodzeństwa,
babci, dziadka, kolegów, koleżanek, nauczycieli, nauczycielek. Przez wszystkie
miłości, lubienie czy sympatie w wieku szkolnym, dorosłym aż po tę jedną jedyną
wielką miłość do przyszłej żony, do przyszłego męża, uwieńczona małżeństwem.
Cechą istotną miłości jest zachwyt, podziw, oczarowanie, pięknem - dobrem, które
jest w tym kimś. To może być ruch ręki, kolor włosów, głos, oprawa oczu, wykrój
ust, to może być twarz, postać, zachowanie się, sposób bycia, formułowanie
myśli.... ale za tym , co na zewnątrz, kryje się to, co w głębi. Ale każdy z
tych szczegółów jest symbolem czegoś głębszego, wartości człowieczych jedynych,
niepowtarzalnych. Tak nas fascynuje ta druga osoba, że chcemy za nią iść na
koniec świata, chce się w nią wpatrywać, chce ją słuchać, chce być
świadkiem, chce uczestniczyć w jego życiu. Właśnie: uczestniczyć, bo zachwyt to
ma do siebie, że czyni nas podobnym. Zachwyt jest to największa siła, która nas
pcha w górę. Rodzą się w nas zafascynowania - piosenką, zespołem muzycznym,
solistą, tekstem śpiewanym, wygłaszanym, filmem, reżyserem, aktorem, książką,
autorem, obrazem, rzeźbą, jakimś fragmentem krajobrazu, jakimś widokiem,
okolicą. Idziemy przez życie ogarnięci sympatiami do ludzi, świata, rzeczy,
dzieł sztuki. I wszystkie one pchają nas w górę, pomagają nam stawać się,
rozwijać, realizować się. Rodzą się sympatie do ludzi, z którymi się spotykamy
na co dzień - w szkole, w pracy, w gronie znajomych. Nazywamy je szacunkiem,
podziwem, lubieniem, "kolegowaniem", przyjaźnienie się. To mogą być sympatie bez
cienia wzajemności, zupełnie jednostronne, albo z cieniem, a nawet ze
wzajemnością. Trwają krócej - jak bańka mydlana - lub dłużej, czasem nawet
towarzyszą nam latami, nie mając jednak pretensji do tego, żeby urosnąć do
wymiarów miłości, tej jedynej, wielkiej, niepowtarzalnej, absolutnej. Może nawet
w którymś momencie wydawało się, że to będzie wielka miłość, ale po krótszym czy
dłuższym czasie okazywało się, że to jeszcze nie ten, jeszcze nie
ta.
Mam nadzieję,
że Wy kiedyś doświadczycie albo doświadczyliście tej jedynej niepowtarzalnej,
czystej miłości. Ja wiem jak to jest. Gdy go poznałam, był mi obojętny ale z
czasem podobało mi się to coś w nim to coś czym mnie zauroczył za co go
pokochałam. Pokochałam go tak mocno, że nie wyobrażam sobie teraz życia bez
niego. Są w życiu chwile dobre i złe ale te złe są przesłaniane tą wielka
miłością. Jak się kogoś kocha to kocha się go z wadami i zaletami, jest to
trudna sztuka ale jest do nauczenia. Wymaga lat pracy, ale się opłaca :) Znam go
już 8 lat i kocham go tak samo jak na początku naszej znajomości ale teraz moja
miłość do niego jest bardziej dojrzalsza i trwalsza. Wypełnia całe moje życie i
cieszę się, że jest w moim życiu, że mogę go kochać i obdarzać moją miłością i
opieką a robię to bo go KOCHAM :) !!!
Basia