"Dlaczego kara śmierci nie powinna zostać przywrócona"
7-MAŁY-7

          Jak jesteśmy świadkami jakiejś tragedii mówimy: "Kara śmierci! Kara śmierci dla mordercy!". Ludzie wypowiadając te słowa wypełnieni są nienawiścią i często podejmują w takich przypadkach decyzje pod wpływem chwili, które niestety często są błędne. Poniżej przedstawiam kilka powodów, według których nie powinno przywracać się takiego wymiaru kary. Jest to w pewnym sensie odpowiedź na tekst "Dlaczego kara śmierci powinna zostać przywrócona"
          1. Kara taka nie zrobi na przestępcach najmniejszego wrażenia. Przecież zakładają oni, że nie zostaną złapani, więc czego się bać. Przecież my się nie boimy, że w każdej chwili może na nas spaść meteor z nieba.
          2. Kara ta może zostać obrócona na naszą niekorzyść i mogą zostać nią dotknięte osoby, które na to w rzeczywistości nie zasługują. Przecież w Polsce jest straszna korupcja, wiec każdy, kto ma kasę, może być potencjalnym zabójcą niewygodnej dla niego osoby. A że będzie to legalne to...
          3. Kara śmierci jest tylko i wyłącznie wybawieniem dla takiego człowieka. Kładzie się on w spokoju na stole. Podaje się mu truciznę i zasypia. A tak by poszedł do więzienia na dożywocie i wtedy dopiero by żałował swoich czynów i miałby się nad czym zastanawiać.
          4. Chyba jest teza za karą: że, jest ona bezpieczna dla prokuratorów, sędziów itp., że jak już będzie taki człowiek martwy nic nie zrobi. Ale rozpatrzy warunek, że może mieć kumpli, którzy będą się mścić. Co to da? Tylko spotęguje efekt, a nie go załagodzi.
          5. Tak samo teza za karą: "daje gwarancję, że morderca nie wyjdzie na wolność poprzez trzęsienie ziemi itp" mija się z celem. Nie można mówić, co by było gdyby było. A jak w takiego trupa wejdzie duch, czy szatan. Wtedy będzie afera. Ale to jest raczej nieprawdopodobne, lecz przecież możliwe.
          6. Mówi się, że brak takiej kary jest bez sensu, ponieważ osądzony w więzieniu jak już ma dożywocie może zabić współtowarzysza i nic mu nie zrobią. Ale pamiętać trzeba, że na wykonanie kary śmierci czeka się nawet kilkanaście lat, a co w tym czasie może taki więzień zrobić? Również zabić kumpla z celi. I co wtedy? Podwójna kara śmierci?
          7. Znowu mylna jest teza za karą: że dostaje wtedy to, co sam komuś zrobił. Ale jak np.: ukradniesz samochód to sąd zabierze twój?
          8. Kolejny bezsensowny głos za karą śmierci: w kraju, w którym obowiązuje kara śmierci dla morderców, rodziny ofiar nie muszą spotykać oprawców na ulicy. Dlaczego jest bezpodstawna? Jeżeli człowiek zabił innego z dużym okrucieństwem, to nie ma szans, na to, aby nie skazali go na dożywocie, wiec rodzina zamordowanych go nie spotka (chyba, że odwiedzi go w więzieniu)
          9. Dokładnie i stanowczo jedno z przykazań boskich mówi: "Nie zabijaj". Skoro jesteś za karą śmierci to, dlaczego nie jesteś np.: za eutanazją?
          Tak mniej więcej sprawa się zarysowuje. Ale wiadomo, że nie ma ludzi jednomyślnych. Cokolwiek by się nie powiedziało zawsze ktoś będzie temu przeciwny.

Ps. Eee tam.
W razie czego pisz: 7-MAŁY-7