Pasibrzuchowi - kontra



        Wiara, ewolucja, efekt cieplarniany, kara śmierci, polityka... Co te tematy mają ze sobą
wspólnego? Jedną rzecz - zostały one poruszone na łamach Action Maga. I to wszystkie przez
niejakiego Pasibrzucha. Ten tekst jest adresowany głównie do niego, ale chcę go przedstawić na
otwartym forum. Powodem tego jest fakt, że ma nadzieję na poparcie ze strony chociaż jednego
czytelnika, a jeśli się mylę - zapewne ich dziesiątki mi to udowodnią.

        Sam nie wiem, od czego się zaczęło. Czy był to artykuł odnośnie kościoła, czy też może
dotyczył polityki? W każdym razie później przyszła kara śmierci, następnie efekt cieplarniany i ewolucja.
Nieważne, to nie ma wpływu na pewien fakt. A określić go można tak: Pasibrzuch koniecznie chce
zrobić na przekór innym - w wypadku, kiedy tamci się mylą, najczęściej. Prawdopodobie jego
poczynaniami kieruje szlachetna chęć uświadomienia niedoinformowanych osób - i cieszy mnie to
bardzo. Jednak w każdym Pasibrzucha tekscie można wyczuć jego nietolerancję do poglądów innych
ludzi. Nie dopuszcza on myśli, że może się mylić; uważa się za wszechwiedzącego, choć zapewne
odpowie, że wszechwiedzący jest tylko Bóg. Dobrze, w takim razie powiedz, szanowny Pasibrzuchu:
skoro ty wciąż i wciąż żądasz dowodów na poparcie czyjejś tezy, to jakie dowody dostarczasz Ty?
Otóż - żadnych. O ile w tematach politycznych nieraz masz rację (choć nie zawsze, ale nie lubię polemik
na ten temat), to w sprawach typowo naukowych chyba uważasz się za eksperta. Twierdzisz, że
ewolucja nie miała miejsca, a za wszystkim stoi Bóg. Dobrze - więc jakie masz dowody na to? Sam się
ich domagasz, więc potraktuj siebie na równi z resztą. Biblia? Toż proces ewolucji również został
opisany na kartach ksiąg. Ale zostawmy ten temat, jako że był on już wielokrotnie poruszany.
Przejdźmy do historii najnowszej.

        Efekt cieplarniany - to sprawa, która całkiem niedawno została przez ciebie poruszona. Tutaj
również okazujesz zero tolerancji dla wersji naukowej. I również chodzi Ci o te nieszczęsne dowody,
które ISTNIEJĄ. Żeby nie być gołosłownym, już przedstawiam jeden z nich - i to taki, który został
podany szerokiej publiczności. Gdzie? W bajce dla dzieci kilka(naście?) lat temu. Głos miłej pani mówił
tam, że emisja dwutlenku węgla do atmosfery powoduje niszczenie warstwy ozonowej, co z kolei
powoduje przenikanie przez nią promieni ultrafioletowych, które odbijają się od powierzchni Ziemi
powodując ocieplenie klimatu. Wiem, że zdanie długie, jak i definicja nieprofesjonalna, ale w takiej
formie została podana dzieciom. Jeśli twierdzisz, że jest ona zbyt lakoniczna, to sięgnij do rozpraw
napisanych przez znawców tematu. Jestem ciekaw, czy temu też zaprzeczysz? Ale pamiętaj: takie prace
nie zostały stworzone w pięć minut - najpierw zebrano wystarczająco wiele dowodów, aby tezę
wysunąć. Nie są to również twierdzenia głoszone przez jedną osobę, a przez bardzo liczne grono
(większość światowej braci jajogłowych), a skoro tylu uczonych doszło do jednego wniosku, to chyba
o czymś to świadczy. Nie starali się również tylko po to, aby jeden człowiek mógł obalić ich poglądy
zdaniem "To zrobił Bóg. Ja nie mam dowodów, ale wy też nie macie.".

        Poglądy polityczne Pasibrzuch zaprezentował w, jakoby Jedynie Słusznym, teście,
zamieszczonym w AM#26. To jest właśnie najlepszy przykład na Twoją wiarę w nieomylność, panie P.
Postawiłeś pytanie: Co należy robić z mordercami? I dałeś możliwość wyboru między karą śmierci,
a opcjami, których myślący człowiek by nie wybrał ( A.- wypuszczenie na wolność itp.). Tyle, że
zapomniałeś dodać punkt D. - własne propozycje, bo ja z chęcią rzekłbym: Trzeba ich zamykać na
minimum 30 lat w celi z materacem, kibelkiem i NICZYM WIĘCEJ. Niestety, możliwości swobodnej
wypowiedzi nie otrzymałem. Fakt, napisałeś, że to test tendencyjny - a ja właśnie to potwierdzam,
ponieważ uważam, że tendencyjny jesteś zbyt często i narzucasz swoje zdanie w niemal każdym arcie.
Do tego twierdzenia sprowadza się moja wypowiedź, ale poparłem ją dowodami, których tak
pragniesz, bo gdybym to napisał w dwóch zdaniach, odpisałbyś, przypuszczam - "Nie udowodnisz mi
tego" itp. Jednocześnie przyznać muszę, że twoje prace czyta się dobrze i zachęcam do dalszego ich
tworzenia. W końcu - gdyby nie Ty, to z kim bym polemizował?

military