Polityka


Pasibrzuch skomentował mój tekst o naszym kochanym kraju. I chyba raczej nie argumentował przeciwko moim teorim, ale miał jakieś "ale". Stwierdziłem, że wypadałoby wyjaśnić to i owo.

KOMUNIZM ODSZEDŁ, KOMUCHY ZOSTAŁY

>>Z jednej strony mamy demokrację a z drugiej 75% ludzi jest za przywróceniem kary śmierci i kary śmierci nie widać. Druga sprawa - niby jest demokracja, ale na przekór 90 procentom społeczeństwa uchwalone zostało finansowanie partii z budżetu państwa (czyli z naszych kieszeni!). Czyli władza ludu jakby jest i jakby jej nie było...

Cóż, Twój wzór demokracji sprawdzał się w Atench, gdzie było kilka tysiaków mieszkańców i gdzie ci mieszkańcy zbierali się na rynku w celu głosowania. Ale w dzisiejszych czasach nie jest to raczej możliwe.
Po pierwsze, gdzie pomieścić 40 milionów ludzi, żeby głosowali.
Po drugie, jak zapanować nad 40 milionowym tłumem.
Po trzecie, zorganizowanie takich wyborów kosztowałoby kupę ksy. Zresztą zorganizowanie zwykłego referendum też dużo kosztuje, ale masz rację, nie jesteśmy wzorem demokracji, kapitalizmu też nie!
Powiem Ci, że poprzedni art z sarkazmem w głosie pisałem:) Wiedać nie zrozumiałeś:(

>Z kapitalizmem też jest coś nie tak. O ile kulawy kapitalizm mamy, o tyle wolnego rynku ani widu ani słychu. Pojawił się na kilka lat po '89 a potem przepadł jak kamień w wodę.

Kapitalizmu nie ma, bo im się wszystkim przypomniało jak to partyjnym (lub ich znajomym) było fajnie. I teraz "prawica" chcą kosić kase w rządzie (lub w powiązaniu). A z kolei "lewica" pamięta jak to im było dobrze i robią to samo. Gdzie tu miejsce na kapitalizm, skoro w rządzie sami złodzieje?

>>Taki to ten nasz kapitalizm...

Ja pisałem to z sarkazmem w głosie:) - chyba się powtarzam. Chodziło o to, że teoretycznie mamy demokrację i kapitalizm. Ja widzę, że to wszystko jest tylko teorią, dlatego chcę zmienić konstytucję!

>>Faktycznie, tylko nie do końca sprawa jest taka prosta. Mamy niby całą tą demokracją (choć dziwną) i kapitalizm (choć kulawy) ale przecież nie można się dziwić ludziom, że czują się jak w poprzedniej epoce.

Ja się wcale ludziom nie dziwię! Ja rozumiem, że jeżeli ktoś przez 40 lat żył w komunistycznym państwie łatwo się nie przekfalifikuje na kapitalizm. Ja po prostu chciałem zwrócić na to uwagę. Żeby ludzie wiedzieli, dlaczego jest tak a nie inaczej.

>>Włączam telewizor a tu Kwaśniewski ściska Millera, aparatczyk partii komunistycznej z ex-sekretarzem PZPR. Czy to jakiś zapis archiwalny? Ależ oczywiście, że nie. To nasz prezydent i premier, mamy rok 2002, proszę pana. A to nie wszystko! Wychodzę na ulicę a tu jakiś marsz. Ani chybi znowu jakieś święto Bratniego Związku SRR. Patrzę: wszyscy więksi politycy ramię przy ramieniu, śpiewają jakieś dziwne cuda, wszyscy wołają o przyjaźni, pokoju, lepszej Europie. Myślę sobie - na pewno idą na chwałę Wujaszka Stalina. A tu niespodzianka - gwiazdki żółte, tło przefarbowali na niebiesko. Teraz już nie ZSRR ale ZSRE.

I właśnie dlatego należy zmienić konstytucję i niedopuszczać do władzy byłych komunistów, czy to z lewicy, czy z prawicy! I będziemy mieli rozwiązanie. Ja wiem, że to takie proste nie jest, ale w sumie do tego to się sprowadza. Co ma się zmienić, jeżeli do władzy za kilka lat dojdzie grupa ludzi, którzy dziś siedzą w partii Młode SLD, czy Młode AWS? Przecież ich polityka będzie do złudzenia przypominać politykę ich mentorów!

>>"...Nie można być komunistą i żyć sobie w kapitalizmie! To jest po prostu nie możliwe!..."
Dlaczego? Skoro można było być kapitalistą i demokratą w PRLu to dlaczego nie można być komunistą w III RP?? Ja tam jestem wolnorynkowcem i regalistą a żyję sobie w półsocjalistycznej i demokratycznej Polsce...

Dobra, źle to napisałem. Żyć można, ale zobacz co z tego wychodzi? Jeszcze połączenie liberałów z "półsocjalistycznym" systemem było by dobre, bo w końcu by się to skończyło! Ale takich jak Ty jest niewielu. W AM zabiera głos dwóch - Ty i ja. A Polaków jest 40 miljonów! Twierdzę, że nic się nie zmieni dopóki jakaś młoda liberalna partia nie przejmie władzy i nie zaprowadzi demokracji i kapitalizmu z prawdziwego zdarzenia. Zresztą ja dużo od kapitalizmu w Polsce nie wymagam, żeby chociaż wolny rynek był!

ZWIĄZEK SOCJALISTYCZNYCH REPUBLIK EUROPEJSKICH

>>W takim razie mam jedno pytanie: jak to możliwe że istniejemy?

Istniejemy? A ja myślałem, że wegetujemy. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że żyjemy w Europie, że państwa piętnastki mają możeliwość nałożenia nam takiego embarga, że się do końca życia nie pozbieramy. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że nasz rząd jest tak głupi, że nie niedługo doprowadzi do gospodarczego rozbioru naszego kraju. Owszem, wzorem Norwegii, możemy istnieć bez UE, ale nie przy tym rządzie. Z drugiej strony przy tym rządzie nie damy nawet rady egzystować po właczeniu Polski do Unii. Jakie jest wyjście? Zmienić rząd! I głosować przeciwko Unii!!

Poza tym to był SARKAZM!!!!

>>Po ogłoszeniu niepodległości Timoru Wschodniego mamy (zdaje się) 192 państw a tylko 15 z nich jest w UE. Mimo to pozostałe też żyją i to czasami wcale nie najgorzej!

Przecież doskonale rozumiesz o co chodzi! Więc nie rżnij głupa, OK?

>>Ależ jakie to ma znaczenie, drogi Eryku, czy wejście do UE na obecnych warunkach jest dla nas mniej czy bardziej korzystne skoro sam napisałeś, że "bez UE nie jest możliwe dalsze istnienie Polski"! Nie ma co się stawiać i wykłócać o warunki, trzeba wchodzić tak jak nas zapraszają, choćby i na kolanach, bo Polska się rozleci, znowu zrobią rozbiory i będzie po wszystkim! Czy nie tak?

Czy ty myślisz, że ja jestem idiotą, czy tylko próbujesz namalować taki obrazek? Jestem przeciwnikiem Unii Europejskiej. Jedynym ratunkiem jest dla nas zmiana rządu i zaprzestanie negocjacji z unią. Możemy sobie poradzić bez Unii, jeżeli zmienimy rząd. Jeżeli tego nie zrobimy, to witaj Unio!

>>Oni po prostu chcą co prędzej ratować nasz kraj zmierzający do zagłady. Dlaczego masz do nich pretensję?! Ratujmy nasz kraj! Dalej, idziemy do Unii! Na kolana, ludzie!

Odpowiadasz sarkazmem na sarkazm. Ja to napiszę tak, żeby była jasność. I nie zdawaj potem żadnych pytań!

Co jest dobre?

*Po pierwsze demokracja.
Co jest w Polsce - demokracja, ale jest to republkia parlamentrana, w której rządzą byli komuniści. Należy więc to zmienić. Najlepiej wzorem USA na republikę prezydencką, w której rządzić będą ludzie, którzy o komunizmie słyszeli tylko na lekcjach historii.
Co jest w Europie - demokracja, ale podobnie jak u nas jest to republkia parlamentarna lub, co jest kompletnym reliktem przeszłości, monarchia konstytucyjna, nie mówiąc już o tym, że komunistów też tam pełno. Co należy zrobić? Trzymać się z daleka!

*Po drugie kapitalizm.
Co jest w Polsca - a chu... wie! Jest to jakaś hybryda złodziejstwa, kapitalizmu, socjalizmu i Bóg wie, czego jeszcze. Nie trzeba chyba mówić, że należy to zmienić? Co to za kapitalizm z gospodarką centralną? Ludziom trzeba powiedzieć, co to jest popyt, co to jest podaż, co to jest rynek pracy, dóbr i usług, bo zdają się tego nie wiedzieć. I należy im wreszcie powiedzieć, że strajkować nie powinni prze sejmem, ale przed domem prezesa! A i wypadało by zlikwidować ten durny kodeks pracy! No i te podatki... aż mi ręce opadają.
Co jest w Europie - na pierwszy rzut oka kapitalizm. Ale troszkę za dużo tam ingerencji państwa w "wolny" rynek i w ogóle jakoś nieładnie to pachnie. Co należy zrobić? Trzymać się z daleka!

To by było na tyle jeśli chodzi o mój stosunek do Unii i polskiej sceny politycznej. I uwierz wreszcie, że w sprawach polityki jestem po Twojej stronie, ale zdaleka od wszelkich organizacji katolickich, czy jakich tam chcesz? Więc nie rób ze mnie zwolennika Unii Europejskiej, bo kiedy Ciebie nawet w planach nie było, ja już byłem jej przeciwny:)

Pisał Miś

Eryk(miseryk@poczta.onet.pl)



GOD SAVE THE QUEEN