----------------- Idealny meżczyzna ----------------- Ha! Ciekaw jestem, czy spotkałeś kiedyś idealnego mężczyznę, Czytelniku? Ja nie, mimo to jednak ta kwestia interesuje mnie, pomimo iż w sprawach "decydujących" preferuję panie. ;) Wspominam o IM, gdyż pomimo faktu że w naturze taki osobnik nie istnieje, można obejrzeć go wielokrotnie w telewizji. Mianowicie, w TVP2 emitowany jest serial pt. "Providence". Bliższe z nim spotkanie owocuje w brzemienne wnioski: jest to serial raczej dla kobiet, taka amerykańska telenowela z wyższej półki. Tam właśnie można zauważyć mężczyznę idealnego: wyobraźcie sobie wysokiego, przystojnego, dobrze zbudowanego, uśmiechniętego bruneta. Koleś ten na codzień pracuje jako strażak (odwarzny! odpowiedzialny! wysportowany!), a wieczorami w barze; gdzie jest - oczywiście - idealnym barmanem. W scenariuszu robi za rycerza na białym koniu, nawiasem mówiąc to zjawisko także w przyrodzie nie występuje. Poznał jedną z głównych bohaterek na balu kostiumowym, gdzie, ubrany w seksowny kostium Zorro, poderwał ją, po czym oddalił się niczym Batman :). Przez parę... odcinków ani widu o nim ani słychu, jednak po pewnym czasie, niczym Deus ex machina, IM pojawia się, by uratować dziewczynę z ciężkiej opresji. Smutna prawda jest taka, że idealni mężczyźni NIE ISTNIEJĄ. Zgodnie z realiami, tamten "Zorro" po bliższym poznaniu powinien okazać się: a) pedofilem, zoofilem, nekrofilem, bibliofilem ;))) b) psychopatą, socjopatą, schizofrenikiem, homoseksualistą ;))) c) chorym na AIDS, komunistą, Świadkiem Jechowy ;))))) Niestety: mamy dwie strony medalu, mimo że kobiety na całym świecie (z pewnymi wyjątkami, które tyklko potwierdzają regułę) łudzą się, że jest inaczej. To całkiem powrzechny obraz i chyba niestety prawdziwy: babsko szuka faceta z listą pod pachą, a każdego kogo spotka, dopasowuje do niej. Chciałoby się rzec, że wszyscy mężczyźni na planecie, to tylko marne kopie, cienie platońskiej idei Idealnego Mężczyzny. Mężczyzna jest pod tym względem lepszy. Czy wyobrażacie sobie chłopa, który przy piwie z kumplami mówi "moja dziewczyna powinna być ładna, miła, zabawna, odpowiedzialna, srutututu itd.". Nie. Improwizacja jest podstawą miłości, a nie planowanie i wymyślanie. Mężczyźni nie lansują modelu Idealnej Kobiety, panie w Playboyu to tylko estetyka i hormony ;). A gdyby nawet istniał IM, czy zechciałby spojrzeć na Ciebie, przeciętna Czytelniczko? {Devi: Litosci! Facet przy piwie nie mowi, ze jego dziewczyna powinna byc ladna, mila itd? Jasne, ze tak!!! Skad wiem? Studiuje z 60-cioma chlopami, czasem rozumiem ich lepiej niz oni sami siebie. Jasne, ze wymieniaja cechy idealnej kobiety! Najlepiej zeby wlasnie byla ladna, mila, wygadana, ale nie za bardzo, bo przycmi faceta itd. I jeszcze jedna sprawa. Idealy sa! Naprawde! Z tym, ze dla kazdej/kazdego idealem moze byc zupelnie ktos inny. Wcale nieprawda, ze wysportowany, nieziemsko przystojny strazak bedzie idealem wszystkich kobiet. Moze ja akurat lubie chudych blondynow? (bo lubie :P) Qn`ik: W takim razie wlasnie sie dowiedzialem, ze nie jestem lubiany przez swoja wlasna kobite! :P Bo jaki ja chudy? Devi: No fakt, to sadelko...:P} kotbogdam@wp.pl P. S. To mogą być przeciwieństwa: romantyczny - poważny zwariowany - poważny z poczuciem humoru - poważny emocjonalnie piszący wiersze - z poczuciem humoru ;) To apropos fragmentu forum z "Action Redaction" z AM~27 i posta niejakiej Jaheiry... Wątpię, czy koleś posiadający takie przymioty będzie czekał na Ciebie przed monitorem. A jeśli nawet, to prawdopodobnie będzie miał moje ciało ;))), co nie jest fortunne. Ja wiem, "pół żartem - pół serio", ale to co na ustach nie zawsze w sercu. P.S. II Niczego nie słuchałem podczas pisania, bo to mnie rozprasza. Ludzie słuchają Queenu i potem piszą tak jak Miś Eryk ;).