----------------- Homoseksualizm :) ----------------- O Boże, co za słowo. Wydaje się tak ciężkie, że gdyby wziąć je do rąk i rzucić nim w kogoś, można by go zabić :). Ja jednak mężnie biorę Doombringera w rękę i ruszam do walki o sprawiedliwość. Bezpośrednią przyczyną jest miły i przyjacielski Miś Eryk. Otórz Misiu ;) pisze w swoim arcie, zatytułowanym "Freddie Mercury - genialny ćpun", coś takiego: >>> Nie lubię pedałów (z całym szacunkiem dla owych ale nikt mi nie wmówi, że to jest normalne, prawidłowe i zgodne z naturą!)... OK koleś. To tak jak bym ja napisał "Z całym szacunkiem, ale jesteś złamany chuj i skurwysyn" ;). Mocne, co? Twoja wypowiedź właśnie podpada pod taką kategorię. Niby szacunek, ale i tak ktoś jest "pedał". Takimi wypowiedziami nie zasłużysz raczej na miano przyjacielskiego, raczej na miano ciemnego wieśniaka, dużo ciemniejszego niż taki katolik Pasibrzuch, z którego się wyśmiewasz. Twoja awersja jest jeszcze gorsza, bo ani trochę nie jest uzasadniona wiarą, tylko zwykłą, ludzką GŁUPOTĄ. Posłuchajcie teraz wszyscy, katolicy i niekatolicy: homoseksualistą się nie zostaje, nim się jest. O ile można krytykować czyjąś muzykę, ubranie, o tyle nie można krytykować homoseksualizmu - bo homoseksualizmu się NIE WYBIERA. Kiedy krytykujesz kogoś za to jakim jest, a nie za to co robi, to stajesz się podobnym do cholernych skinów. Przecież to nie jest tak, że chłopak w pewnym momencie mówi "OK, chyba zostanę pedałem" ;). To chyba oczywiste, prawda? Oni istnieją i istnieli zawsze, tylko wcześniej w historii nikt by tego nie ujawnił, nikt by się nie przyznał. Świat się zmienia, to dlatego teraz wydaje się że jest ich więcej. MY JESTEŚMY NATURĄ. Jak napisałem, homoseksualizm występował od zawsze. To JEST normalne, prawidłowe i zgodne z naturą! Katolicy: zachęcałbym raczej do eksploatowania miłości bliźniego, może to pozwoli wam polubić homków ;). kotbogdan@wp.pl P. S. Ten sposób polemiki, nazwałbym serią krótkich, bolesnych ciosów. Podobało się? P. S. II Kot Bogdan nie jest gejem, lubi płeć przeciwną :). To na wszelki wypadek, jakby jakiś bystry umysł się czepiał. P. S. III Niczego nie słuchałem podczas pisania, bo to mnie rozprasza! Ale gdybym mógł, pewnie słuchałbym jakiegoś Slipknota, czy coś.