Jestem uczniem szkoły średniej ( III kl.), należę do rocznika o którym się mówi, że jest
ostatnim, który idzie starym systemem. Zauważyłem, że coś wielkiego się szykuje, przez
ostatni rok nastąpiła wielka mobilizacja tajnych oddziałów rządowych, których celem jest
pozyskanie młodych, niedoświadczonych osobników gatunku ludzkiego
(czyt. Gimnazjalistów) do bliżej niewiadomych celów. Owa tajna organizacja nosi nazwę MEN –
dorosły powie wam, że to skrót od Ministerstwa Edukacji Narodowej, ale tak naprawdę, całe to
ministerstwo jest przykrywką, wielkiej korporacji pozyskującej tanią siłę roboczą. Moi
szpiedzy donieśli mi, że MEN jest głównym dostarczycielem tanich pracowników, do takich
miejsc jak np.: fabryka tzw. taniej odzieży wschodniej, w której zatrudniane są dzieci z
europy – pracują one w bardzo ciężkich warunkach, często z burczącymi brzuszkami, a ich szef
– niewyżyty sadysta, znęca się nad nimi fizycznie przy byle okazji. „Dzieci z MEN-u” pracują
także w kopalniach, na plantacjach marihuany i tytoniu, a także są wykorzystywane do prac
wiertniczych na platformach, znajdujących się na Morzu Północnym. Dlatego ostrzegam cię
drogi Gimnazjalisto nie idź do szkoły średniej!!! Zostań w gimnazjum !!! Tam jesteś jeszcze
bezpieczny ponieważ jest to okres przejściowy, przygotowujący psychicznie do wielkiego
poniżenia jakim jest praca na farmach, na dalekim wschodzie.
Co!!!
Nie wierzysz mi!
Tak, to proszę, oto dowód!
Gdy ja przyszedłem do szkoły średniej, dyrekcja szkoły nie przejmowała
się warunkami w niej panującymi, ławki były porysowane, kible rozwalone, krzesła połamane,
ściany podrapane. Dyrekcja nie kiwnęła palcem aby poprawić mi warunki kształcenia. A teraz
co! Teraz dyrekcja mówi, gimnazjaliści przychodzą, trzeba wszystko wyremontować, kupić nowe
meble, nowe biurka, pomoce dydaktyczne, unowocześnić pracownie komputerową i laboratorium
chemiczne, a i nie zapomnieć o pracowni elektrycznej, żeby pochować wystające zza pulpitów
kable. Sami przyznacie, że to dosyć dziwne. Przecież dla zwyczajnego ucznia nie robiono by
takich przemian, Oni chcą żebyście się poczuli wyjątkowi, bezpieczni.
Ale pomyślcie logicznie, to ma na celu zamydlić wam oczy, te wszystkie ulepszenia, remonty,
żeby wydawało wam się, że idziecie do dobrej szkoły, są dla picu! Powtarzam! W szkole
średniej nie możecie czuć się bezpiecznie!!! Zostańcie w GIMNAZJUM!!!
Jeśli nie daj Boże mnie nie posłuchacie, na pierwszej lekcji w szkole średniej usłyszycie:
- O! Witam świeże mięsko. – wam może wydawać się, że On żartuje, ale mówi poważnie, bo wie
co się z wami stanie. Pojedziecie na obóz integracyjny, najprawdopodobniej nad Morze
Bałtyckie, i tam zacznie się piekło. Golenie głów, liczne testy zdrowotne, tatuowanie ciała
literkami, takimi jak się stempluje półtusze wieprzowe, i w końcu wysyłka do obozu pracy.
Możecie przed przyjściem do szkoły średniej zabezpieczyć się, tatuując sobie na prawym
ramieniu literkę K- literka ta nie zabezpiecza całkowicie przed „wysyłką”, gdyż mówi ona:
obiekt nie zdolny do robót siłowych.
Literka K daje ci pewność, że będziesz miał pracę lżejszą od swoich rówieśników, ale równie
upadlającą. Dlatego pod literką K wytatuuj sobie literkę O.
Literka O oznacza: obiekt nie zdolny do pracy wymagającej myślenia.
Jednak nadal nie jesteś bezpieczny. Literki K i O dają pewność, że nie będziesz miał żadnej
ciężkiej pracy ani skomplikowanej, jak praca na platformach wiertniczych przy zmianie
łożyska wiertła, czy rezonansowe badanie membran uszczelniająco–spustowych . Jednak nadal
będziesz zdolny do jedynej pracy jaka została do przydzielenia – Tirówka. Aby wykluczyć tą
możliwość, pod dwiema literkami wytatuuj sobie trzecią – T.
Literka T oznacza: Jeśli Obiekt posiada kategorię K i O jest zwolniony od wysyłki do obozu
pracy i może kontynuować edukację w szkole średniej.
Gimnazjalisto! Masz do wyboru dwa warianty:
1-pozostać w gimnazjum.
2-tatułaż na prawym ramieniu w celu określenia kategorii użyteczności.
Pssssssyt. Jeśli weźmiesz to na poważnie jesteś bardziej chory ode mnie :)))))
Manifest autorstwa Andrew z Sosnowca.
andreandrew555@wp.pl