Było sobie takie małe nie wiadomo co i nie wiadomo skąd (probówka i te sprawy :)). Było takie małe, drzewiaste, bezbronne, już w dzieciństwie "inne niż wszyscy". Nazywało się Drewny. Może miało lekkie dzieciństwo, ale ciężkie zabawki. Bawiło się na skarpie 4-metrowej, kiedy przyszedł Yoda (raczej już tam był).
- Spadaj stąd kurduplu, to moja skarpa, bo jest koło mojego bloku! - wyskoczył Drewny, stojąc nad Yodą (na skarpie, ofcoz).
Dzięki perfekcyjnemu opanowaniu mocy, Yoda nie użył miecza świetlnego i nie posiekał go na kawałki. Chwycił go mocno za nogi i pociągnął. Drewny upadł i poszedł do domu (czytaj: kartonu :)). A było to przed rozpoczęciem roku szkolnego (pierwszego w życiu Drewnego, Yody i Tołdiego - szli wtedy do I klasy podstawówki). Podczas pasowania na ucznia Drewny dziwnie szturchnął Yodę i popatrzył się na niego swym dziwnym menelskim spojrzeniem. Na Yodę spadł ciężar chodzenia z nim do klasy przez 6 lat szkoły podstawowej. W drugiej klasie Drewny obnażył się przed całą klasą, a raczej obnażył go jego kolega z klasy w wyniku dziwnej sytuacji. Jego "Wacusia" ujrzały również dziewczyny. Po trzech latach szkoły podstawowej, nasza była psycho dyrektorka wpadła na "genialny" pomysł zmieszania 3 klas w 2 klasy. W ten właśnie sposób Yoda i Tołdi zaczęli chodzić do jednej klasy. Przez kolejne 3 lata Drewny uważany był (bo jest) za ofiarę klasową. Wszyscy się z niego śmiali, lachali, brechtali i takie tam. Wtedy Drewny przeżył swoją pierwszą miłość (była to miłość platoniczna - do dwóch dziewczyn naraz :).Wszyscy się z niego śmiali, lachali, brechtali nie wiedząc, że ranią jego uczucia. Biedny Drewny nie miał szczęścia do dziewczyn i w takim stanie przeszedł do gimnazjum. Los tak chciał, a raczej jego mama, że Drewny trafił do tej samej klasy, co Yoda i Tołdi. Tam dopiero zaczęły się jaja. W pierwszej klasie, robił dużo kompromitujących go rzeczy, kiedy Yoda i Tołdi, i w ogóle wszyscy mówili mu: "Drewny, my cię nie podpuszczamy, ale tego nie zrobisz". Drewny, ofcoz, dał się podpuścić. Ten ludź (bez obrazy gatunku ludzkiego :)) ma takiego pecha, że większego chyba nie można mieć.
Na zawsze zostanie zapamiętany przez szkołę jeden przekręt. Znaczy się Drewny ściągnął sobie z internetu zdjęcia miłych, biednych pań. Biednych, bo nie miały co na siebie włożyć :). Yoda i Tołdi mówili mu: "Nie wchodź na takie stronki, bo wszystko zapisuje się w 'historii' ", ale on nie posłuchał mądrzejszych od siebie. Miał nieźle przerąbane i wszyscy się z niego (jak zwykle) śmiali, lachali, brechtali i takie tam :). Reszta historii jest nudna. Nie ma co pisać.
Gnębili Was : Tołdi i Yoda (adresy macie w innych artach )
PS Ten dopisek przy podpisach nie był wcale po to, żeby
zmusić was do czytania innych naszych artów :)
PS2 Zaprawdę powiadam wam ( (c)by Jezus :) Drewny istnieje!!!
PS3 Mamy nadzieję, że nie przeczyta tego artykułu.
PS4 Brak pomysłów na ten PS :(
PS5 Na ten też :)
PS6 Nie, my wcale nie przedłużamy artu głupimi PSami
:)