KONIEC

 

Dlaczego?

Czemu?

Za co?

Ktoś mi odpowie?!

Nikt, nikt nie chce mi odpowiedzieć?

Co takiego zrobiłem, iż mnie zostawiasz?

Było nam razem tak dobrze. Tak doskonale. Byliśmy sobie przeznaczeni. Ty i ja. Tylko my.

A Ty?

Ty mnie zostawiasz. Odtrącasz. Odchodzisz, mówisz, że to koniec...

Nie!

Nie opuszczaj mnie. Zostań. Zmienię się, poprawię. Wszystko będzie jak kiedyś. Zupełnie jak kiedyś...        Jak wtedy, gdy się szanowaliśmy, wielbiliśmy. Jak wtedy gdy się... kochaliśmy. Potrafiliśmy godzinami rozmawiać o rzeczach bez sensu, potrafiliśmy wpatrywać się w oczy swe. Było tak pięknie. Idylla. Eden. Raj.

A Ty chcesz mnie zostawić?

Jak starą zabawkę... Całą zniszczoną... Jak zabawkę którą nie pokażesz nikomu. Zupełnie nikomu. Wstydzisz się jej. Sama nie wiesz dlaczego, ale się jej wstydzisz. Lecz ja nie jestem zabawką, ja mam uczucia, które sprawiają, że ból teraz czuje.

Nie. Nie ma sensu prowadzić teraz dalej rozmowy, wybacz ale ja już odejdę. Żegnaj.

Czemu mnie wołasz?

Chcesz mi dać szansę?

Jak to? Mamy zapomnieć o dzisiejszym wydarzeniu? Nie. Wybacz, ale nie. Dzisiaj bardzo wiele się wyjaśniło.

Żegnaj.

 

M_Bodzio

M_Bodzio@wp.pl

 

P.S. Tekst ten wydaje się archaiczny. I taki miał być.

P.S. 2 Cisza jest piękna. Potrafi uspokoić. Ukoić.