Siedziałam sobie
dzisiaj i bawiłam sie workiem foliowym:) Of cozz nie takim zwykłym, a takim jak
to można znaleźć np. w niektórych kopertach na poczcie, jak się np. CD wysyła.
No taka folia z kuleczkami, co jak się je naciska, to one tak pękają. Nie umiem
tego opisac, ale chyba wiadomo o co chodzi:)) W każdym razie tak sobie
strzelałam tym workiem, aż moja mam przyszła, popatrzyła co robię i powiedziałaa
to, co zawsze w takiej chwili: "Boże, gdzie ja błąd popełniłam??" Ostatnio to
mówiła, jak zaczęłam jęczeć, że chcę na urodziny kasetę z bajką Nowe szaty
króla (taka bajka Disney'a o królu zamienionym w lamę... genialne!!:)) No
właśnie, bajki. O tym miał być właśnie ten text:) (Nie ma co, umiem wstępy
pisać:)) (Proszę nie myslić z Wstępem Bronisławem - Kubuś Puchatek rlz:)))
A dlaczego aqrat
bajki? Z dwóch powodów: chyba nikt jeszcze o tym nie pisał:)), to po pierwsze, a
po drugie ja baaaardzo lubię bajki (tak, wiem, jestem dziecinna, do granic
mozliwości nawet:)) W każdym razie jak mi smutno albo mam pasqdny humor, to albo
wchodzę na neta (jak mogę of cozz), albo gram w Baldur's Gate 2, albo włączam
sobie jakąś bajkę na dvd:) (albo czytam książki, ale je czytam w każdej wolnej
chwili, więc je tutaj pominę:))
Bajki Disney'a,
i nie tylko z tej wytwórni, pomagają mi uciec do innego świata, uciec od
smutków, kłopotów i rodziców z wygórowanymi ambicjami. Książki niby dają to
samo, ale nie we wszystkich wszystko dobrze się kończy (np. taki
Wiedźmin), a jak mam zły humor to potrzebuję czegoś wesołego. Bajki są
kierowane głownie do dzieci i zawsze musi być happy end (wyłączając historię
Pcahontas, bo tam jej ukochany odpłynął heeeen za morze, ale już w Pocahontas
II wszysto sie ułożyło jak trzeba:))) Takie szczęśliwe zakończenia jakoś
zwiększają wiare w to, że w real world może byc tak samo, trzeba się tylko
postarać:) (Of cozz odradzam przebierać się za ogry albo lwy, nie
przesadzajmy:))))
Ktoś może
powiedzieć, że bajki są infantylne, chociażby Kubuś Puchatek. Też prawda, ale co
z tego? Wprawdzie mi też to często przeszkadza (jak oglądałam sobie jakąś
pełnometrazową bajkę o Kubusiu to mnie szlag trafiał, jak oni mogli być tacy
głupi???:))) no ale nie jest źle:) Już lepiej oglądać przygłupiego Puchatka niż
beznadziejne Talitubisie:))) Zresztą nie wszystkie bajki są infantylne. Taka
Atlantyda jest całkiem w porządku:)
Dobija mnie
jedna rzecz, która niszczy urok wielu bajek. Ich kontynuacje. Czasami znajdą się
jakieś fajne, chociażby wspomniana wcześniej Pocahontas II, Toy Story
II albo Król lew II: Czas Simby:)))) Ale są też gnioty w stylu
sequela Dzwonnika z Notre Dame (czy jak to się pisze:)), który ma
beznadziejną fabułę i głupie piosenki:)))) Albo Kopciuszek II:) Kopciuch
to już całkowite przegięcie. Jak mozna było wymyslić ciąg dalszy?? Toż to
profanacja!:)) Of cozz moim zdaniem Kopciuszek to beznadziejna bajka, ale
o tym napiszę może innym razem:))))
Inną zaletą
bajek jest to, że są one skarbnicą genialnych cytatów:) Serio! Weźmy na przykład
Mulan, Herkulesa, Nowe szaty króla czy Dawno temu w
trawie. Albo genialne, najgenialniejsze na świecie Potwory i ska.:)
(Jak byłam w kinie to cała sala umierała ze śmiechu:)))(*) Do końca życia nie
zapomnę textów w stylu "Ja nie jestem jaszczurką, ja nie robię językiem tak...",
"Moja mała dziewczynka poszła mordować ludzi" (Mulan), "A oto dowód, że
po ziemi stąpały dinozaury" (Nowe szaty...) czy "A ty co? Kafle
glancujesz?":))))) Albo cytat z Herkulesa: "Łyka?":)))) Kto nie widział,
nie zajarzy o co chodzi:)) Albo "Wziąłem bo takie gustowne":)))
Pewnie sobie
myślicie, po cholere ona to pisze? Ano dlatego, że lubię:)) A jak kogoś nie
rozśmieszyły te texty (a takich ludzi jest pewnie duuużo:))) to niech sobie
obejrzy bajki, z których te cytaty pochodzą:) Ten z kaflami jest z Monster
inc.:) Of cozz najgenialniejszym z filmów animowanych jest Shrek ale
tego nie uważam za bajkę, więc nie bylo o nim ani słowa:)) Moje ulubione cytaty
ze Shreka: "Niech mnie ktoś przytuli...", "Ogry są jak cebula", "Krzesłem
go!" i "Zali wżdy cny rycerzu":)))) Ten ostatni rulezuje:))
Dobra, kończę
to, bo znowu mnie ktoś o bredzenie posądzi:)) (pozdrówki dla ROYa:))) Ale
musicie mi wybaczyć to, co napisałam - dochodzi 1 w nocy, a ja o tej porze nie
myślę:))) (O żadnej innej też nie ale to szczegół;)))
(*) - to jest JOKE zrozumiały dla pana Wimila:)))
That's all Folks!:)
Falka
PS. Taka mała uwaga: text ten był o bajkach:)) Nie wspominałam nic o
kreskówkach bo o nich napiszę innym razem:)) Zresztą bajki i kreskówki to co
innego:) Wystarczy porównać Atomówki czy Labolatorium Dextera ze
Śpiącą królewną albo Małą syrenką:))))
PS2 Nie
pozdrawiam nikogo:))) No może tych wszystkich szczęśliwców, którzy sie dostali
na UW, na wydział informatyki... a udławcie się tym indexem!:P