SZÓSTA RULEZ!
Za przykładem Gibbona ja też napiszę o mojej klasie. Ale będą to co ciekawsze i [hmm...] intrygujące osoby – takich zwykłych „szaraczków” nie ma po co opisywać. Chodziłam do szóstej, po wakacjach pójdę do I gimnazjum. Opowiem o tej „starej”, czyli sprzed wakacji. Szósta rulez! So let’s go!

3. Profesorek – gość jest maksymalny lizus. Przyszedł do nas chyba w 5 klasie i eh... Poza tym jest strasznie podobny do gościa od angielskiego i obydwóch nazywamy Muminkami. 

6. Chlebek – cały czas robi z siebie dzidzia, czyli mówi tak jak dzidzi, sepleni, zachowuje się jak dzidzi, do dziewczyn mówi „Mamo!”. Ale numerant z niego też jest. Szczególnie jak mieliśmy lekcje historii z praktykantem. Adam Sroka [tak się nazywał] na jednej z nich stwierdził, że napisał książkę oraz poemat miłosno-erotyczny, ale ten drugi mu się gdzieś zapodział. Zapytany o tytuł tej książki odpowiedział, że jest niecenzuralna i nie powie. Wszyscy zaczęliśmy zgadywać. Na to Chlebek mówi: „Ano to może „Seks w biały dzień”?”:) 

12. Kura – ta „Kura” to od nazwiska. Poza tym to również z inicjatywy chłopaków. Bo Kura kopie, gryzie, bo to Kura zaczyna. I zresztą to do niej pasuje, bo jest cała roztrzepana, codziennie palnie jakieś głupstwo. A tak przy okazji to jest strasznie zboczona. Obmacuje chłopaków. Wszystkich – nawet tych nie najładniejszych. Uciekają od niej z dzikim wrzaskiem:)

14. Jaaaa!!!

17. Łasica – największy wróg Kury. Zbieżność łańcucha pokarmowego całkiem przypadkowa;) Ale od kiedy Kura stosuje „obmacywanie” Łasica ucieka ile sił w nogach. Ksywa też do niego pasuje, bo jest niski, grubiutki, czarny i nie zbyt inteligentny:)

18. Guma vel. Dżuma. Długi i chudy facet, seryjny albinos na dodatek. Jego ulubionym zajęciem jest... trzepanie uszu zarówno chłopakom jak i dziewczynom. Często się rumieni;)

20. Pocisk - klasowy „cham”, poza tym ma teraz chłopak mnóstwo problemów z dziewczynami. Ciągle targają go sprzeczne uczucia. 

21. Diana - Najfajniejsza dziefczynka z całej klasy [oczywiście według mnie...]. 

23. Kinga vel. Cinia. Klasowa “piękność”, w kółko kokietuje chłopaków, ale albo się nie przyznaje albo nie zdaje sobie sprawy. Poza tym jest „przywódcą” dziewczyn, ale z tego też albo nie zdaje sobie sprawy albo się nie przyznaje:) Tylko ja za nią nie „podążam”;) 

24. Maciek vel. Maciora. Tym razem męski „przywódca”. 

25. Sowa – huhu;) Cicha, oszustka. Od pierwszej do trzeciej klasy wszędzie chodziła za panią, nawet do ubikacji. A oszustka? Razem ze swoją mamusią wymusza szóstki na nauczycielach, a nasi nauczyciele to mięczaki...

28. Madzia – sama siebie zwie „podpaską”. Tak ją chłopaki kiedyś nazwali i jej się spodobało :P Poza tym maksymalnie niewychowana [...różne takie jej się „niechcący” na lekcji zdarza puścić...], zboczona [...khem...eksperymentuje z ołówkami?...], a gdyby nie to, to spoko... 

29. Kubuś vel. Gajger – babiarz [inaczej kobieciarz] numer jeden na całą szkołę. Na dodatek niewyobrażalny cham w stosunku do nie lubianych czy porzuconych dziewczyn... 

31. Jamnik – mała, niska, drobna, chudziutka [i wszystkie takie określenia w tym stylu...], ale milutka chłopczyca. 

32. Nowa – z tymże jest u nas po raz drugi... Jak to było? Aha. TRA-GED-IA...



W sumie musze przyznać, że moja klasa nie jest jakaś specjalnie wyjątkowa. 6A czy B też nie są zbyt oryginalne [tyle że 6B to maksymalne chamy, zwariowane dupki oraz przeraźliwie wesołe & śmieszne chłopaki], a 6A to już maksymalne, ale przystojniaczki;) Eh... czasem aż chciałoby się poznać kogoś nowego... 

Draconqa

draconqa@poczta.onet.pl