Vienio i Pele (Ewenement): "Byłem
tam"
________________________________
[Vienio]
Byłem pośród
rozbitych szyb i klatek zatęchłych
Z dawnych zza kurtyny i będę znał
następnych
Tam choroba ale nie ma na nią lekarstwa
Bułem pośród szlachty i
pośród drobnomieszczaństwa
Pośród szaleństwa w trakcie dziejów burzy ja
stoję
Mikroskopijna jednostka jak drobnoustroje
Byłem tam zmęczony szarym
życziem i alkoholem
Będąc przez całe tysiąclecia hip-hop apostołem
Widząc
tchórzy i bohaterów głeboko się zastanawiam
Czy swoją pracą w jakiś sposób
świat naprawiam?
Głupa i zawiść ludzkości achillesowa stopa
Sączyła się z
waszych twarzy jak na ranie ropa
Kiedy stara Europa płakała nad waszym losem
głupcy
Ja byłem wtedy u boku Stwórcy
Byłem tam
Ja i moi ludzie
wyszliśmy z tych miejsc z twarzą
Vienio życia obserwator
Oni z bram
wyłarzą
I pójdą za mną na moje jedno skinienie
Żeby łatwiejszym uczynić
ziomkowi istnienie
Byłem tam
Byłem tam
[Pele]
Ja tam
byłem i swoje zobaczyłem jak za mgłą
Ulice bramy i ludzi, którzy
chcą
Zachować godność swą
Wiecznie głodni pieniędzy
Wychowani w
szponach nędzy
Nieszczędzeni przez życie muszą zarabiać skrycie
Opierając
się na sprycie
Dziwi Cię to?
Bo mnie wcale nie
Wiadomo, że jest
źle
I będzie gorzej coraz
Jak Fu i Koraz nawijam o tym co dobrze znam
Z
własnego doświadczenia a takie mam
Bo ja byłem tam i na swój sposób
rozkminiłem
Prawdziwe życie ciężko strawiłem nie raz się wkurwiłem
Bo jego
zasady nie pokrywały się z moimi typowo ulicznymi
A ludzie byli, są i będą
wrednymi
Już do końca, który blisko
Byłem tam wszystko, wszystko,
wszystko
Ja i moi ludzie wyszliśmy z tych miejsc z twarzą
Pele życia
obserwator
Oni z bram wyłarzą
I pójdą za mną na moje jedno
skinienie
Żeby łatwiejszym uczynić ziomkowi
istnienie
_____________________________________
Primek