*** Green Day: "Time Of Your Life" ***
teledysk


Green Day był jednym z zespołów, które ukierunkowały moje preferencje muzyczne na rock i metal. I mimo, że obecnie słucham kapel heavy, death czy black metalowych, to każdy powrót do dyskografii tego punk rockowego zespołu budzi we mnie pewien sentyment...

Nawet, jeśli nie spotkaliście się jeszcze z Green Day'em, sam utwór "Time Of Your Life" mógł się wam obić o uszy. M. in. pojawił się on w jednym z medycznych seriali emitowanych w polskiej telewizji [Ostry Dyżur lub Chicago Hope - w tej chwili nie pamiętam, w którym]. Ale przejdźmy do tego, co interesuje nas w tej chwili najbardziej.

Teledysk już po pierwszym razie zrobił na mnie dobre wrażenie. Na klipie możemy zobaczyć wokalistę, a zarazem gitarzystę zespołu, wykonującego w przytulnym pokoju utwór. Ową "sielankę" przerywają dość często scenki pokazujące ludzi przy pracy. Nie zobaczymy tu jednak ani polityków, ani biznesmenów czy maklerów giełdowych. Ujrzymy tzw. szarych obywateli wśród swoich codziennych trosk i obowiązków. Kobieta czyszcząca okna, ojciec z małym dzieckiem na zakupach, sanitariusze opatujący rannego, matka czesząca mała dziewczynkę - to tylko nieliczne przykłady postaci, które zwróciły na siebie uwagę reżysera, tak iż postanowił je uwiecznić na kliszy.

Być może po dłuższym zastanowieniu dojdziemy do wniosku, że cały klip jest prosty aż do bólu. Ale czyż taka nie jest właśnie muzyka punk rockowa? Czyż takie właściwie nie jest też nasze życie - z założenia proste, komplikowane jedynie przez nasze wymysły i chore ambicje?

Myślę, że moje pierwsze wrażenie było właściwe - teledysk pasuje klimatem do piosenki, wprowadza w chwilę zadumy, zachęca do refleksji... Można by jedynie liczyć na zastosowanie przez twórców jakichś bardziej zaawansowanych technik filmowych [ciekawsze przejścia itp.], ale czy to nie wytrąciło by widza z owej "sielanki"? Przemyślcie to sami...

Ocena: +7/10


© HEX2000