*** Sting: "Russians" vs Scorpions: "Wind Of Change" ***


Zdecydowałem się napisać ten tekst, gdyż bardzo lubię owe dwa utwory. Co mają one ze sobą wspólnego? Jakby to powiedzeć, podtekst? Nie, to chyba złe słowo, bzrdziej odpowiednie będzie "tło". Każda z nich jest bowiem związana z Rosją lub Rosjanami. Z tego faktu zdałem sobie sprawę niedawno, gdy znalałem tekst do "Wind of change", wcześniej nie wiedziałem, co w niektórych momentach wokalista śpiewa.

Obie piosenki, jak już powiedziałem, mają coś wspólnego z Rosjanami, jednak w każdej z nich daje się odczuć powiew innej epoki w dziejach tego kraju i całego świata. Na pierwszy ogień weźmy piosenkę Stinga. Pierwsze, co słyszymy z głośników, to odgłos tykania, potem niski dźwięk, który zwiększa natężenie. Od razu tworzy się więc specyficzny nastrój, jakby grozy i niepewności. Sting fantastycznie go buduje, jakieś podskórne uczucie owej niepewnośći towarzyszy nam przez cały czas słuchania piosenki. Jak refren powtarza się w niej motyw jednej z rosyjskich melodii ludowych. Na końcu znowu słyszymy złowrogie tykanie, połączone z biciem dzwonów, które towarzyszy nam do ostatnich taktów piosenki. Z czym kojarzy się bicie dzwonów? Między innymi z trwogą. A więc niepewność, trwoga, groza, tym emanuje część melodyjna utworu.

Słowa są znakomitym dopełnieniem melodii. Sting śpiewa, że w Europie i Ameryce rośnie poczucie histerii. Nieco dalej pojawia się nazwisko Chruszczowa - a więc zimna wojna. Polityk radziecki mówi :"Pogrzebiemy was". "It would be such an ignorant thing to do, if the Russians love their children too" - śpiewa następnie wykonawca. Dlaczego dzieci? Wytłumaczę to później, choć pewnie dla części czytelników jest to już oczywiste.

Następnie padają słowa: "How can I save my little boy from Oppenheimer`s deadly toy?". Po raz pierwszy zagrożenie zostało nazwane po imieniu - bomba atomowa, wobec której formułujący to rozpaczliwe pytanie jest bezradny. Nie należy też ufać Ameryce ani Reaganowi, choć ten mówi: "Ochronimy was". Wynika to z słów piosenkarza: "There's no such thing as a winnable war, it's a lie we don't believe anymore" A więc nie ma czegoś takiego, jak zwycięska wojna, a juz na pewno nie da się wygrać wojny atomowej.

Istnieją dwie kluczowe sekwencje słów dla utworu. Pierwsza to: "We share the same biology, regardless of ideology". Jesteśmy więc ludźmi, nasze poglady to przecież tak niewiele, po co walczyć. I druga, ważniejsza, powtarzająca się na końcu każdej zwrotki, mówiąca własnie o
miłości Rosjan do swych dzieci. Sting spiewa, że jedyną nadzieją w tym konflikcie jest to, czy Rosjanie je kochają, czy nie. Bo jeśli tak, to byliby idiotami, prowokujac atak atomowy, na który niechybnie odpowiedziałaby Ameryka. A wtedy nic nie pomogłoby ich dzieciom. Utwór jest więc perfekcyjnie dopracowany od strony muzyki i tekstu.

Druga z piosenek, "Wind of change, ma zupełnie inną wymowę. Otwiera ją dźwięk gitary i gwizd. Gwiżdżą ludzie, którzy są z czegoś zadowoleni, czymś się cieszą. Tak jak bohater utworu, który spaceruje ulicami Moskwy w sierpniową noc, "słuchając" wiatru zmian. Żołnierze radzieccy, którzy przechodzą obok, robią to samo. Żołnierze! Następnie wokalista śpiewa o przyszłości, którą "mozna wyczuć wszędzie", która sprawi, że będziemy bliscy jak bracia, a dawne wspomnienia zostaną na zawsze zagrzebane w przeszłości. O tekscie owej piosenki również jest mowa o dzwonie. Ale tym razem jest to freedom bell. Słyszymy też słowa: "Let your balalaika sing, what my guitar wants to say" A zatem niech płaszczyzną porozumienia będzie na początek muzyka, która, jak wiadomo, łagodzi obyczaje, zabrzmi radośnie na gitarze i rosyjskiej bałałajce, pokona barierę języka i odziedziczonej po dawnych czasach nieufności.

Na tym nie koniec wspólnych cech obu utworów. W refrenie pojawiają się... dzieci! one również marzą o wietrze zmian. To owe dzieci są najwazniejsze zarówno w piosence Stinga, jak i Scorpions. Kiedyś uratowały swiat, gdyż Związek Radziecki nie zdecydował się na użycie broni atomowej. Dziś nie one, może ich potomstwo, doczekało pokoju i marzy o "wietrze zmian". Będą żyły w całkiem nowych czasach. W końcowej części utworu znów słyszymy pogwizdywanie, będące oznaką radości.

Oba utwory mówią o innych czasach. pierwszy - o zimnej wojnie, o tej jej fazie, w której każdy dzień mógł być ostatnim. Druga - o upadku komunizmu i czasie marzeń i nadziei. Jednak choć maja wspólną płaszczyznę, diametralnie się róznią. Obie są jakby kalką czasów, o których opowiadają. Ponadto są genialnym przykładem przekazu ważnych treści poprzez muzykę.


© Donald