*** Samael "Passage" ***


    "Passage" jest już szóstym dzieckiem Samaela. Patrząc na poprzednie wydawnictwa, odstaje on od stylu prezentowanego przez ten (moim zdaniem) genialny zespół. Porównując do chociażby "Ceremony of Opposites" jest bardziej urozmaicony. O wiele większą role zaczęły odgrywać klawisze. Vokal pozostał raczej taki sam (ciężko go raczej zapomieć...), chociaż moim zdaniem jest trochę głębszy. Vorphalack pokazuje na tym albumie, co naprawdę potrafi. Od zawodzenia chórów, przez doskonały growl, aż do wspaniałego, czystszego śpiewu w "Moonskin".  

     No właśnie, "Moonskin". Jak dla mnie jest najbardziej klimatyczny utwór z repertuaru Samaela. Jest po prostu doskonały. Niekiedy, kiedy słucham jakiś utworów i podobają mi się, jednak niektóre momenty, nawet krótkie nie przypadają mi do gustu. W tym wypadku akceptuję dosłownie każdą nutę i każdy dźwięk. Jeżeli wiecie, o co mi chodzi to kupcie tą płytę, ona jest warta KAŻDEJ ceny. Kiedy słuch się tego po ciemku, leżąc spokojnie w łóżku, to po prostu zupełnie się odpływa. To arcydzieło poruszy nawet największego twardziela i dewianta. 

    Mimo iż Samaela określa się mianem zespołu Black Metalowego, to spotka was miłe rozczarowanie. Muzyka jest mocna i dosyć szybka, ale nie ma tu nawalań w ramach zapchaniu czasu, jak na przykłąd w Satyriconie (uwielbiam go, ale niekiedy to napieprzanie jest męczące). Jednym z większych plusów jest duża różnorodność utworów. Jest balladowo , eletroniczno-syntetyczno,  z pianinem.

    Teksty mile zaskoczą tych, którzy byli zawiedzeni lirykami na "Ceremony of opposites". Skończyła się era bluzgów na niebiosa i te sprawy (chociaż ciekawie uzasadnione). Teraz teksty są bardziej klimatyczne, chyba bardziej osobiste i przemyślane. Każdy utwór radzę interpretować po swojemu, do czego gorąco zachęcam (nie szukajcie interpretacji w Internecie! spróbujcie wyrobić sobie własną, siedząc przy typ godzinę ze słownikiem i męcząc przy tym kobiecinę z angielskiego, zupełnie jak ja...)!

    Jednym słowem album NA PRAWDĘ warto kupić. Za te kilkadziesiąt złotych uzyskacie wprost niewiarygodny zbiór utworów, który po prostu trzeba mieć!

Ocena: 10

Sammael-Kammael®


A dla jasności tu macie okładkę. Ynteresująca ny prywdyż?

PS.Z góry proszę o wybaczenie, za jakoś tego tekstu, ale to mój pierwszy, więc nie wbijajcie mnie na pal (Palownik, ja tylko żartowałem! Nie! AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!).

PS.2 Jeżeli ktokolwiek posiada demo Samaela "Medieval Prophecy", niech da znać! Cena nie gra roli (ale do pewnej granicy !!!).  

PS.3 Osoby posiadające albumy zespołów NOBILITAS NIGRA i HADES (Black ze Skandynawii, a nie Death z USA) proszone są o pilny kontakt!.

szpajder666@poczta.onet.pl