Helloween - "Treasure Chest"




    Składanki najlepszych utworów zawsze są interesujące. Budzą zarówno tyle samo zaciekawienia co kontrowersji. Dla ludzi "zielonych" są doskonałą okazją do poznania muzyki danego zespołu. Dla innych są zwykłym odcinamiem kuponów. Co ciekawe jednym z przeciwników wydania "Skrzyni Skarbów" był Micheal Weikath - gitarzysta Helloween. Dla niego jedynym powodem dla którego aprobuje takie wydawnictwa jest właśnie możliwość poznania twórczości zespołu, który był dla nas wcześniej nieznany. I właśnie dlatego skusiłem się zakupić to Gratest Hits tego Speed Metalowego zespołu z Niemiec.

    Mimo, że jest to album dwupłytowy nie musiałem za niego słono płacić. 23 złote to tylko o kilka więcej od zwykłego metalowego wydawnictwa. Oprócz kaset zamieszczono księżeczkę w której znajdują się zdjęcia z historii zespołu, dyskografię oraz drzewo geneakogiczne Helloween i zespołów bliskim Pumkinom. 
Album rozpoczyna się niezwykle miłym i śmiesznym utworem Mr Torture. Następnie są I Can, Power, Where The Rain Grows, Eagle Fly Free, Future World, Metal Invaders, Murderer, Starlight, How Many Tears, Ride The Sky, Halloween, A Little Time, A Tale That Wasn't Right, I Want Out. I to koniec pierwszej płyty/kasety. Druga jest równie ciekawa: Keeper Of The 7 Keys, Dr Stein, The Chance, Windmill, Sole Survivor, Perfect Gentlemen, In The Middle Of A Heartbreat, Kings Will Be Kings, Time Of The Oath, forever And One, Midnight Sun, Mr Ego, Immortal, Mirror Mirror. Uff to już koniec. Warto dodać, że część utworów została zremiksowana, bo w oryginale ich nagranie było... lekko mówiać okropne. I tu kończy się ta recenzja dla fanówHelloween. A właściwie zaczyna się dla osób nie znających twórczości zespołu oraz dla masochistów. 


OSTRZEŻENIE: 

CZYTANIE WŁAŚCIWEJ CZĘŚCI RECENZJI MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ TYM, ŻE DROGI CZYTELNIKU BĘDZIESZ SIĘ MOCZYŁ W NOCY LUB BĘDZIESZ MUSIAŁ OBCĘGAMI WYCISKAĆ PRYSZCZE!!!



Jak już wspomniałem Helloween gra melodyjny Speed Metal (tak mówią muzycy o swej muzyce), czyli najzwyklejsze melodyjne heavy zblirzone do dokonań Iron Maiden z mniejszą ilością gitar. Utwoów słucha się przyjemnie, są one łatwoprzyswajalne, szybko wpadają w ucho. Najlepszymi utworami na tej płycie są Mr Toture, I Can, Halloween, Keeper Of The Seven Keys, Dr Stein, Windmill, In The Middle Of A Heartbreat i mój wielki hymn Perfect Gentleman. Treasure Chest jest nieobowiązkową pozycją dla fanów tego zespołu. Płytę polecam szczególnie osobą, które nie miały jeszcze styczności z twórczością Dyń. 

Ocena 9+/10