ZESPÓŁ : Gorgoroth
PŁYTA : "Incipit Satan"
WYTWÓRNIA : Nuclear Blast
ROK WYDANIA : 1999
STUDIO : Polar Studio, Sztokholm,
OCENA : 9+
SKŁAD ZESPOŁU :
Infernus - Gitara |
Tormentor - Gitara |
Gaahl - Wokal |
Sjt. Erichsen - Perkusja |
King Of Hell - Bas
Klasyka Norweskiego Black Metalu - Gorgoroth oszczędza chyba swoich fanów, gdyż wydany w 1999 roku przez Nuclear Blast (tfu) "Incipit Satan" jest ich jak dotąd ostatnim materiałem. Składa się na to pewnie wiele czynników, ale chyba najważniejszym jest to, że Gaahl siedzi w więzieniu. Płyta ta od początku budziła kontrowersje, najwieksze dotyczyły kontraktu - Gorgoroth ma podpisane papierki z Nuclear Blast! Przypominam, że szef tej wytwórni jest katolikiem, następną kontrowersyjną sprawą była kolorowa okładka - pierwsza w historii Gorgorotha, ostatnią rzeczą, która mogła się nie podobać było czyste brzmienie. Same utwory można podzielić na dobre ("A World To Win" ; "Ein Eim Av Blod Og Helvetesild") ; świetne ("Incipit Satan") ; absolutnie fantastyczne ("Unchain My Heart!!!") oraz eksperymentalno-kontrowersyjne. Pierwszą taka kompozycją jest "Litani Til Satan", której tekst stanowi wiersz poety Charlesa Baudelaire, a wokal jest melodeklamacją - eksperyment bardzo udany. Następną jest "An Excert Of X", która jest prawie instrumentalna (prawie, gdyż usłyszeć można na niej pare wokali puszczonych od tyłu). Całość tego utworu stanowi powtarzający się motyw na gitarze, mający wprawić słuchacza w trans. To się udaje, mimo że utwór jest bardzo prosty, to posiada świetny klimat, co w połączeniu z wokalami puszczonymi do tyłu daje bardzo dobry efekt. Utwór ten jest w całości skomponowany przez Infernusa. Kolejnym eksperymentem jest stworzona w studiu przez Gaahla, King Of Hell oraz Daimoniona z Enslaved kompozycja industrialno - ambientowa "Will To Power", która mi nie leży, lecz nie jest w cale zła. Ostatnim eksperymentem jest utwór o romantycznym tytule "When Love Rages Wild In My Heart" w gościnne wokale zaliczył Micky Faust. Czemu utwór jest kontrowersyjny? Przez melodyjny wokal w stylu króla - Elvisa Presleya. Ten eksperyment też panom wyszedł. Na całe szczęście poza odkrywaniem nie znanych dla siebie miejsc Gorgoroth nie zapomniał o swoich korzeniach. "Incipit Satan" jest fantastycznym Black Metalowym utworem z przerażającymi chórami pod koniec, "A World To Win" jest troche gorszy, ale dalej dobry, "Ein Eim Av Blod Og Helvetesild" jest typową Blackową sieczką. Na koniec zostawiłem sobie porażający utwór "Unchain My Heart", który przy każdym odsłuchiwaniu kasety (bo kasety są lepsze niż płyty!) musz e puścić 3-4 razy. Jest to jeden z tych utworów, w których wszystko jest po prostu fenomenalne! Świetny riff, świetna perkusja, następnie wokalista zaczyna krzyczeć i jest jeden z tych fragmentów, w którym wiadomo, że zaraz coś się wydarzy - przestój, słychać tylko gitarę, która właśnie zaczyna grać szybki, fantastyczny riff, następnie wchodzą inne instrumenty, a bas jest bardzo wysunięty w przód. Jeden z najlepszych wokalistów Black/Death Metalowych - Gaahl zaczyna z wściekłością godną rozjuszonemu bykowi wypluwać piekło z siebie, a uzupełnia go Tormentor - kto podczas słuchania tego kawałka nie macha łbem dla Szatana ten jest pedał. Ciekawe co się przy tym utworze dzieje na koncertach? Ogólnie rzecz biorąc poza kompozycjami rzuca się w oczy fenomenalne wyszkolenie techniczne wszystkich instrumentalistów, a zwłaszcza fenomenalny bas. Źródłem inspiracji dla tekściarza i muzyków byli między innymi Fryderyk Nietzsche, Charles Baudelaire, Alister Crowley oraz... Burzum, co widać po tytułach oraz użytych symbolach. Polecam tę płytę naprawdę każdemu, kto Diabła ma w sobie, oraz lubi dojrzałe dzwięki i nie obca jest mu filozofia.