"Dyskryminacja"
7-MAŁY-7

          Szczerze mówiąc nigdy nie czytałem kącika Muzyka, bo w według mnie nie było w nim nic ciekawego. Pewnego dnia, gdy listonosz spóźniał się z kolejnym numerem CD-ACTION prawie o tydzień postanowiłem tam zajrzeć do i poza Hip-Hopem zauważyłem również garstkę innych artów na temat innej muzyki, co nawet mi się spodobało.
          Ale nie o tym chciałem mówić. Od dłuższego czasu przyglądam się ludziom i zauważyłem, że tępią oni to, co jest dla nich niezrozumiałe lub nie w ich stylu. Zmierzam tutaj mianowicie do odwiecznej już chyba wojny między muzyką i przedstawicielami gatunku "Hip-Hop", a "Techno". Buuuu. Wiem, że pewnie było wiele tekstów na ten temat, ale ten będzie (chyba) inny.
          Każdy powszechnie wie, że HHowcy nie lubią techno (i na odwrót) i z tego powodu siebie zwalczają. Ja osobiście słucham techno, ale nie będę stawał po jej stronie, ale też po stronie powiedzmy "wroga". Z HHowcami jest tak, że jak usłyszą inny typ muzyki to mówią "WSTAWCIE PRZEKLEŃSTWO SAMI. Co to za muza". Równie dobrze może być na odwrót, ale... to zostawmy w spokoju. Powinniśmy zastanowić się nad tym, dlaczego tak się dzieje.
          Każdy wie, jak muzyka HH jest skonstruowana. Co zdanie w większości jest przekleństwo, agresja, temat palenia trawki i łatwych kobiet, która według mnie sama w sobie odpowiedzialna jest za to, że między HHowcami a techniarzami jest taka wielka przepaść.
          Techno i tutaj mogę was zdziwić jest spokojną muzyką. Zazwyczaj elektroniczną nic nam nie narzucającą. Mało w niej słów (,jeśli w ogóle są), a jak już, to nie demoralizują w jakiś sposób społeczeństwa, a z HH jest zupełnie na odwrót. Wydaje mi się, że ludzie słuchają HH, aby zaszpanować, lub zacytować jakiś tekst piosenki o trawce lub kur#$#$ na podwórzu. Uważam również, że słuchają jej, ponieważ porusza ona tematy, z którymi na co dzień zwyczajny człowiek ma styczność.
          Ale nie o tym chciałem pisać:) Z powyższego tekstu możecie wnioskować, że ja jestem pośrodku tych dwóch, ale jakże odmiennych gatunków, ale mylicie się. Ja nienawidzę HH i uważam to za coś zbytecznego, ale z tego powodu czy od razu muszę ich tępić i wyzywać od ludzi noszących "kupę w gaciach?" Nie sądzę - i tak nie robię. To samo przecież może powiedzieć druga strona! Nieprawdaż?
          Do czego zmierzam? Marzy mi się, że kiedyś owe "nacje" się pogodzą i nie będą siebie nawzajem obrażały. Jeżeli coś nie lubimy, to zostawmy to w spokoju, a nie drążmy w tym dziury. Może powinniśmy znaleźć jakiś kompromis? Po prostu nie wypowiadać się na temat, o którym nie mamy pojęcia.
          Więc ja - jeden z przedstawicieli muzyki techno wyciągam rękę porozumienia do min. Was HHopwcy oraz innych przedstawicieli grona muzycznego w celu zjednoczenia tego, co tak bardzo wszyscy kochamy - Muzyki.

Ps. Wiem, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, ale na pewno dyskryminację muzyki da się wyeliminować. Trzeba tylko chcieć.
W razie czego pisz: 7-MAŁY-7