W krainie Rohan pośród pól,
Wśród traw zielonoburych
Zachodni z szumem wieje wiatr
I w krąg owiewa mury.
"O, jakąż, wietrze, niesiesz wieść,
Gdy dzień dobiega końca?
Czyś Boromira widzał cień
W poświacie lśnień miesiąca?"
"Widziałem - siedem mijał rzek,
Dalekie mijał bory,
Aż wszedł w krainę Pustych Ziem,
Aż krokiem dotarł skorym
Tam, kędy północ rzuca cień...
Nie dojrzą go już oczy -
A może słyszał jego głos
Daleki wiatr północy".
"O, Boromirze, z blanków wież
Patrzyłem w mroczne dale -
Lecz nie wróciłeś z Pustych Ziem,
Gdzie ludzi nie ma wcale".
Ent
Gdy w bukach wiosną pęka liść
I krąży sok w gałązkach;
Gdy leśny strumień w słońcu lśni,
Trzepoce w wietrze wstążka -
Gdy pełny oddech, długi krok,
A powiew w wiatr się zmienia -
Wróć do mnie, miła, by mi rzecz,
Że piękna moja ziemia!
Żona Enta
Gdy wiosna gości pośród pól,
Gdy źdźbło nasieniu rade,
Gdy okwiat niby lśniący śnieg
Króluje ponad sadem,
Gdy słońce i wiosenny deszcz
Sad w wonny bukiet zmienia -
Zostanę tutaj, bo i tu
Też piękna moja ziemia!
Ent
Gdy lato ogarnęło świat,
A w połudnowym skwarze
Pod dachem liści drzewa śnią
Sen najpiękniejszych marzeń,
Gdy w lesie groty wabi chłód,
A wieczór tonie w cieniach -
Wróć do mni, miła, by mi rzecz,
Że lepsza moja ziemia!
Żona Enta
Gdy lato grzeje owoc drzew
I gdy dojrzewa w śliwach,
Gdy złote żdźbło i biały kłos -
Gdy już skończone żniwa,
Gdy jabłko źrałe, słodki miód
I coraz więcej cienia -
Zostanę tutaj, gdzie mój raj,
Bo lepsza moja ziemia.
Ent
Gdy przyjdzie zima, kiedy mróz
Pościna lodem rzeki,
Gdy wstąpi noc, bezgwiezdna noc
Na nieba szlak daleki,
Gdy śmiercią wionie wschodni wiatr,
Zapukam do twej bramy -
I w mroźny deszcz, o, miła ma,
Na pewno się spotkamy!
Żona Enta
Gdy przyjdzie zima, ścichnie pieśń
I świat ogarną cienie,
Gdy gałąź z hukiem trzaśnie w pół,
Znój pójdzie z zapomnienie -
Zapukam wtedy do twych drzwi,
A kiedy się spotkamy,
Pójdziemy razem w mroźny deszcz
Za domu tewgo bramy.
Oboje
Pójdziemy razem drogą dróg
Na zachód w obcą stronę -
I tam znajdziemy wreszcie kraj
I szczęście wymarzone.
Masz zapamiętać, kto żyje na świecie.
Najpierw wymienisz cztery wolne szczepy:
Najstarsze elfy, wszystkim przodujące;
Potem w podziemiach ciemnych krasnoludy;
Entowie z ziemi zrodzeni jak góry;
Ludzie śmiertelni, co władają końmi...
Bóbr budowniczy, kozioł, śmigły skoczek,
Niedźwiedź, pszczół złodziej, odyniec, co bodzie,
Pies zawsze głodny, zając wystraszony...
Orzeł na szczytach, a wół na pastwisku,
Jeleń rogaty, sokół szybki w locie,
Łabędź najbielszy, najzimniejsza żmija...