wrzask o północy #20 - październik 2002

cześć

        Ostatnio zastanawiałem się sporo nad sensem prowadzenia i istnienia Wrzasku o północy. Czy spełnia on swoją rolę zaspokajając potrzeby czytelnicze miłośników horrorów, czyli Wasze, a także moje jako prowadzącego. Patrząc na inne kąciki tematyczne w AM zauważyć można stały wzrost współpracowników, piszących, krytykujących i zachwycających się nimi. Bywa wręcz tak, że naczelny ogranicza się do pisania wstępniaka, a reszty dopełniają czytelnicy. Owszem, zdarza Wam się czasem coś napisać, ale większość tekstów jest mojego autorstwa. Także jeśli chodzi o listy, to zbytnio się nie wysilacie... Próbowałem więc wykombinować co jest tego przyczyną, jak dużo osób czytuje Wrzask i co o nim sądzą. Doszedłem do wniosku, że to chyba nie jest dla mnie najważniejsze. Oczywiście marzy mi się Wrzask większy, grubszy, tworzony przez jakiś dosyć konkretny zespół, itd.. Ale być może odpowiada Wam taka a nie inna forma nadwornego straszacza Action Maga, kameralny klimat. Może i się pocieszam, ale dopóki mam pomysły na tworzenie kącika o horrorach i sprawia mi to przyjemność, dopóki nie będę dostawał maili z pogróżkami co do zakończenia mojej kariery redaktorskiej no i do chwili, w której Qn'ik wywali mnie z roboty, będę tworzył Wrzask o północy. 
 

[scream]