Na tę grę czekali chyba wszyscy fani rajdowych zmagań! I oto w końcu jest! Długo oczekiwana i hucznie zapowiadana - Rally Trophy! Gra ta była szczególnie oczekiwana przez polskich odbiorców, ponieważ CD - Projekt, odpowiedzialny za dystrybucję na polskim rynku tej właśnie gry, zapowiadał wiele niespodzianek. Niektóre z postulatów zostały spełnione, a niektóre nie :( Mieliśmy otrzymać bardzo dobrą grę (po Polsku!), z "Gulczasem" w roli pilota, gustowny breloczek, dwa dodatkowe wozy (Warszawę i Syrenę!), a to wszystko za cenę niecałych 80zł! A co z tego zostało? Można powiedzieć, że większość. Cena - zgadza się, breloczek - owszem, porządne spolszczenie - jest, "Gulczas" - jest, ale po dodatkowych wozach ani śladu :( Ja osobiście mógłbym zrezygnować z "Gulczasa" i breloczka na rzecz dwóch Polskich legend, którymi z przyjemnością bym pojeździł. No cóż, nie ma co narzekać. I tak nie jest źle.
Rally Trophy (jak na razie) jest najlepszym symulatorem samochodowym jaki na oczy widziałem! No, ale może zacznę wszystko od początku. A więc najpierw było demko. Było to pierwsze demko w które tak zawzięcie przycinałem! Jedna trasa, jeden wóz i przejeżdżając tę sama trasę po raz enty, pobijało się rekord nawet o 0,01s! I tak w kółko, aż do ukazania się pełnej wersji. Po zakupie tejże gry nie żałowałem ani jednego grosika na nią wydanego! Gra powala na kolana dosłownie wszystkim! Ale powoli. A więc po uruchomieniu gry pojawia się (co ja sobie cenię w grach) bardzo ładne i dobrze wykonane intro, przedstawiające trochę trasy, trochę samochody i trochę samej rozgrywki. Aha, a dla tych, którzy jeszcze się nie domyślili i dokładnie nie wiedzą jeszcze o czym mówię, to właśnie zaczynam opowiadać o grze, w której wcielimy się w rolę kierowcy rajdowego, ale samochodów z lat 1962r. - 1972r.! A teraz niektórzy pomyśleli sobie, że gra polega na jeżdżeniu jakimiś starymi rzęchami po jakichś zadupiach. No to ja nie zaprzeczę, ale postaram się lekko to sprostować. Skoro to samochodówka, to najważniejszą rzeczą są (ofcorse) samochody :). Tych mamy niby 11, ale w praktyce okazuje się, że mamy ich 22! Jak to? Ano tak to, że w grze mamy najpierw dostępne samochody team'ów prywatnych, tzn. słabszych, a w prawdziwym życiu to znaczy gorzej przygotowanych i słabiej sponsorowanych. Bo kto lepiej będzie sponsorował samochód w rajdach jak nie fabryka produkująca go i opracowująca wszystkie najnowsze technologie? Ale wróćmy do gry. W grze po wygraniu mistrzostw danym samochodem, dajmy na to Fordem Cortiną, otrzymamy w nagrodę Forda Cortinę, ale pochodzącego z zespołu fabrycznego. Samochodów jest sporo, a wszystkie wraz z ich danymi technicznymi przedstawia ramka (ramka przedstawia samochody nie fabryczne!). Jeżeli wiemy już jakie samochody są dostępne w grze, to czas najwyższy powiedzieć coś o nich samych. Samochody są odwzorowane wprost genialnie! Nie wiem nawet, czy ich odwzorowanie nie jest lepsze niż w NfS V: Porsche 2000! Samochody są przepiękne i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach! Deski rozdzielcze odpowiadają swym pierwowzorom i jakby tego było mało, to mają jeszcze żywe wskaźniki! I to takie, które są bardzo dokładne i możemy odczytać z nich obroty silnika bądź aktualną prędkość! Czyli podają prawdziwe wskazania, a nie jak w NfS Porsche baaaaardzo przybliżone do tego co widzieliśmy na ekranie. Możemy także obserwować odbicia drzew czy słońca w szybach i na karoserii naszych aut. Z początku myślałem, że wszystko pięknie i ładnie, ale czemu one się nie kurzą czy błocą!?! Później okazało się, że po prostu mój komp nie ustawił mi w opcjach tego domyślnie. Jak to ustawiłem, to się dowiedziałem czemu :). Musiałem pozmniejszać trochę inne detale aby móc się cieszyć pięknymi, przykurzonymi karoseriami. Jest to symulator, więc jeśli ktoś wcześniej pogrywał w CMR2.0, lub eRacer'a, to będzie się musiał uczyć specyfiki jazdy zupełnie od nowa. Gra jest wymagająca, więc jeśli ktoś nie posiada kierownicy, to niech lepiej zapomni o jakichkolwiek próbach jazdy na najwyższym poziomie trudności i na najmocniejszych samochodach! Jest to po prostu NIEMOŻLIWE!! Ale na nowicjuszu, bądź na zaawansowanym można swobodnie poradzić sobie za pomocą klawiatury. I w taki oto sprytny sposób doszedłem do poziomów trudności :) A więc, są trzy. 1. nowicjusz w którym mamy dostępne najsłabsze samochody, 2. zaawansowany w którym dostępne są trochę mocniejsze samochody i 3. expert, w którym ścigamy się prawdziwymi potworami (wszystko jest w ramce). Ale wracając do samochodów, to powiem tylko jeszcze, że ulegają one niezwykle realistycznym uszkodzeniom, może nie tyle z zewnątrz (to jeszcze nie są urywające się koła, drzwi i całe zawieszenia) co z wewnątrz. Z uszkodzonym amortyzatorem, bądź z dwoma, jazda jest niezwykle trudna. A dorzucić do tego jeszcze uszkodzony układ kierowniczy to mamy poważny problem! Na tym może skończę moje zachwycanie się samochodami i przejdę do zachwycania się czymś innym :). Następnym mocnym punktem gry (i kolejnym powodem do pozachwycania się :)) jest fizyka jazdy! Nie no! Jeszcze takiego odczucia prędkości nie doznałem w żadnej innej grze! Mogę wam zagwarantować, że jeżeli nie jesteście jakimiś psycholami, to podczas jazdy na wyboistej drodze przy prędkości ok. 100 km\h widząc kolejne wzniesienie na pewno nie wciśniecie pedału gazu do dechy! Wręcz przeciwnie! Zdejmiecie nogę z gazu i to instynktownie! Odczucie prędkości jest po prostu niesamowite! Fizyka jazdy jest bardzo realna. Czuje się, że prowadzi się auto tylno bądź przednio napędowe. Różnica jest kolosalna! Oczywiście przednionapędówki prowadzi się dużo łatwiej, ale polecałbym już od samego początku gry naukę jazdy tylnonapędówkami (wtedy nawet jeszcze nie słyszano o cztero napędowych rajdówkach!), ponieważ najmocniejsze samochody są właśnie tylno napędowe, a kiedyś przecież zechcemy pościgać się z najlepszymi. Samochody i ich specyfika prowadzenia wymagają 100% koncentracji! O jeździe po małym bezalkoholowym można zapomnieć! I bez tego trudno utrzymać się na drodze (przypominam, że są to raczej stare auta). Ci którzy ścigali się w rzeczywistości tamtymi samochodami, czyli takie sławy jak: Per Ecklund, bądź Stig Blomquist, jak wsiedli do współczesnych samochodów rajdowych to stwierdzili, że to już nie są prawdziwe rajdy! Teraz jakieś tam wspomagania układu kierowniczego, czy napęd na cztery koła powymyślali, a kiedyś nawet skrzynia biegów była normalna (nie sekwencyjna!), czyli w układzie H. I właśnie to udało się programistom uchwycić! Ciekawe co dawni mistrzowie powiedzieliby gdyby przejechali się wirtualnym odpowiednikiem swojego dawnego wozu rajdowego:)! Sądzę, że byliby raczej zadowoleni.
Aby ktoś w pełni mógł cieszyć się piękną grafiką RT to musi niestety posiadać dość mocny sprzęt. Na moim C500, TNT2 32MB, 192RAM, na ustawieniach takich mocno średnich chodziło bez zarzutu. Ale o jeździe w trybie zręcznościowym trzeba było zapomnieć, nawet na minimalnych ustawieniach! Ale tak poza trybem zręcznościowym było całkiem nieźle. A jeśli już mówimy o grafice, to nie sposób wspomnieć o pięknym słońcu, nawierzchniach czy wodzie! Słońce można opisać jedynie tak: widzieliście pewnie dużo różnych efektów słonecznych. Efekty słońca w Giants, Serious Sam, CMR2.0 czy eRacer, to to wszystko jest gówno w porównaniu z Rally Trophy! Jeszcze tak realistycznego słońca w żadnej innej grze nie widziałem! Jest to porządne, oślepiające słońce, które zmusza do zmrużenia oczu! To po prostu trzeba zobaczyć!
Rally Trophy powinno się kupić także ze względu na dźwięki! Ryk silników, odgłos opon piszczących na asfalcie... Te dźwięki są dobre, ale na szczególna pochwałę zasługuje odgłos tłuczonego szkła bądź gniotącej się karoserii! W grze także jest muzyka. Jest ona dość przyjemna dla ucha i po lekkim jej ściszeniu w trakcie rajdu, można swobodnie grać!
Następnym wielkim plusem gry są trasy. Mamy pięć krajów: Rosję, Kenię, Finlandię, Szwecję i Szwajcarię. W trybie mistrzostw (o tym trochę później) mamy udostępnione po sześć odcinków specjalnych, a w Rosji osiem. Gdy jedziemy kolejny OS, to możemy podziwiać piękny kurz lecący spod kół, oślepiające nas słońce i super zrobione drzewa i krzaczki. Mnie osobiście powalił na kolana OS w Szwecji nocą! Coś niesamowitego! Piękne rozgwieżdżone niebo, wszędzie ciemno, noc rozświetlają tylko gwiazdy i nasze reflektory! Naprawdę coś extra! Gdy jedziemy po trasie, to nieraz zdarza się, że przed maską naszego samochodu przebiega jakieś zwierzę. Mnie osobiście nie udało się żadnego przejechać, ale chyba tak ma być. W sumie to nie Carmageddon. I w zależności w jakim kraju jedziemy, to przed naszymi oczami śmigają inne zwierzęta. W Kenii są to antylopy, a Szwecji łosie. A tak na marginesie, to właśnie od tych łosi wziął się słynny test łosia. A w Rosji przed naszymi maskami przebiegają... krowy! Ale nie to mnie zdziwiło. No bo w sumie to jakie zwierzę miałoby być w Rosji? Biały niedźwiedź polarny, który biegłby z Wanią na plecach, trzymającym butelkę wódki w ręku? Zdziwiło mnie to, w jakim miejscu przebiegały. A robiły to oczywiście przez drogę, ale z jednego środka lasu w drugi! Może jeszcze nic nie powiedziałbym gdyby to były lasy liściaste, ale prawdę powiedziawszy, to krowy pasącej się między świerkami jeszcze nie widziałem! No cóż, ale nie ma co się dziwić. Jak powszechnie wiadomo, Rosja nie jest krajem ludzi myślących zbyt trzeźwo, więc i widok krowy pasącej się na plantacji choinek nie jest w stanie mnie zdziwić! W Rosji wszystko jest możliwe! Trasy są ładne, ale trochę przykrótkie. Każdy OS można średnio przejechać w czasie pięciu, sześciu minut! Jak dla mnie to trochę mało. Nie mówię, że trasy powinny mieć średni czas przejazdu jak w Rally Championschip, czyli ze dwadzieścia pare minut, ale mogłyby być trochę dłuższe. W sumie jest to symulator, więc chyba możemy tego wymagać, skoro fizyka jazdy jak i samochody zrobione są bardzo dobrze, to czemu nie wymagać tego od tras? I nie chodzi mi tu o ich wygląd, bo do tego nie mam zastrzeżeń. Jeszcze jednym malutkim minusikiem tras jest to, że są mało rajdowe. To znaczy, że jest na nich zbyt mało nawrotów i zakrętów po 90 stopni. Nawroty w całym trybie mistrzostw można policzyć na palcach jednej ręki! Ale poza tym nie mam zastrzeżeń.
Skoro mówimy już o trasach, to nie sposób wspomnieć w jaki sposób się po nich ścigamy. A więc mamy dwa podstawowe tryby gry: Rajd i Tryb zręcznościowy. O trybie zręcznościowym wypowiadał się nie będę, bo nie miałem okazji zagrać, a mój komp po prostu tego nie wytrzymywał. Powiem tylko tyle, że w trybie zręcznościowy nie ma uszkodzeń i ścigamy się na zamkniętych torach. Są w nim trzy tryby gry: mistrzostwa, pojedynczy odcinek i pojedynczy rajd. Więcej nic nie wiem i nic o moich odczuciach nie napiszę. Ale o Rajdzie parę słów więcej powiem. W Rajdzie mamy cztery tryby gry: mistrzostwa, pojedynczy rajd, pojedynczy odcinek i próbę czasową, w której możemy ścigać się z samochodem duchem. Mistrzostwa są dość udanym trybem, ale mnie brakowało porządnego trybu kariery. Może nieco z nidforspidziałem na starość, ale według mnie to znacznie przedłużyłoby żywotność gry. Bo po odblokowaniu wszystkich wozów i po przejściu mistrzostw na wszystkich poziomach trudności, pozostaje pewien niedosyt. A do porządnego trybu kariery z przyjemnością by się wracało, a tak gra pójdzie na półkę :( Ale mimo wszystko zdobycie tego wszystkiego co wcześniej napisałem daje także sporo satysfakcji i wbrew pozorom wcale nie jest takie proste!
Gra jest spolszczona i to bardzo dobrze. Na prawym fotelu pilota zasiądzie Piotr "Gulczas" Gulczyński. Wielu osobom to przeszkadzało, ale mi jakoś nie. Czasami zdarzały mu się niewielkie wpadki, ale mimo wszystko było dobrze.
A więc tak, gra jest bardzo dobra i zasługuje na bardzo dobrą ocenę, wiec takową dostaje. Rally Trophy zasługuje w pełni na dziewiątkę z plusem, pomimo tych niewielkich niedopracowań, których jest jak na lekarstwo. Poważnych błędów gra nie posiada, a wszystkie jakie wymieniłem są tylko niewielkimi szczegółami i można je raczej potraktować jako czepianie się. Więc jeśli jesteście fanami zmagań rajdowych i cenicie sobie porządna grafikę i fizykę, to musicie mieć tę grę! A od dzisiaj moim ukochanym samochodem rajdowym będzie Renault Alpine! Żegnaj Subaru! Już cię nie kocham! ;)
Ocena 9+/10
| Plusy | Minusy |
| - grafika - dźwięk - samochody - fizyka jazdy! | - praktycznie brak! |
|
Nowicjusz |
Zaawansowany |
Expert |
|
Mini Cooper S Rok: 1964 Poj. Silnika: 1275ccm, 4 cylindry Moc: 100KM Napęd: na przód Długość: 3054 mm Szerokość: 1430 mmWysokość: 1350 mm Waga: 670kg |
Fiat 600 Abarth Rok: 1964 Poj. Silnika: 982ccm, 4 cylindry Moc: 106KM Napęd: na tył Długość: 3215 mm Szerokość: 1380 mm Wysokość: 1405 mm Waga: 750kg |
Ford Escort RS 2000 Rok: 1971 Poj. Silnika: 1993ccm, 4 cylindry Moc: 230KM Napęd: na tył Długość: 3978 mm Szerokość: 1740 mm Wysokość: 1384 mm Waga:1027kg |
|
Ford Lotus Cortina MK2 Rok: 1963 Poj. Silnika: 1598ccm, 4 cylindry Moc: 140KM Napęd: na tył Długość: 4275 mm Szerokość: 1587 mm Wysokość: 1364 mm Waga: 900kg |
Lancia Fulvia Coupe HF Rok: 1969 Poj. Silnika: 1598ccm, 4 cylindry Moc: 165KM Napęd: na przód Długość: 3935 mm Szerokość: 1570 mm Wysokość: 1330 mm Waga: 825kg |
Alpine A110 1600S Rok: 1970 Poj. Silnika: 1596ccm, 4 cylindry Moc: 155KM Napęd: na tył Długość: 3845 mm Szeroko ść: 1520 mmWysokość: 1130 mm Waga: 680kg |
|
Volvo 122 Amazon Rok: 1962 Poj. Silnika: 1780ccm, 4 cylindry Moc: 126KM Napęd: na tył Długość: 4450 mm Szerokość: 1620 mm Wysokość: 1505 mm Waga: 900kg |
Opel Kadet Rallye Rok: 1969 Poj. Silnika: 1897ccm, 4 cylindry Moc: 120KM Napęd: na tył Długość: 4050 mm Szerokość: 1573 mm Wysokość: 1405 mm Waga:1280kg |
Lancia Stratos HF Rok: 1972 Poj. Silnika: 2418ccm, 6 cylindrów Moc: 240KM Napęd: na tył Długość: 3710 mm Szerokość: 1750 mm Wysokość: 1180 mm Waga: 960kg |
|
Saab 96 V4 Rok: 1967 Poj. Silnika: 1498ccm, 4 cylindry Moc: 120KM Napęd: na przód Długość: 4170 mm Szerokość: 1570 mm Wysokość: 1470 mm Waga: 875kg |
Alfa Romeo Giulia GTA Rok: 1966 Poj. Silnika: 1570ccm, 4 cylindry Moc: 170KM Napęd: na tył Długość: 4080 mm Szerokość: 1550 mm Wysokość: 1315 mm Waga: 850kg |
Coswort
www.Rajdy-samochodowe.prv.pl