TEKSTY - www.mks.com.pl
.::[ Jasió
]::.
powrót do tekstów
Wśród stron internetowych znaleźć możemy takie
o grach, sporcie lub moje ulubione - o żelkowych misiach Haribo
:). Misie owe mają niesamowity talent zmiany swoich kształtów
w zależności od fantazji konsumenta. Widziałem pewnego razu w
Action Magowym Na Luzie obrazek z bardzo interesującej
orgii, gdzie owe zwierzątka sfotografowane zostały w pozach...
hm, dość ekscentrycznych. Dobra, ale co to ma wspólnego z tematem
arta?! Nie wiem, czy już zauważyliście, ale planuję tu przedstawienie
metafory, jakiej synek mój, Mickiewicz by się nie powstydził.
Wsadźcie sobie misia do buzi, pożujcie go i wyplujcie w piasek.
I co? Cały obklejony. Ohyda :) [osobom, które już mają skojarzenia,
serdecznie dziękujemy]. To jest właśnie nasz bogu ducha winny
komputer, który przez złe traktowanie zostaje wrzucony w piase...
tego, zakażony wirusem. Dobra, teraz wróćcie do domu (chyba, że
piasek macie w domu, ale ja do waszej kuwety nie zaglądam) i umyjcie
żelkę zwyczajnym mydłem. Chlip, chlip - nie schodzi :(. A teraz
weźcie to nowe, ultra rewolucyjne mydło, co reklamowali wczoraj
przed Pokemonami i umyjcie nim jeszcze raz swojego misia [jeszcze
tu siedzicie, zboczeńcy?! ;] Jak nowy, prawda? Nawet smakuje...
mniam... całkiem, całkiem... a jest to z kolei metafora lepszych
i gorszych programów antywirusowych, które mogą usunąć wirusy
z dysku twojego komputera. Piękne, czyż nie? Myślałem nad tym
całe poranne posiedzenie w toalecie :). Ale przejdźmy do rzeczy
- czyli do recenzji oficjalnej stronki najlepszego polskiego antywirusa
- mks_vir! :P
Emkaesowska strona już od pierwszych chwil udowadnia,
jak wielkimi patriotami są jej twórcy - dominują na niej bowiem
barwy biało czerwone :). Wybaczcie, że nie ma tu żadnego obrazka
- kuniu tnie kilobajty w AM jak stara szkapa i groził nam
wszystkim, że będzie kastrował, jak się go nie posłuchamy ;)).
Ale wróćmy do mks'a - dużą zaletą strony jest czas jest
wczytywania, który na moim wysłużonym już modemie wynosi... zero
minut, pięć sekund i czterdzieści siedem setnych sekundy! Jak
dla mnie - bomba!
Gdy strona się załadowała, doznałem prawdziwego
szoku - nigdzie nie ma menu nawigacyjnego!!! Przeszukałem stronę
od góry do dołu i od dołu do góry i dopiero kiedy skręciłem myszką
w lewo coś się poruszyło i moim (cudownym skądinąd) oczom ukazała
się podłużna belka z listą działów. Dość długa, ale zadanie recenzenta
określone jest jasno - zapoznać się, ocenić, zmieszać z błotem
(ew. przyjąć łapówkę i pochwalić :)) i pójść do kasy po honorarium.
Poniżej ich spis wraz z krótkim opisem dla niewtajemniczonych
brzdąców:
Produkty - krótkie opisy pakietów mks_vir dla różnych systemów
operacyjnych - Windowsa, Linuxa, a nawet... DOSa!
Skaner on-line - bardzo ciekawa funkcja, wykorzystująca
technologię ActiveX. Skanuje twoje pliki w poszukiwaniu wirusów,
koni trojańskich i innego paskudztwa. Jak dla mnie, bomba!
Zakup oraz pobierz - informacje dotyczące zakupu i możliwości
przetestowania nowych wersji oprogramowania mks.
Pomoc - pomoc techniczna, FAQ, możliwość otrzymywania nowości
e-mailem oraz... przesyłania zainfekowanych plików do analizy!
Kolejna wyjątkowo udana funkcja i to na dodatek darmowa! Bardzo
ładnie... :)
Wirusy i inne - ogromna... nie, to zbyt małe słowo... po
prostu monstrualna baza danych występujących w Polsce. Prócz zwykłych
robaków, znajdziemy także dokładne opisy fałszywych alarmów. Warto
zajrzeć, bo już sama lektura jest przyjemna.
I cóż tu więcej powiedzieć - jeśli upuścisz misia w piasek, skorzystaj
ze strony www.mks.com.pl. Jest to jedna z lepszych witryn poświęconych
wirusom w Polsce. A już na pewno najszybsza i przystosowana do
jakości polskich łączy. I za to im dzięki.