Od razu przejdę do konkretów. Nie będę się tu rozpisywał o tym, jaki Big Brother jest zły, czy jakie Amazonki są głupie, a inne programy tego typu są nudne. Śmieszą mnie
kłótnie między zwolennikami BB a jego przeciwnikami. Według mnie każdy ogląda tok, na co ma ochotę. Wybór programów jest tak duży, że każdy znajdzie coś dla siebie. Chociaż
prawie nie oglądam telewizji (chyba, że czasami zahaczę o Vivę czy Discovery by się odprężyć lub zobaczę Informacje i tym podobne programy), nikogo nie wyzywam od durni,
z powodu jakiegoś programu!
Sam nie lubię wszelkich reality-show, lecz jest mi obojętne czy lecą w telewizji czy nie. Bo ich nie oglądam!
Ale dlaczego nie lubię takich programów?
Po pierwsze - ludzie nie zachowują się w tych programach zwyczajnie, tylko grają, po prostu grają, nie są sobą lecz kukłami, które chcą się przypodobać telewidzom. Jednym wychodzi to lepiej, drugim gorzej.
Po drugie, co jest ciekawego w oglądaniu mieszkańców BB, gdy jedzą śniadanie, gadają czy uprawiają sex. Przecież to jest nudne:-)
Postaram się jednak omówić różne reality show i ocenić je w miarę pozytywnie.
Big Brother nr1- pierwsza część według wielu była najlepsza, najbardziej innowacyjna, i ciekawa, ponieważ była pierwsza. Bohaterowie pierwszej edycji chyba byli najciekawsi. 8/10
Big Brother nr2 - druga woda po kisielu, co tu dużo mówić, to samo co w części pierwszej tylko z innymi ludźmi, którzy podobno byli o wiele gorsi od ich poprzedników. 3/10
Big Brother nr3- ratunku, ile można, nawet ani jednego odcinka nie oglądałem, podobno wprowadzono jakieś innowacje, zadania, a kogo to obchodzi; cały świat gra w Medal of Honor:AA, moja ocena 2/10.
Dwa Światy- pierwsza próba podbicia rynku przez Polsat za pomocą reality show. Program... no nie powiem, nawet był fajny, oglądałem około 10 odcinków. Dwa domy, co chwila gdzieś biegała sobie kura, a to świnie pokazali w kamerze, czasami pokazywali jak ktoś doi krowę i w ogóle było spoko, tylko te dziewczyny jakieś brzydkie były. 7/10
Amazonki- o co chozzi? Nie wiem, nie oglądałem, nie interesuje mnie to, nie wiem co tam się działo, podobno chała, nudy, nudy i jeszcze raz nudy, krów nie było, nikt nie gonił kur, co to ma być. A ja sobie grałem. Ocena 2/10
Gladiatorzy- :-))))) fajnie, gladiatorzy, to samo co amazonki, nie, tym razem na odwrót, faceci biorą dziewczyny, oglądałem jeden odcinek, jakieś chamy biegają sobie po ekranie, nie ma kur, nudy, sranie po ścianie. Ocena 2/10
Bar- jedno z lepszych reality-show, czasami zdarzy mi się oglądnąć, moja siora to ogląda, dla mnie zbyt nudno, jej się podoba. Ja po raz kolejny przechodzę Max Payna, dzisiaj mam bierzmowanie, a w barze czasami się żenią, łamią sobie ręce, prowadzą samochody po pijaku, ale nadal brakuje całej tej trzody chlewnej, nie świń, nie ma krów, i to ma być reality-show! Ocena 8/10
Jak widzicie nie przepadam za reality-show, ale starałem się je ocenić jak najbardziej pozytywnie. Gdy jednal ktoś mi serwuje po raz kolejny tą samą rozrywkę w telewizji i zabiera czas antenowy, zaczynam się nudzić i denerwować. Ale tak ogólnie do reality-show nic nie mam.
Caleb (największy rycerz Jedi)
-Już czas Thorinie musimy już iść