Ale plama | Galaktyka | Jaka to melodia? | Maraton uśmiechu | Śmiechu warte

"Ale plama" - program satyryczny z Januszem Rewińskim i Krzysztofem Piaseckim. Pomysł jest prosty - panowie rozmawiają między sobą na najróżniejsze tematy, najczęściej związane z polityką, od czasu do czasu podśpiewując coś przy akompaniamencie gitarki. Banalne? Nie w ich wykonaniu! W dialogach wprost roi się od dowcipów i aluzji. Ciekawa jestem, czy rozmowy są w całości wyreżyserowane. Oglądanie "Ale plamy" jednak wymaga dużego skupienia. W przeciwnym razie bardzo łatwo zgubić wątek i stracić połowę zabwy :). Można by to w przypadku programu rozrywkowego uznać za wadę, ale ja tak nie uważam. Zresztą... przekonaj się sam! :)

"Galaktyka"
- koszmarnie nudzicie się? No dobrze, pooglądajcie choćby "Galaktykę". (W innym przypadku omijać szerokim łukiem!!!) Ten genialny teleturniej poszerzy naszą wiedzę o fascynującym życiu gwiazd. Co powiedziała Nicole Kidman po rozwodzie? Nie przejmuj się, po obejrzeniu choćby jednego odcinka "Galaktyki" będziesz umiał(a) odpowiedzieć na to i dziesiętki innych równie idiotycznych pytań. Oczywiście każdego gracza można na czymś "zagiąć". Tyle osób przecież nie ma pojęcia, ile medali zdobył Adam Małysz... Zapewne jednak współzawodniczące panie (bo warto zaznaczyć, że płeć piękna stanowi tu większość... dziwne, prawda?) nie miałyby najmniejszego problemu z podaniem imienia jego matki, żony i ... nieważne ;). Drobny plus mogę dać jedynie za pomysłowy tytuł (prosty ciąg skojarzeniowy: "galaktyka => gwiazdozbiór => gwiazda" + kryptoreklama ;) - ukryta w tytule nazwa sponsora :)). Jak widać "Gala" zniżyła się jednak do poziomu brukowców, wśród których wyróżnia się jedynie lśniącym i grubszym papierem :(. Na koniec ostatni plusik - króciutkie spotkania ze znanymi osobami. I tyle...

Jaka to melodia?
- teleturniej muzyczny. Uczestnicy odgadują tytuł piosenki na podstawie fragmentu melodii. Następnie możemy wysłuchać niektórych piosenek w wykonaniu zespołu i sympatycznego prowadzącego - Roberta Janowskiego. Całość bardzo przyjemna - mozemy przypomnieć sobie polskie i światowe przeboje, sprawdzić znajomość muzyki, trochę pośpiewać. Dobrze, teraz dwa słowa o wadach. :) Uczestnicy otrzymują maskotki, które w gruncie rzeczy są niczym innym jak reklamówką sponsora :(. Kiedyś były śliczne "żubrzyki", później np. "franulki". Szkoda, że nikt nie próbował stworzyć maskotki będące symbolem programu (pamiętacie "Zonki"? ;)) Cóż, mimo to "Jaka to melodia?" to po prostu świetny teleturniej familijny, a za najlepszą rekomendację niech posłuży moja kuzynka Ania ( 3,5 roku), która szaleje za tym programem :D.

"Maraton uśmiechu"
- w dużym skrócie: program polegający na opowiadaniu dowcipów. Nie tak dawno prowadził go Mariusz Czajka, a w początkowym okresie istnienia "Maratonu" kawały były opowiadane przez sławy. Potem dużo się zmieniło - do studia wkroczyli "zwykli" ludzie, nastała epoka "Big Brothera"... Obecnie program prowadzi Andrzej Grabarczyk i Manuela Michalak. O ile Grabarczyk radzi sobie całkiem nieźle, trudno mi powiedzieć to o Manueli. Aż dziwię się, dlaczego nie zatrudnili jej w podkładaniu śmiechu do sitcomów. Noo, wystarczy, aż tak źle to nie jest. :) Jak już wspomniałam, idea (można tak to nazwać? ;)) programu to opowiadanie dowcipów przez różnych ludzi. I oni... cóż, też radzą sobie z tym bardzo różnie. Podobnie jest z samymi dowcipami, choć w przypadku połowy mam dziwne wrażenie, że "gdzieś to słyszałam". Także pomysł opowiadania kawałów na czas jest ewidentnie bez sensu - występujący często nawet nie zdążą zbudować klimatu. Owszem, zdarzają się indywidualności, ale nie wiem, czy warto marnować wieczór na słuchaniu po raz enty tych samych dowcipów o tym, jak baba przychodzi do lekarza. A decyzja i tak należy do Ciebie...

Śmiechu warte
- nie będzie to recenzja obiektywna - stwierdzam to natychmiast, by nie budzić rozczarowania. "Śmiechu warte" nie śmieszyło mnie nigdy. Najpierw może jednak krótko o samym programie. Rzecz polega na oglądaniu zabawnych (jak dla kogo) filmików nakręconych przez widzów lub wyszukanych przez twórców programu. Filmiki są... różne - bywają perełki, przy których można naprawdę się pośmiać, ale przeważają kawałki w stylu: "on się wywalił. Ha ha ha!" Prowadzący - Tadeusz Drozda - w moich oczach jest po prostu żałosny... No cóż, może po prostu mam jakieś spaczone poczucie humoru? ;) Nie będę wiec odradzać - lepiej zobaczyć samemu i wyrobić sobie na ten temat własne zdanie.

Tawananna