Podobno podczas otwarcia BB Bitwa (BBB ;)) głupek z brodą spytał
wchodzącą tam dziewczynę przy aplauzie widzów: "Jesteś gotowa?". A ona: "Na co???"
Kumpel mówi: "Pierwszy BB był świetny, ciągle to oglądałem, drugi to już było
ciulstwo, a trzeci to już w ogóle przesada." Tak mówi większość ludzi i czuje się
z tego dumna. A podobno mamy modę na nieuleganie modzie...
De Mono śpiewali piosenkę reklamującą BB, coś, że "poznaj siebie, oglądaj TVN i
w ogóle zostań idiotą". Niecały rok wcześniej mieli pretensje, że na świecie
"wszystko jest na sprzedaż"...
Klaudiusz pracuje w TV Markecie, Janusz tak samo. Monika śpiewa disco polo i
pozuje w "Playboyu". Reszty nawet nie pamiętam. Czy to może
być dla kogokolwiek szczytem kariery?
Przeczytałem właśnie text Mumina o Osamie - no właśnie, przecież on to mógł
zrobić dla sławy. A wy? Co zrobilibyście dla sławy? A ci "sławni" z BB?
Pytam innego kumpla: wpier*** byś komuś za 100000 zł? A on mówi - tak.
Ja bym też tak zrobił. Właściwie to chciałem spytać się o coś innego.
Czy bylibyście w stanie znienawidzić kogoś, kogo pierwszy
raz widzicie tylko za to, że mieszka po drugiej stronie budy zwanej bbhouse i
też się napala na taką kasę? Znienawidzić kogoś tylko dlatego, że tak ci kazał
ten kretyn z brodą, Wojciechowska i ich szefowie? Story Unreal
Tournament: jesteś wojownikiem, który walczy z innymi dla kasy i sławy oraz
dla radości telewidzów. Akcja gry zaczęła się w połowie XXIII wieku, ale myślę,
że w tym tempie (sądząc po "rozwoju" telewizji polskiej tudzież światowej)
Big Brother Blood zacznie się najwyżej za 20 lat.