Co ja powiem o Wielkim Bracie? Ano niewiele, bo szczerze napisawszy to nawet nie
oglądałem tego programu. Za to kilka razy widziałem urywki Dwóch Światów i powiem
wam szczerze, bo w końcu szczery ze mnie facet, że jakoś mnie ten program nie
zainteresował. Swoją drogą niewiele jest programów w TV, które mnie do
telewizora przyciągają! Jednym z takich interesujących programów jest "Jeden z
dziesięciu". Nawet fajny teleturniej! I jeszcze Telexpress oglądam :).
{Joanna: ja też ;)} Ale wracając do BB, stwierdziłem, że oglądać nie będę, bo
skoro mnie Dwa Światy nie zainteresowały to i Wielki Brat nie zdoła tego
zrobić. Przecież oba te programy należą do tego samego gatunku, czyli badziewie
:), znaczy się reality show (must go on :)).
No, ale przecież nie pisze tego arta tylko dlatego, żeby Wam powiedzieć, że Big
Brothera nie oglądałem. Pisze to dlatego, że w ostatnich AM coraz częściej
pojawiają się teksty o wyjątkowo oryginalnych i bliźniaczo podobnych do siebie
tytułach, traktujące właśnie o Big Brotherze. Troszkę mi się znudziło
czytać wszystkie te opinie na temat BB, a skoro tak to przestałem je czytać!
W sumie proste, nie? I tak sobie pomyślałem, że może nie ja jeden czuję się
znudzony tymi artami... A skoro nie mnie jednego one nudzą, to pewnie nie ja
jeden przestałem je czytać. Co z tego wynika? Właściwie to chciałem prosić
Qn'ika, żeby dał se spokój z zamieszczaniem tekstów o BB, ale doszedłem do
wniosku, że w końcu to on tutaj rządzi, więc niech sam sobie decyduje
:). Pozostało drugie wyjście i z tegoż właśnie wyjścia teraz skorzystam.
Ach, nie ma to jak świeże spaliny :) - znaczy się wyszedłem :). Apeluję do ludzi
dobrej woli:
Dziękuję! :) I żegnam się z Wami moim nowym pożegnaniem - papatki :). Zapożyczyłem to od mojej, hm... znajomej z netu, czytelniczki AM, wielbicielki chemii, pszczółki Mai :). Małe pozdrowionka dla wyżej wymienionej :). A co mi tam... Duże pozdrowionka! Żeby też dla innych ludzi starczyło! Pozdrawiam wszystkich ludzi, poza tymi, którzy mnie nie lubią:).
O BB pisał Miś Eryk (miseryk@poczta.onet.pl)
PS. Ja nie wiem, czy się ktoś skapnął, ale w sumie idea Wielkiego Brata była z
deka inna! Orwell miał pewnego rodzaju kompleks związany z totalitaryzmem, a BB
był tylko przejawem wszechobecnej kontroli, a właściwie był kontrolą!
Poczytajcie :). Acha, przeczytajcie też "Kontrolę" Suworowa, swoją drogą
świetny generał :).
Słuchałem Queenu :), bo nam ksiądz na rekolekcjach powiedział, że teraz jest post
i nie można się cieszyć i słuchać muzyki :).
And GOD SAVE THE QUEEN!