Miłość po raz któryś tam, czyli moje boje

Chciałbym wyrazić swoją opinię czym jest dla mnie ta wartość. Niewątpliwie jest to jedno z najwspanialszych uczuć ziemskich jakich każdy z nas może doświadczyć. Nie tak dawno, bo kilka miesięcy temu jeszcze nie znałem głębszego znaczenia tego słowa. Ot jakaś tam "miłość", "kochanie" itp. itd. Od razu ostrzegam że w dalszej części jest historia mojej miłości (nieszczęśliwej...).
Otóż wyjechałem na wakacje na rekolekcje letnie tzw. "Oazę" (nie to nie żadna sekta!). Tam poznałem świetną dziewczynę, która jak się okazało mieszkała całkiem niedaleko mnie. Po rekolekcjach spotykaliśmy się praktycznie (!!!) codziennie. Nie ukrywam, że było wspaniale. Mineło kilka miesięcy. Postanowiliśmy zrobić krok dalej i zostać parą. Coś nie wyszło i niestety rozstaliśmy się... Ale nadal miałem nadzieję... Dalej rozmawialiśmy, lecz po pewnym wydarzeniu już przestaliśmy... Skłamałem... raz... o jeden za dużo. Od tamtej pory nie rozmawiamy. Najbardziej boli gdy człowiek uczy się na swoich błędach (i to jak!) i nie może nic naprawić. Swój błąd zrozumiałem za późno... Kochać nie przestałem, a nadzieja pozostała (mały promyk). Moim zdaniem, gdyby nie wiem co się działo nie wolno nam tracić nadziei! <koniec akapitu>
Jak widać miłość okazuje swoje dwie natury dość drastycznie. Gdy kochasz ze wzajemnością jest wspaniale, czujesz, że latasz! Gdy kochasz nieszczęśliwie cierpisz i to bardzo... Piszę to aby w jakiś sposób was ostrzec; zawsze bądźcie szczerzy jeżeli chodzi o uczucia i cokolwiek innego, szczególnie wobec osoby, którą kochacie, na której wam zależy. Miłość potrafi uskrzydlać, ale potrafi też ukrócić skrzydła...


theodoros (z grec. Maciej)
sting.er@wp.pl

PS Z góry dziękuje za opublikowanie [musiałem się wygadać:]
PS2 Pozdrowienia dla moich przyjaciół, którzy i tak pewnie tego nie czytają
PS3 Podczas pisania słuchałem hip-hop'u :P
PS4 Pozdrowienia dla Niej...
PS5 Pozdrowienia dla babci... :)
PS6 Dobra już kończę...
PS7 Aha! Proszę o opinie na e-mail!!!