Smutne życie reklamówek.
Pewnie wiecie co to reklamówki. To takie nylonowe wspaniałe przedmioty. Służą nam przez całe swoje życie i jak kończą? Odchodzą w zapomnienie! Biedne reklamówki... Popatrzcie na nie. Kiedy są nowe, piękne, proste, z całymi uszami, wtedy wszyscy noszą je z dumą. Mówią: "Patrzcie jaką mam spoko reklamówkę!", ale później taki ludź wyrzuca ją, kiedy się zniszczy. A czemu reklamówki się niszczą? Dlatego, że ludzie noszą w nich najpierw najlepsze rzeczy, później chleb, jeszcze później ziemniaki. Myślicie, że taka reklamówka uniesie tyle kilogramów ziemniaków? Wiecie jak taką reklamówkę bolą uszy? A gdyby was tak ciągali za uszy? W wyniku tych sadystycznych poczynań ludzi, reklamówkom obrywają się uszy. Gdzie wtedy lądują? Na wysypisku śmieci - takim Oświęcimiu reklamówek! Muszą tam cierpieć setki lat. Wiecie ile rozkłada się taka reklamówka? Musi tam leżeć, ale w końcu pójdzie do reklamówkowego nieba, gdzie wszystkie reklamówki mają całe uszy na wieki! To ta lepsza wersja. Ludzie wrzucają takie reklamówki do śmietników z napisem: "RECYCLED" i wtedy reklamówki są przetapiane na nowe reklamówki: REKLAMÓWKI-ZOMBIE. Tacy ludzie, co je wyrzucają do takich koszów wierzą w reinkarnację reklamówek, ale te reklamówki nie są już takie same. Nie myślą już samodzielnie. No, bo jak mają myśleć, jak są stopione z innych reklamówek? Wiecie o co chodzi.... Gdyby pokroili wam mózg (o ile macie :)) na kawałki i włożyli po kawałku do innych czaszek z kawałkami innych mózgów? Czy wtedy byście mogli normalnie funkcjonować? Obawiam się, że nie.
Jeszcze gorsze są dzieciaki. Chwytają taką reklamówkę za uszy i jazda na niej z górki po śniegu. Reklamówka krzyczy: "Wy sadystyczne kurduple, złazić ze mnie!", a oni jak gdyby nigdy nic wnoszą ją znowu na górkę i znów jazda! SADYŚCI!!! Wiecie jaki to ból !? Zdejmijcie se wy byki wszystko z siebie i zjedźcie se na klacie na sam dół po tak ostrym i zimnym śniegu! Zaraz nie będziecie mieć skóry (i włosów :)) na klacie ( i poniżej :)). Są jeszcze psychole, co palą reklamówki, bo mówią, że "chcą skrócić im męki". To nie jest prawda, to są niemyci sekciarze! Składają reklamówki w ofierze swoim bogom Później się cieszą i tańczą wokół swojej ofiary. To okropne! Precz z sekciarzami! Chyba skończymy ten artykuł, bo zaraz się popłaczemy. Łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!
W obronie reklamówek wystąpili: Yoda (masteryoda@poczta.fm)
oraz Al Fonnso ( elmer.men@interia.pl
)
PS Nie jesteśmy z żadnej sekty (o nie... -
dop. Yoda)
PS2 Zakładamy TOR - Towarzystwo Ochrony Reklamówek.
Zapraszamy nowych członków (o ile ktoś jest członkiem :)).
PS3 Zgłoszenia ślijcie do mnie (czyli Yody), bo Al
Fonnso ma zapchane konto.
PS4 Pies nie jest najlepszym przyjacielem człowieka, jest
nim reklamówka :)
PS5 Przy pisaniu wydarzeń napisanych przez Samo Życie
(<-- ale tekst :) - dop.Yoda), słuchaliśmy (i znowu pomysl pożyczony od
Eryka :) :
Linkin Park
Limp Bizkit
Afroman
P.O.D.
Cypress Hill
NIECH MOC(z) BĘDZIE Z WAMI (i reklamówkami)