Szkolny Horror

Zaznaczam na początku, że nie będzie to tekst na wesoło. Pomimo tego możecie się, drodzy Czytelnicy, śmiać. I zastanawiać się czy się śmiać, czy płakać.

Wiele osób nie ma pojęcia, jak wygląda sytuacja w polskich szkołach, gimnazjach. Patrząc na młodzież wokół mnie, po prostu mi się topór bojowy w kieszeni otwiera. Opowiem wam o kilku różnych sytuacjach, jakie miałem okazję oglądać, lub też o nich słyszeć

Mój kolega.

Kilka razy zdarzyło się, że nauczyciele przekręcili jego nazwisko "na żeńskie". Pewnego razu, zareagował z pełną stanowczością:
- Nauczyciele powinni nauczyć się czytać ty ślepa kuro!
Jest też bardzo nerwowym człowiekiem. Gdy nauczycielka WF powiedziała żeby zszedł z boiska, odpowiedział:
- Sama se zejdź!
Innym razem grał w szachy na matematyce (to jest zjawisko częste, nawet raz był MUNDIAL!). Jednocześnie odbywała się cartkufka. Nauczyciel postawił mu wiec ndst. Niby coś miał na kartce, ale i tak grał w szachy. Ten wiec wyraża swoją dezaprobatę (jak to się pirze?:)), wobec niezauażeniakartkufki:
- Co Bronek, nie dość że łysy to jeszcze ślepy jesteś?
No i ten człowiek ma wystawione "dobre" zachowanie. Fajnie, nie ma co.

No cóz, to było mało wstrząsające, wiec powiem coś nowego.

Często mamy w szkole różne ciekawe historie:
- Do sali informatycznej wchodzi 40 osób, pomimo że nie wolno włazić na przerwie. To też nieciekawe.
- W męskiej "przebieralni" jak dotąd 2 razy wyrwano drzwi, wybito okno. W WC niezwykle pomysłowi ludzie pozamykali drzwi od środka i zwieli górą.
- W siłowni miał być wspaniały graf. Wyszedł z tego taki syf, że żal 17 liter ściska (17 liter- p ó ł d u p e k i p ó ł d u p e k :) ). Do tego i tak go inni podpisami zamazali. No i tak dalej.
- Raz nawet w ścianie dziura "się wykopała"

Ze wszystkich tych wydarzeń najciewkawsze są:

Podchodzą tacy mili koledzy (którzy już 84 raz nie zdali) do naczucielki i mówią:
-Słyszeliśmy, że cie przerzucili przez płot i od tylca wzięli!

Albo grał taki debilek, zwany cieszymordą, w Larry'ego 7 (Nie mówiąc że przyszedł w środku informatyki i podsiadł mojego kumpla). Konczy się przerwa. Facet tradycyjnie wyłącza bezpieczniki, żeby wypędzić "uczniów". No a biedny
cieszymorda nie zapisał gry. Więc podchodzi do informatyka i mówi:
- Jeszcze raz mi kurwa wyłączysz! Całą godzinę grałem a ty mi kurwa wyłączasz komputer!

Albo rzucali w faceta od historii plasteliną i kanapkami.

Albo palili sobie kolejni inteligenci trawę na boisku... kto by tam im zwracał uwagę....

Albo... Beznadzieja. Co gorsza, mam świadomość że nie uczęszczam do jakiejś beznadziejnej szkoły. To margines który jest tam obok mnie taką ją tworzy.
Przykro mi, że wielokrotnie nauczyciele również ponoszą odpowiedzialność za ten stan.

Marmach

PS: Podczas pisania tego tekstu słuchałem i oglądałem jednym okiem jakiś durny film na jedynce :)

YES- Awaken in our heart