Kisiel vs...
Więc postanowiliśmy (czyli Yoda i Tołdi) uświadomić wszystkim wyższość kiślu nad budyniem i galaretką. Chyba wszyscy wiedzą, że kisiel rządzi i jest najlepszym napojem gęstszym niż piwo :). Jeśli komuś nie pasi, to, co piszemy, to słać bluzgi i cały spam na konto Al Fonnsa (elmer.men@interia.pl). Wiecie, że on i tak ma zapchane konto, a poza tym sprawdza pocztę raz na pół roku :). Jeżeli ktoś ma takie samo jak my (czytaj: słuszne :)) zdanie na temat kiślu niech śle pochwały i kasę :) na nasz adres (toldi_d.m@interia.pl) i (masteryoda@poczta.fm). Ślijcie ludzie, bo mamy puste konta i kieszenie :). Więc zaczynajmy nasz pojedynek.
Starcie I czyli KISIEL vs BUDYŃ
Kisiel, jak wszyscy mądrzy ludzie wiedzą, ma wspaniały smak czegośtam (wpiszcie sobie ulubiony smak) i bezonensanu sodu:), a budyń jest na mleku :( i jest ciapaty, i śmierdzi, i ma często waniliowy smak. Kisiel, zaś ma wspaniałą glutowatą konsystencję. Kisiel idzie łatwiej przyrządzić i taniej to wychodzi (w końcu mleko kosztuje więcej niż woda i nie trzeba latać do sklepu po wodę). Słyszeliście kiedyś o zawodach w budyniu? NIE!!! A w kiślu są. Warto popatrzeć :))))) Wiecie co to za frajda zlizywać kisiel z tych miłych pań? :P Reasumując (ale mądre słowo :)) kisiel wywyższa się nad budyniem swoimi walorami smakowymi i konsystencyjnymi. Ludzie wy nie umiecie tak mądrze pisać :) ( Jakby ktoś nie rozumiał textu, to niech nie przysyła maili, bo ja też go nie rozumiem :) Tołdi wam wytłumaczy -dop. Yoda).
Starcie II czyli KISIEL vs GALARETKA
Galaretka ma to do siebie, że kiedy wypełnimy nią basen, można po niej chodzić :). Poza tym postacie w Kingpinie trzęsą się jak galaretka, kiedy mówią. I to wszystko. Galaretka tylko tym przewyższa kisiel, chociaż i kisiel będzie się trząsł, kiedy wlejemy go do worka :). A próbował ktoś kiedyś nurkować w galaretce? Nie, bo się nie da. Pomyliłem się, da się tylko przez chwilę kiedy galaretka jest płynna, ale co się stanie, kiedy galaretka zastygnie? The end of your life. Jesteście zakonsernow.... zakorneswo...zark.. no wiecie - że się nigdy nie zepsujecie :). Ale w kiślu można pływać, nurkować, surfować :) itd. Nawet amerykański rząd opracowuje już projekt atomowej łodzi podkiślowej :). A jak robiąc kisiel nalejecie za mało wody to i bez sprzętu do nurkowania można pływać nad (łatwiej) i pod (cholernie trudno) wodą, znaczy się kiślem. Robią się bańki powietrzne i można swobodnie oddychać (i jeść). Podsumowywowuwyj... no wiecie o co chodzi :) kisiel rządzi światem (i okolicami) i śpiewającymi chomikami (<-- to napisał Tołdi - dop. Yoda).
W wyższość kiślu kazali wam uwierzyć: Yoda oraz pomysłodawca tego artu o niczym Tołdi (adresy macie u góry na niebiesko).
LET THE FORCE BE WITH YOU