Dobroczynność
Na świecie jest wielu ludzi, którzy nie mają co do garnka włożyć, żyją w biedzie. Przyczyn istnienia ludzi biednych jest wiele.
Jedną z przyczyn jest nieudaczność i pech. Są ludzie, którzy mimo to, że starali się i dawali z siebie wszystko, żeby wywalczyć coś w życiu, ale jakieś nieszczęście przyczyniło się do tego, że nie powiodło im się. Każdemu z nas może się coś w życiu nie udać, więc trzeba mieć dużo wyrozumiałości dla takich ludzi.
Inną przyczyną biedy jest nieszczęśliwy traf, który spowodował to, że ktoś urodził się w takim, a nie inny miejscu. Jak ktoś się urodził w biednym kraju, w którym wszyscy głodują to nie ma zbyt dużych perspektyw na przyszłość, jak nie umrze z głodu to będzie żył w skrajnym ubóstwie, aż dopadnie go jakaś choroba, która ze słabym wycieńczonym człowiekiem do sobie szybko radę.
Najgorszą przyczyną biedoty jest własny wybór i głupota. Jest tylu ludzi, którzy sami wybrali życie w ubóstwie. Mam tu na myśli alkoholików, narkomanów i inne osoby, które wszystkie swoje pieniądze zamiast na chleb przeznaczą na używki od których są uzależnieni. Również za takich ludzi uważam tych co mieli szansę odbić się od dna, ale uparcie z niej nie skorzystali na przykład mieli szansę na pracę nienajlepiej płatną, nie najprzyjemniejszą, ale ją odrzucili twierdząc, że to nie dla nich.
Dwóm pierwszym typom ludzi ubogich możemy bardzo łatwo pomóc. Oczywiście do wszystkiego potrzeba nakładów finansowych. Dlaczego my ludzie, którzy żyją w luksusie, który niektórym nawet się nie marzył nie pomożemy innym. Przecież nie każdemu musiało powieść się tak w życiu jak nam. Lecz my jeszcze narzekamy, że mamy źle, że inni mają lepiej, ale to, że mają lepiej nie znaczy, że są lepsi. My możemy być lepsi od innych pomagając ludziom ubogim. Teraz pewnie odezwą się ludzie, którzy dali 5 zł na jakieś cele dobroczynne i twierdzą, że są bardzo dobroczynni. Jak takim wielkim dobroczyńcą jesteś to pomyśl teraz ile kasy zmarnowałeś na jakieś zbędne wydatki na przykład na następną grę. Przyznaj się, jest tego więcej niż to co przeznaczyłeś na cele dobroczynne. Widzisz jaki jesteś dobroczynny, dbasz tylko o swoje dobro. Nie mam tu na myśli ludzi, których nie stać na to żeby przeznaczyć więcej na dobroczynność. Tacy ludzie, którzy sami niewiele mają, a dają parę groszy na pomoc innym są godni pochwały. Czyż to nie jest piękne gdy jakaś starsza pani, która żyje za skromną rentę przynosi na zbiórki dla biednych jakąś niewielką paczuszkę, bo tylko na tyle ją stać. Kiedyś widziałem w telewizji właśnie taką panią, która dla powodzian przyniosła kilka mydełek, można ją nazwać osobą szlachetną i mającą dobre serce. Niewielu jest takich ludzi, których stać na większe poświęcenie dla pomocy innym. Większość ludzi jest egoistyczna, najważniejsi są oni, a że co parę minut na świecie umiera ktoś z głodu to nieważne. Muszą istnieć różne fundacje, które pomagają osobom ubogim, muszą oni wiedzieć, że mogą liczyć na pomoc, że nie istnieją oni tylko sami dla siebie.
Gorzej jest z ludźmi, którzy nie chcą tej pomocy czyli trzeciemu typowi opisywanych przeze mnie biedaków. Jak pomóc człowiekowi, który odrzuca wszelką pomoc, to jest już dosyć trudne zadanie. Osobom, które popadły w różne nałogi pomagać powinny różne organizacje, które powinny podtrzymywać psychicznie ludzi, którzy chcą zerwać z nałogiem. Tak, ludzie tacy muszą wykazywać odrobinę chęci by wydostać się z nałogu, bo bez własnych chęci nikt ich z nałogu nie wyciągnie.
Wielu osobom możemy pomóc, trzeba tylko dobrych chęci, a nie tylko nakładów finansowych. Nie trzeba być bogatym żeby pomagać innym, bo dla niektórych dużo to jest tyle co dla innych mało. Najważniejszy jest dobry gest.
Dobroczynnością zajmował się: