Czytanie. Niby każdy z nas potrafi czytać. Odkąd pani w podstawówce nauczyła alfabetu, już potrafimy odczytywać przeróżny tekst. Ale odpowiedzcie na pytanie: Czy potraficie czytać ze ZROZUMIENIEM? Większość z was (tzn. wszyscy:) powie, że potrafi. No to zróbmy taki mały test...
uwaga: nie patrz na koniec testu, gdyż będzie w tedy bez sensu! (lepiej od razu go sobie odpuść).
Ciekaw jestem ilu z was najpierw przeczytało WSZYSTKIE polecenia, a ile wykonywało te nudne czynności :) Coś mi mówi (nawiedzony jestem czy co?:), że większość z was trochę się napracowała. A czy przypadkiem nie mówiliście na początku, iż POTRAFICIE CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM?
Ludzie, gdy mają do przeczytania długi tekst, bardzo często, gdy są pod koniec czytania, nie pamiętają, o czym była mowa na początku. I proszę mnie tu nie okłamywać, nie mówić, że jest zupełnie odwrotnie, pamięta się wszystko (co prawda są ludzie, którzy zapamiętują wszystko, ale jest ich zdecydowanie mniej).
Takie czytanie bez zrozumienia, gdy się nie pamięta, o czym się czytało, na nic się zdaje. Bo cóż Ci człeku poczciwy przyjdzie z tych ostatnich linijek? Z zakończenia.
Nie odpowiadaj. Ja Ci odpowiem. Otóż: NIC CI Z TEGO NIE PRZYJDZIE!
Tracisz wtedy tylko czas, a nic dobrego z tego nie przychodzi.
Tak, więc, apeluję do Was o czytanie ze ZROZUMIENIEM. Może na początku to wydawać się trudne, ale po pewnym czasie powinno się poprawić i takie czytanie nie powinno sprawiać najmniejszych trudności.