Chrześcijaństwo moimi oczami.
No tak namnozylo się ostatnio w Action Magu wszelakiego rodzaju artow o religii, zlu, dobru i wszystkiemu co z tym zwiazane. Niektórzy sami ośmieszają swoją religię vide Antyszmat - bo czy coś mośe gorzej mowić o religii niż glupota jej wyznawców ? :p. Na początku może zaznaczę, że jestem ateistą (choć bardzo bym pragnął wierzyć, że coś istnieje ponad nami, i że nie umrę po smierci:)) i jestem przeciwny jakiejkolwiej odmianie religii czy wyznawania czegokolwiek, ponieważ moim zdaniem przynosi to wiecej złego niz dobrego, ogranicza jedynie ludzi i ustawia sztuczne bariery. A sami ludzie wymyślają sobie bóstwa jedynie ze swojej samolubności i słabości. Ale przejdzmy do konkretów w tym arcie chciałbym udowodnić wielu ludziom, że chrzescijanstwo może być jeszcze gorsze od chociażby satanizmu (nie uważam satanizmu - jako filozofii za złą bynajmniej - sposób na życie jak każdy inny po prostu napisalem tak, ponieważ wiele osób w ten sposób myśli). No więc co mi się nasówa na sam początek tych rozważań :) a mianowicie chrzest. Tak moi drodzy pierwszy etap przygotowania mlodego czlowieka do poddania sie innym i zlamania go, wmówienia mu że bóg istnieje, że należy chodzić na religię i do kosciola - tutaj się wszystko zaczyna. Jestesmy wtedy praktycznie bezbronni i wielu się poddaje tym zabiegom jak wszem i wobiec wiadowmo. Jest to bardzo sprytne ze strony calej tej organizacji - już od podstaw ksztaltują sobie ludzi którzy bedą racją ich pózniejszego przetrwania. To jest zwykle pranie mózgu. Pózniej człowiek dorasta, ma dzieci i wszystko zaczyna sie od początku - jednym słowem niezla maszynka do robienia pieniędzy i stwarzania sobie pozycji w spoleczeństwie przez ksieży i tych nad nimi. Jednak przez te zabiegi znacznie zwęrzaja wielu ludzią pogląd na świat, nie pozwalają robic tego na co ma się ochotę i rozwijać się. Po prostu od dziecka kosciół NARZUCA Ci z góry wiele "prawd" nie dając możliwosci podjęcia decyzji samemu (a ja bardzo nie lubię jak ktoś mi coś narzuca). Bo jak tu niby móc samemu decydować jak przez cale dzieciństwo co tydzień w kościólku siedzialeś, ksiądz, rodzina i znajomi mówili Ci że tak trzeba no i co, nikt mi nie powie że pózniej jest latwo powiedzieć sobie że to nie ma sensu i zacząć myśleć po swojemu. Następne co mi przychodzi do glowy jest to standardowy tekst wszystkich przeciwnych chrzescijanstwu - czyli "zobaczcie ilu ludzi musiało zginąć przez tą wiarę". Tylko standardowy nie znaczy nie prawdziwy. To jakby łaczy się z tym co pisałem wcześniej, przynajmniej w przypadku nawracania indian czy innych kolorowych na swoja wiarę czyli tzw. misje (może na misjach nie zginęło tylu ludzi ale i tak warto o tym wspomnieć). Przypomina mi to co pisałem wyrzej z prostego powodu, mianowicie (powiedzmy sobie szczerze) indianie czy murzyni (też nie wszyscy oczywiście ta grupa poddawana nawracaniu) są lekko ciemni i wmawiać im można wszystko zupelnie jak dziecią. Bardzo mnie ten aspekt denerwuje, ci ludzie posiadali swoje kultury, tradycje, bóstwa, aż tu nagle przyjeżdza jakiś ksieżulo narzucając swoje przekonania. Niszczy wszytko co przez te lata z takim trudem plemie zbudowało, niszczy caly ich dotychczasowy tok myślenia. Moim zdaniem ludzie ci byli szcześliwi żyjac tak jak żyjąc - może wielu osobą wydaje się że tego typu ludzie to barbarzyncy i trzeba ich wprowadzić w XXI wiek. Moim zdaniem nie ma nic gorszego i bardziej barbarzynskiego niż nasza piękna współczesna cywilizacja - kąpletny zlew na wszystko a jedyne co się liczy to wlasna dupa. I powiedzcie mi czy ci indianie prosili się o jakiś tam księży z ich religią? Wyobrazcie sobie jeszcze tylko wiaskę np. w Afryce - glodni ludzie w ziemiankach a na środku wioski stoi piękny biały kościól - to chyba wystarczy. Misje misjami ale oprócz tego rzeczywiaście we wszelakiego rodzaju krucjatach zginęlo tysiące ludzi. Ginęły osoby zwyczajnie nie chcące się nawrócic - wyznające innego boga niż chrzescijanie - byli to po prostu ludzie świadomi, nie dzieci i nie ciemni indianie (przepraszam za tego typu stwierdzenia nie jestem rasistą i nie cierpię takowych ale taka jest niestety prawda), takich już wyraznie nie dalo się tak łatwo "nawrócić" więc zwyczajnie ich pozabijano. Zresztą nie tylko wyznawców innych religii, mało jest przykladów na to że kościół bez skrupulów likwidował wszystkich z innymi poglądami. Fachowo nazwanych heretykami - czyli czarownice(sic!), uczeni itp. Widocznie wywyrzszanie się nad innymi jest domeną chrzescijanstwa skoro tak nachalnie chcą przekonać wszystkich dookoła, że to tylko oni mają rację. Ostatnią rzeczą na jaką chciałem zwrócić uwagę w tym arcie (nie znaczy ze ostatnią jaką bym znalazł na minus dla tej religii) jest to ze księża, biskupi itp. (nie mowiąc już nawet o wyznawcach) sami nie przestrzegają praw jakie sobie narzucają. Nie będę tutaj przesadzał, bo każdy popełnia blędy ale bez przesady. Czy taki księżulo ma prawo za nasze pieniądze (no nie moje bo nie uczeszczam) rozbijać się jakimiś autkami, mieszkać w willi itp. Czy to jest normalne, że ludzie którzy mu dają na tacę nie mają często na podstawowe potrzeby ludzkie, a on sobie prowadzi życie jak by był nie wiem kim? I takie jest niby przesłanie tej religii? Bo nie ma nigdzie napisane niby, że ksiądz nie może być bogaty, ale to chyba samo z siebie wynika, że taki człowiek miłujący bliznich powinien zmiast kupować sobie enty samóchod wspomódz bezdomnych czy innych potrzebujących ludzi. Nie wiem może sie mylę, ale dla mnie to jest paranoja. Dobra zostawmy już ten temat i nie wspominajmy już o tym, że wielu księży ma dzieci tylko przejdzmy do sprawy która wprost zwaliła mnie z nóg mianowicie do molestowania seksualnego kleryków, dzieci itp. No tak temat jak najbardziej na czasie i na topie (nie cierpie wypowiadać się na tematy o których wszyscy rozmawiają jak np. ciagłe rozczulanie sie nad biednymi amerykusami i ich WTC - mdli mnie już jak o tym slysze, może lepiej ludzie by sie zaczęli przejmować jak np. na wszchodzie giną tysiące ludzi w trzęsieniach ziemii, ale to temat na inny art). Wiecie co pozostawie bez komentarza tą sprawę - uważam, że każdy zdrowo myślący człowiek wyciągnie z tego swój wniosek - z mojej strony to tylko taka refleksja - co musi się dziać w tej organizacji i jaka jest jej moralność skoro ukrywają akty pedofilji u księży i im pochodnych. Na koniec chciałbym zaznaczyć, że chrzescijanstwo nie jest zle w zalożeniach, ja pisałem tutaj o samych negatywach - pozytywy pewnie też by się znalazły - dlatego żeby uświadomić niektórych, że tak samo jak w satanizmie zdarzają sie idioci podający sie za satanistów tak i chrześcijaństwo nie ustrzegło się wielu powiedzmy "błędów" . Ludzie żyjcie i dajcie żyć innym nie ma nic idealnego - ja osobiście mam gleboko te wszystkie wyznania, ale nie wmawiam nikomu, że jest idiotą bo wierzy w xxxxx (to tak dla Antyszmata - swoja drogą stary żal mi cię wszyscy cię jadą pewnie to całe CDA to banda wstrętnych satanistów). Jedyne czego bym chciał to żeby niektórzy zamiast ufac wszystkiemu o czym uslysza w telewizorku i od księdza na mszy najpierw sie lekko zastanowili :) - a pózniej dopiero wydawali osądy o sprawach, o których nie mają pojęcia.
zapraszam
do polemiki ( tak z podkreśleniem, na bluzgi i tego typu idiotyzmy zwyczajnie
nie odpowiadam ) na ratta_q@go2.pl
w pisaniu tego arta wspomógł mnie sam Mistrz Ozzy Osbourne
RattA
ps.
piszę wszędzie chrześcijaństwo ale tak na prawdę do konca to sie nie orientuję
w jego wszystkich odmianach - przynajmniej na pewno dotyczy to kościoła katolickiego
- to takie sprostowanie, ponieważ kiedy skończyłem pisać to dopiero zdałem
sobie z tego sprawę :)
tekst może się wydawać komuś trochę jednostronny ale miałem ochotę dopiec
trochę mojemu panu od religii ;)
przypominam także, że jest to moje prywatne zdnie i nie wszyscy muszą się
z nim zgadzać
przepraszam takżę za ortografię, ale miałem problemy z Wordem a z moją dyslekcją
bywa rożnie ...