Włocławek dzieje miasta.

Niedawno przeglądając moją półkę z książkami natrafiłem na książkę, która bardzo mnie zaciekawiła. Chodzi oczywiście o "Włocławek dzieje miasta". Całość została wydana w 2 tomach: pierwszy obejmuje przedział czasowy od średniowiecza do 1918 roku a drugi tom to lata 1918 - 1998. Jak już pisałem wyżej jest to książka niezwykła. Niezwykła pod wieloma względami, ponieważ jest chyba pierwszą monografią Włocławka. Mimo iż od premiery książki (1999 r.- tom 1 a w 2001 - tom 2) minęło już trochę czasu warto ją przypomnieć. Z pewnością powinni po nią sięgnąć mieszkańcy Włocławka, aby poznać historię i dzieje tego miasta. Ręczę, że każdy znajdzie wiele informacji, o których nie miał do tej pory pojęcia. Ale o szczegółach poniżej...

Książka została napisana przez zespół redakcyjny w składzie: Jacek Staszewski (przewodniczący), Stanisław L. Bagdziński (redaktor), Danuta Kuźnicka (sekretarz), Jerzy Bagrowicz, Janusz Bieleniak, Stefan Cackowski, Romualda Hankowska, Ryszard Kozłowski, Bohdan Ryszewski, Mieczysław Wojciechowski. Jest to 100 publikacja Włocławskiego Towarzystwa Naukowego, więc tym bardziej jest powód od dumy. Tyle formalności - teraz moje refleksje.
Książka jest warta każdej ceny. Profesjonalny opis historii oraz zabytkowe (bo bardzo stare) fotografię działają jak lep na czytelnika. Co po niektórych mogą odstraszyć rozmiary dzieła: 700 stron tomu pierwszego i 860 tomu drugiego to razem grubo ponad 1500 stron. Nie musimy przecież czytać wszystkiego od deski do deski. Jeżeli interesuje nas jakieś zagadnienie sięgamy do indeksu (osobowego bądź geograficznego) znajdującego się na końcu każdego tomu i szukamy odpowiedniej strony. A szukać jest czego:) Poczynając od najdawniejszych wzmiankach o naszym mieście poprzez dwie wojny światowe a kończąc na współczesności natkniemy się na istny zalew informacji. Jeżeli chcemy dowiedzieć się czegoś o Włocławku to na 100% znajdziemy tę informację w tej książce. 
Mimo iż posiadam tę książkę już dość długo to nie przeczytałem jej całej. Nie wiem czy ktokolwiek oprócz autorów podjął to wyzwanie (oczywiście żartuję). Znam wiele osób, które przeczytały tą monografię od deski do deski (przeważnie są to osoby starsze, bo młodzież do książek już się tak niestety ni garnie). 
Mógłbym teraz zacząć opisywać pokrótce, co znajduje się w poszczególnych tomach, ale nie zrobię tego z dwóch powodów. Mianowicie zajęłoby to zbyt dużo miejsca a po drugie zepsułoby Państwu "zabawę"(proszę wybaczyć za te słowo) z książką. W nią trzeba się wgłębić. Poczuć klimat dawnych czasów. Wczuć się w rolę dawnego mieszkańca Włocławka. Efekt będzie piorunujący. 
Moim zdaniem jest to książka obowiązkowa dla każdego Włocławianina i każdej Włocławianki. Nie często ukazują się książki o naszym mieście, a jeżeli się ukażą to nie zawsze są dobre. W przypadku omawianej monografii jest całkowicie inaczej. Każde słowo autorów chłonie się z ciekawością a jeżeli ktoś do tego interesuje się historią to...to na pewno ma już tę książkę w swojej biblioteczce. :)
Tym optymistycznym akcentem kończę tę mini recenzję i wracam do czytania.

Ps. Jeżeli miałbym wystawiać ocenę w skali od 1 do 10 to z czystym sumieniem byłaby dziesiątka.

Kamil