*** Wywiad z +iommi+ ***
The LasT Child: Przedstaw się króciutko
+ Zawsze miałem z tym problemy. Na prawdę. Ciągle ktoś chce, żebym się przedstawił : w szkole, w listach, w sejmie ... a teraz to nawet w
wywiadach. Tyle, że ja nie lubię za bardzo mówić o sobie. No nic, z
rzeczy które pewnie interesują czytelników, to uczę się w liceum,
słucham metalu [odkrywcze... ;)], pisze do Kącika Muzycznego [czasem i
do innych działów AM], jestem redaktorem i współzałożycielem serwisu
muzycznego www.rock-n-roll.prv.pl od niedawna także naczelnym e-zinu
"RnR off-line", który możecie znaleźć na płycie dołączonej do
CD-Action, moje ulubione piwo to Żywiec a to jest pierwszy wywiad jaki
kiedykolwiek udzieliłem :) +
The LasT Child: Od czego zaczęła się Twoja przygoda z metalem?
+ To dość obszerna historia... jej początki są też niezbyt jasne,
pamiętam jedynie, że zobaczyłem kiedyś obrazek, który mnie strasznie
zadziwił. Była to okładka "The Best Of The Beast" - składanki Iron Maiden. Pewnie ją widziałeś, pełno różnych postaci Eddiego koło
siebie... niesamowite, szczególnie kiedy jest się w 3-ciej klasie
podstawówki. Spytałem ojca o tą płytę, usłyszałem wtedy, że to jest
Iron Maiden. Kilka dni po tym wydarzeniu wróciłem ze szkoły, rzuciłem w
kąt tornister, i jak to miałem w zwyczaju - włączyłem telewizor. To
było dawno temu, mieliśmy wtedy jeszcze zbiorczą antenę na dachu. Ta
antena łapała sygnał także z Czech. Więc "skacząc" po
programach, minąłem też drugi kanał telewizji czeskiej. Zatrzymałem się na nim na chwilę i zobaczyłem [jedyny raz w życiu, później już nigdy go nie
widziałem!] całkiem fajny teledysk z muzyką, która mnie opętała. Kiedy
dobiegał końca, zobaczyłem podpis : " Iron Maiden 'Virus' ". I tak to się zaczęło. +
The LasT Child: A jaka była Twoja pierwsza płyta?
+ Właśnie owe "The Best Of The Beast". Dostałem je na gwiazdkę
kilka tygodni po opisywanym wyżej zdarzeniu. Było to wydanie europejskie,
okrojone do jednej płyty, mimo to wałkowałem je chyba z kwartał, bez
przerwy! Teraz już go nie mam, sprzedałem kiedy zaopatrzyłem się w
edycję amerykańską na 2 CD, ale nigdy jej nie zapomnę. +
The LasT Child: Kochasz grę na gitarze, czy chciałeś kiedyś sam spróbować gry na tym instrumencie?
+ Czasami się nad tym zastanawiam. Dużo osób mnie do tego namawia.
Jednak jest kilka problemów, które skutecznie mnie odganiają od
"wiosła". Głównie jest to brak czasu, no i pieniędzy [z
perspektywy zbliżających się wakacji]. Może kiedyś, w sprzyjających okolicznościach... jednak grałbym tylko dla przyjemności, dla samego siebie i ewentualnie dla znajomych. Wcale nie myślę o karierze zawodowego
gitarzysty. Bardziej chciałbym żyć z pisania o muzyce. +
The LasT Child: Kogo uważasz za najlepszego gitarzystę? Dlaczego?
+ Lista wybitnych gitarzystów jest długa. W historii muzyki [nie tylko
metalowej] jest cały legion "wioślarzy", którzy w jakimś
stopniu zasłużyli na miano tego "najlepszego". I tak np. Hendrix nie tylko świetnie grał, ale i zainspirował do złapania za gitarę wielu
późniejszych gigantów tego instrumentu. Satriani jest niezaprzeczalnie
mistrzem techniki. Eddi Van Halen zapoczątkował zupełnie nowy styl
grania, zaczął używać większej liczby palców na gryfie. Następnie
Becker, on jest nie tylko wielki jeśli chodzi o jego dokonania muzyczne
ale jest też wielki duchem! Marty Friedman, gość pokazał jak się gra,
kiedy jako młodzik założył z Beckerem Cacophony... Poza nimi należy
nadmienić jeszcze Kinga, May'a, Vai'a, Shuldinera i przede wszystkim
Iommi'ego! Tony był wielki i nadal jest, czego nieustannie daje nam
dowody. Jeśli zaś chodzi o całokształt, charakter, brzmienie i w ogóle
to myślę, że tym "naj" jest Zakk Wylde. Szczególnie jak usłyszałem jego solowy spot na Ozzfescie... +
The LasT Child: Jak się sprawa ma z www.Rock-n-Roll.prv.pl ?
+ Dzięki, jest dobrze. Ruszyliśmy z zinem, ale i tak większość uwagi
poświęcam serwisowi. W planach mamy na prawdę wielkie rzeczy, już
niedługo powinien pojawić się choćby wywiad z Romkiem Kostrzewskim! To
przecież jedna z najważniejszych osobistości polskiej sceny metalowej!
A do tego, postaramy się o rozmowy z członkami AntiProduct, Opera IX
czy nawet Lord Belial [!], ale to jeszcze nic pewnego. Do tego jesteśmy
w trakcie negocjacji z potencjalnym sponsorem wielkiej nagrody w
konkursie dla młodych muzyków. Tutaj też nie zostało powiedziane
jeszcze potencjalne słowo, ale jak się uda, to dzięki naszemu serwisowi
jakiś zespół będzie miał okazję nagrać w profesjonalnym studio singiel -
całkiem za darmo! Więc odwiedzajcie www.rock-n-roll.prv.pl jak
najczęściej, bo dzięki temu, że licznik bije - rosną szanse na kolejne
konkursy.+
The LasT Child: Znany jest chyba wszystkim Twój stosunek do nu-rocka (nie napiszę nu-metalu, bo to nie jest metal!), jednak co byś sadził o niej gdyby z tej muzyki wyciąć wokale?
+ Cała ta sprawa z nu-metalem jest nieźle zagmatwana. W rzeczywistości
prawdziwy nu-metal, czyli zespoły pokroju Soulfly, nie jest wcale taki
zły. Niestety media błędnie zaczęły nazywać nu-metalem cały ten
amerykański syf, który możesz usłyszeć kiedy włączysz vive... Żeby nie
wprowadzać zbędnego zamieszania w KM, przyjąłem to komercyjne
nazewnictwo. A co myślałbym o muzyce tych zespołów, gdyby powyłączać
rapowanie [bo to ciężko wokalami nazwać :P]... Wtedy należałoby im
jeszcze poodcinać te siódme struny w gitarach, i może nawet dało by się
tego słuchać. Tylko po co słuchać takich instrumentalnych nudów, kiedy
Satriani nagrał wcześniej coś o wiele lepszego? +
The LasT Child: Czy też poczułeś się dumny bycia Polakiem, gdy Ozzy krzyknął na Ozzfeście "I can't fuckin' hear you???"?
+ Nie przypominam sobie sytuacji, w której poczułbym się dumny z faktu
bycia Polakiem. Nie jestem patriotą. Cieszę się, że nie urodziłem się w
Rosji, bo tam Metal jest dojść chłodno przyjmowany. Cieszę się, że nie
mieszkam w Niemczech, bo oni tam mają zasrane w głowach, czego dobrym
przykładem są płyty Canibal Corpse, które w Niemczech muszą mieć
zmienione okładki a we wkładkach do płyt nie może być tekstów! Polska
to całkiem średni kraj, nie jest u nas źle [jeśli chodzi o metal], ale
nie jesteśmy w końcu drugą Anglią... Co do Ozzfestu: kiedy po trzech
godzinach skakania i wrzeszczenia wyszedł Tool, to moje mięśnie się
zastały i ciężko już było się ruszać na Ozzy'm. Nie tylko mnie,
wszystkim pod sceną nic już się nie chciało. Ale Ozzfest jest tylko raz
[w roku, ale obawiam się że kolejnego może w ogóle nie być. Za małe
zainteresowanie wypływające niewątpliwie z zbyt wysokiej ceny
biletów.], więc ostatecznie każdy wykrzesał resztki sił. Ozzy albo
tylko udawał, że nie słyszy, albo po tych latach bombardowania
tysiącami decybeli jest kompletnie głuchy ;) +
The LasT Child: Gdybyś miał pokazać komuś co to jest Metal, to którą piosenkę byś puścił i czemu było by to Mr. Crowley???
+ Metal jest tak niesamowicie bogatym gatunkiem muzycznym, że nie da się
go zilustrować jednym numerem. Aczkolwiek "Mr. Crowley" to rzeczywiście świetny utwór. Wokal Ozzy'ego jest niesamowicie przekonywujący. Widziałeś może teledysk do "Mr. Crowley"? Od razu widać, że Ozzy wie o kim śpiewa. Sam czytałem sporo Alistera Crowley'a. Moim zdaniem był genialnym świrem. I ta piosenka, ten sposób śpiewania, bardzo dobrze to oddaje. Dodatkowo wzbogacona o niesamowite solówki Zakka i całkiem przyjemny motyw przewodni... tak, "Mr. Crowley" to utwór, który ja sam uważam za wizytówkę metalowego grania. +
The LasT Child: W którym kierunku będzie się rozwijał metal? Czy będzie to ciągłe poszerzanie tego gatunku czy zawężanie?
+ Metal w Polsce jest zdrowo opóźniony do tego na świecie. U nas króluje
teraz death i kolejne kopie kopii Vader, oraz gotyk, wszystkie te
bataliony amorka [pozdrowienia dla Darka], munlajty i tym podobne ...
Mnie nie kręci zbytnio ani jedno, ani drugie. Ale to minie. Za to na
scenie światowej obserwujemy wielki napływ młodych zespołów złożonych z
kilku 20-latków napalonych na grouppies [tak, to na pewno są dobre
czasy dla grouppies ;)]. Grają coś, co może i ma metalowe korzenie, ale
ja porównałbym to do mieszanki hard-rocka z punkiem i czymś jeszcze...
I mamy takie oto Ill Nino, Lost Prophets, Hundred Reasons, Cyclefly,
Drowning Pool, American hi-fi ... Pewnie nie przetrwa to zbyt długo i minie tak jak niegdyś grunge. Później przyjdzie pora na kolejny styl.
Może powrót do klasyki i zespoły w stylu Black Label Society? Tego bym
sobie życzył... +
The LasT Child: W takim razie, kto był prekursorem metalu?
+ Ciężko powiedzieć. Wszyscy się o to kłócą. Dla mnie prekursorem Metalu
był Iommi. Zauważ, że w muzyce Black Sabbath można usłyszeć zalążek
każdego późniejszego nurtu. Można się doszukać nawet elementów thrash
metalowych! Tylko trzeba dobrze się wsłuchać w ich płyty. +
The LasT Child: Na jakim koncercie chciałbyś być? Jakie zespoły miałyby na nim zagrać?
+ Chciałbym być na własnym koncercie. Jak już pisałem - nie interesuje
mnie kariera muzyka, ale chodzi mi o koncert którego byłbym
[współorganizatorem. Są nawet całkiem realne szanse, że taki koncert
dojdzie do skutku w niedalekiej przyszłości. Marzeniem byłoby zobaczyć
tam oryginalny skład Black Sabbath. Poza tym Black Label Society,
Sinergy, In Flames ... A już z zupełnie nierealnych koncertów, to może
Hendrix i Death. +
The LasT Child: A z przeszłości? Rock In Rio? S&M? Może któryś z pierwszych występów Black Sabbath?
+ Raczej ten ostatni. Tj. ten w malutkim klubie w Anglii. Chciałbym też
być na Megadeth w Warszawie, żałuje że nie pojechałem, szczególnie
teraz, kiedy Megadeth się rozpadł. Przedostatni Rock In Rio
rzeczywiście był godny uwagi, Iron Maiden, Halford ... na prawdę ciężko
by mi się było zdecydować na dziesięć minionych koncertów, nie mówiąc
już o jednym! Chociaż chciałbym mieć tylko takie problemy :) +
The LasT Child: Następne moje pytanie jest jednocześnie banalne, a zarazem można długo odpowiadać na nie. Czym jest dla Ciebie muzyka?
+ Rzeczywiście, na to pytanie możnaby odpowiadać w nieskończoność.
Ogólnie rzecz biorąc to muzyka jest dla mnie w życiu diablo ważna.
Towarzyszy mi niemal przez cały dzień. Nie wyobrażam sobie życia bez
muzyki. +
The LasT Child: Mieszkasz w stolicy polskich koncertów - Katowicach. Jak często bywasz na występach różnych zespołów? Jaki był Twój najwspanialszy koncert?
+ Nie przesadzaj znowu z tą stolicą. Fakt, jest u nas 'Spodek' a to
największa tego typu zamknięta hala w Polsce. Ale wiele zespołów
decyduje się też na koncerty w politycznej stolicy - Warszawie. Nie
bardzo rozumiem, czemu wybierają tę właśnie miejscowość, przecież to
kompletna dziura :) do 'Stodoły' wchodzi 1/4 tego co do 'Spodka'! Widać
nie ma ludzi, którzy powiedzieli by o tym np. Satrianiemu ... szkoda. Z
tymi występami to jest różnie. Głównie w grę wchodzi kasa. Jednak takie
wypady nie są tanie. Dodatkowo 'Spodek' schodzi na psy, teraz np. w
programie mają jakieś denne Ich Troje a na dniach odbędzie się tam [o
zgrozo!] festiwal hip-shitowy [Aaaa!!!]. Średnio raz na kwartał jest tu
na prawdę duża impreza metalowa. Jak byłeś na Ozzfescie to pewnie
dostałeś reklamy Mystica [czy tobie też dała je ta ładna panienka? ;)]
i wiesz, że w październiku odbędzie się Mystic Festival 2oo2. To będzie
niezła impreza! I ja tam będę! Poza 'Spodkiem' mamy też klub 'Mega',
ale tam to na prawdę różnie bywa. I to praktycznie wszystkie miejsca
gdzie grają na żywo!!! Katowice uzyskało status koncertowego miasta,
ale tylko za sprawą tych dwóch miejsc, bo jeśli chodzi o pomniejsze
kluby, to przykładowo Wrocław sporo nas przerasta. Najwspanialszy
koncert na którym byłem? Nie licząc festiwali, na których zawsze jest
wspaniale, to oba występy Iron Maiden, kolejno z Blazem i z Brucem.
The LasT Child: Jaki jest stosunek osób ze szkoły do Ciebie? Czy wiedzą, że to Ty wrzucasz na skejtów w KMie???
+ Żartujesz? Oni nie wiedzą w ogóle co to KM!!! Jest kilka osób, które
słyszały o CDA, i jedna która czyta AM i KM [pozdrowienia dla Łukasza!].
Jednak większość osób zna moje podejście do skejtów bo i na codzień tego
nie ukrywam. Nie każdemu się to podoba, ale taki ja jestem, nie mam
zamiaru udawać, że jest inaczej, to nie jest tak jak w piosence Ironów
"Weekend Warrior". Jestem sobą cały czas, a jeśli komuś się to
nie podoba - trudno. +
The LasT Child: Jakie kryteria musi spełniać dobry cover? Czy ma on odchodzić od oryginału? Czy być jak najbardziej podobny???
+ Dobry cover... myślę, że to taki, w którym poznasz oryginał, ale
jednocześnie nie będzie to idealne odzwierciedlenie. Największe wrażenie
robią na mnie covery heavy metalowych zespołów grane przez black metalowe
hordy. Oni doskonale wiedzą, jak przerobić cudzy utwór. Zwiększają
szybkość, "uprymitywniają" sekcję i zmieniają całkowicie wokale,
jednak główny temat, riffy i solówki są niezmienione. Wiesz dokładnie jaka to piosenka. Ale wiesz też, jaki zespół wykonuje ją aktualnie. Czasami
zdarzają się też wyjątki. Jak np. "Hell Awaits", znasz? Sztandarowy numer Slayer w wykonaniu Cradle of Filth nabiera zupełnie nowy wymiar! Nie poznasz, że to Slayer o ile nie znasz bardzo dobrze tej piosenki. Haha, a jak myślałeś wcześniej, że nie da się tego zaśpiewać szybciej od Toma, to dopiero się zdziwisz. Covery, które są kalkami oryginalnych wersji są po prostu nudne. +
The LasT Child: W takim razie Twój TOP 5 coverów z uzasadnieniem.
+ Kolejność bez znaczenia :
1. Lord Belial - "The Trooper" [org. by Iron Maiden] - genialne! to jest dokładnie to, o czym przed chwilą pisałem. Połączenie melodyjności Iron Maiden z szybkością i brutalnością Lord Belial. Poza tym Thomas
Backelin w zastępstwie Bruce'a Dickinsona wypada świetnie, i na prawdę
nie wiem, czemu Harris wziął Bayley'a a nie Thomasa ;) może nie słyszał
tego numeru? 2. Thy Disease - "Frozen" [org. by Madonna] - jedyna polska kapela w zestawieniu. Ale należało się chłopakom! Niezła robota, wyszlifować popowaty utwór Madonny na blackmetalowy numer!
3. Opera IX - Rime Of The Ancient Mariner [org. by Iron Maiden] - i
znowu przeróbka Ironów... zresztą wszystkie płyty tribute dla tej grupy
zasługują na szczególne uznanie. A czemu akurat ta? Jest bardzo dobrze
zrobiona, wiesz, nałożenie dwóch głosów Cadaverii to strzał w
dziesiątkę! Ta historia opowiedziana w ten sposób nabiera nowego smaku!
Poza tym mam ostatnio słabość do kobiecych głosów i Cadaveriia wygrała
w tym rankingu z inną metalową śpiewaczką - Kimberly Goss [Sinergy],
która też zaśpiewała numer Ironów ... 4. Death - "Painkiller" [org. by Judas Priest] - świetna muzyka. Ta perkusja po prosu wbija się w mózg! Mistrzowski wokal Chucka wspomagany pod koniec przez samego Halforda... Należy się Chuckowi. 5. Type O'Negative - "Black Sabbath" [org. by Black Sabbath] - to co
zrobili z tą piosenką Peter i spółka jest imponujące. Niedojść, że
udało im się wydłużyć i tak w oryginale wolny utwór, to na dodatek
nadali mu jeszcze mroczniejszy klimat!
Poza tym do 5-tki nie załapały się [a warto o nich wspomnieć] Ugly Kid
Joe - "N.I.B", Mike Chlasciak - "Bedroom Eyes", Megadeth -
"Mr.
Niceguy" & "Anarchy In UK", Motorhead "God Save The
Quin" i cała masa
przeróżnych coverów. Tak na marginesie, to ja uwielbiam dobrze zrobione
covery ;) +
The LasT Child: Czy masz jakąś piosenkę, która zawsze będziesz szanował, a która nie jest jakimś wielkim przebojem?
+ Pewnie! Tych też jest sporo :) ale ograniczę się do jednej : "Cry My A
River" Pride & Glory. To nie jest wielki przebój, wątpię, żeby ktoś
w
ogóle to znał. Ba! to nawet nie jest metalowy utwór! W ogóle Pride &
Glory jest niesamowite, szkoda że nagrali tylko jedną płytę, ale
ostatnio słyszałem, jak Zakk mówił o możliwości nagrania drugiej, więc
szansa jest ... [chyba, że "Angel" Hendrixa nie liczysz, jako wielki
przbój, to wtedy zmieniam mój typ] +
The LasT Child: Chciałem uniknąć tego pytania, ale nie mogę się powstrzymać. Czy lubisz lewatywe???
+ Spokojnie, byłem przygotowany na tego typu pytanie :) Hex, proszę tu poczęstować pana Childa dorodnym, zardzewiałym pentagramem ;) +
The LasT Child: I na koniec 3 słowa
do fanów w Polsce ;)
+ Keep On Rockin' ! +