Witam. Jest to mój pierwszy artykuł do KM i tak się
złożyło, że jest to recenzja. Jak zapewne zauważyliście będę opisywał czwarty
longplay Korna, który nagrano w 1999 roku. Kiedy czytacie te słowa zapewne w
sklepach jest już dawno po premierze "Untouchables", ale my tu omawiamy
"iSsuEs":) Zacznijmy od strony wizualnej czyli od okładki. Postanowiono zrobić
konkurs na okładkę i wygrały cztery. Jedną z nich jest właśnie ta z rozprutą
laleczką [Jeśli chcecie zobaczyć inne okładki zerknijcie na
www.KornWeb.com]. Teraz o płytce: znajdziecie
na niej 16 utworów + 1 ukryty. Do tego w limitowanej edycji dołączano
jeszcze jeden krążek, na którym można było znaleźć remixy poprzednich utworów [w
sumie było ich 8]. Muzyka jest ciężka, ale też bardziej melodyjna. Zrezygnowano
z wątku rapowego [jak to miało miejsce na "Follow The Leader"] i wyszło to [moim
zdaniem] Kornowi na dobre. Piosenki mówią o [jak tytuł wskazuje]
przeżyciach, strachu i ogólnie o złych rzeczach. Jest też ciekawy utwór "For You
(4U)", który [jak gdzieś przeczytałem] uratował kilku fanów przed
samobójstwem [mówi on o tym, żebyś żył dla Jonathana, bo on żyje dla ciebię:)].
Jak już mówiłem piosenki są ciekawe, a trzy z nich doczekały się teledysków.
Były to "Falling Away From Me" - o znęcaniu się psychicznym - zajebisty
teledysk, "Make Me Bad" - również fajny klip oraz "Somebody
Someone" - klip opowiadający historię pewnych robaczków. Tak więc
zachęcam was serdecznie do zakupu płyty. Dla mnie jak narazie [przed wydaniem
"Untouchables"] jest to najlepszy longplay Korna. Warto też przypomnieć, że w
rok po premierze albumu ekipa Korna zawitała u nas w Polsce [podobno było
super]... Jeszcze ocena: