*** Iron Maiden - "Rock In Rio" ***


IRON MAIDEN. Tej legendarnej grupy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać... Dnia 25marca br. miała miejsce premiera ich najnowszej koncertówki.

Jest to już trzeci i moim zdaniem najlepszy album koncertowy Ironów. Koncert odbył się 19 stycznia 2001 na festiwalu Rock In Rio 2001 w Brazylii. Płyta już od swojej premiery sprzedawała się jak ciepłe bułeczki. Świadczy o tym to, że mimio codziennych wizyt w sklepie płytowym dopiero dzisiaj (4 kwiecień) udało mi się dostać to cudo...

Album już na pierwszy rzut oka robi wielkie wrażenie. Został wydany w pudełku na którym przyklejona została "trójwymiarowa" wersja okładki, którą znałem już z licznych zapowiedzi w necie. Przedstawia ona dwa zdjęcia sceny, na której odbył się koncert, jedno za dnia, a drugie w nocy (dość pochmurnej i dziwnej :)). Na początku płyty Ironi zaserwowali świetne intro ,,Arthur's Farwell". Pierwszym "normalnym" utworem jest oczywiście Wicker Man.

Tutaj publika naprawdę daje o sobie znać! Po Wickerze usłyszymy dwa utworki z Brave:
Gost Of The Navigator oraz Brave New World. Póżniej mamy dwa klasyki Maidenów w świetnym wykonaniu (ale z WIELKĄ pomocą widowni!!!)- Wratchild i 2 Minutes To Midnight. Jako 7 utwór na 1szej płycie słyszymy Blood Brothers. W wersji live brzmi on po prostu R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-I-E!! Mam nadzieję, że już na stałe zagości na koncertach Dziewicy... Kolejnym świetnym utworem (a zresztą wszystkie są świetne:) jest Sign Of The Cross. Bruce pokazuje nam tutaj swoją wyższość nad Blazem. Ostatnim utworem z Brave na 1szym CD jest Mercenary. Moim zdaniem nie zachwyca, ale da się posłuchać :) A ostatnim utworem w ogóle na 1szym cd jest cudowny The Trooper.... nie musze się chyba wypowiadać na jego temat ?? Oprócz muzyki na 1szym cd znajduje się także nowy teledysk do utworu Brave New World. No i drugi cd. Jeszcze lepszy niż pierwszy :) Na rozgrzewkę świetny Dream Of Mirrors z Brave. Później Clansman i ostateczny triumf Bruce nad Blazem :). Następnie The Evil That Men Do. Super. Od tego momentu aż do końca fani przechodzą samych siebie, ale ja właśnie za to cenię koncertówy Iron Maiden. No i oczywiście cenię je również za Fear Of The Dark, które jest zaraz po Evil. ,,Scream for me Brasil!! Screeeeeeam fooor meee!!!!!!!" hehehe co to może być za utwór ?.....:) ,,The Iron Maiden!!" Póżniej mamy The Number Of The Beast. Tyz fajnie zagrane, ale jak już mówiłem tę płytę będzie chrakteryzować pięknie śpiewająca (oraz krzycząca) publika, stanowiąca świetne uzupełnienie dla każdego z utworów. Hallowed By The Name..... :) Tu też nie trzeba wiele opowiadać. Świetny utwór +świetna publika = doskonały utwór :) Już tradycyjnie pod sam koniec słyszymy Sanctuary, a na zakończenie RUN TO THE HILLS.... jeśli wg. Ciebie nie jest to najlepszy utwór Dziewicy to posłuchaj tej jego wersji!! Na drugim cd znajduje się jeszcze zapowiedź DVD z zapisem z koncertu (przed ipo koncercie tez :)))

Podsumowując: uważam, że jest to zdecydowanie najlepsza koncertówa Iron Maiden!
Świetnie wydane, świetnie zagrane- po prostu trzeba mieć ten album! Więc jeśli jeszcze go nie masz to leć czym prędzej do sklepu! Po prostu warto.

Ocena: 10+


© SQALL® <sqall4@wp.pl>