*** BloodHound Gang - "Hooray For Boobies" ***
Według mnie BloodHound Gang jest jednym z najlepszych amerykańskich zespołów rockowo-hardcorowych, to właśnie ich chamsko-śmieszne teledyski nakłoniły mnie do słuchania ich muzyki, by po paru ich piosenkach zakochać się w ich piosenkach.
Postanowiłem napisać recenzję ich płyty HOORAY FOR BOOBIES którą uznaje za najlepszą z ich wszystkich płyt. Płytę otwiera utwór Along Cymes Mary który to nie powiem jest bardzo fajny, jednak chyba trochę za wolny. Kolejny utwór to Hell Yeah, ta piosenka jest bardzo podobna do pierwszej i nie ma co się za długo o niej rozpisywać. Trzecia piosenka to I Hope You Die jedna z najlepszych piosenek na płycie, utwór ten bardzo mi się podoba, a to za sprawą fajnego rytmu jaki narzuca ta piosenka polecam jazdę samochodem przy tej piosence. Kolejny utwór to Magna Cum Nada, piosenka o dość ciekawym rytmie, po prostu średniak. Mope to kolejny utwór który też zaliczam do najlepszych piosenek na płycie, szczególnie polecam początek oczywiście dla znających język. The Bad Touch kto nie widział teledysku do tego utworu te małpy, mimy, piosenka ta jest bardzo miła dla ucha, jednak trochę za podobna do innych. Kolejny utwór to The Ballad of Chasey Lain, do tej piosenki też fajnie jest zrobiony teledysk, a sama piosenka też jest spoko. Teraz chyba moja ulubiona piosenka z całej płyty czyli The Inevitable Return of The Great White Dope ufff, tytuł trochę długi, piosenka pochodzi z filmu Straszny Film, utwór ten podoba mi się ze względu na rytm, super. Yummy Down On This to piosenka bardzo fajna, szczególnie podoba mi się gra na gitarach, i koniec:-) I ostatnia piosenka na płycie to powolny utwór o nazwie Three Point One Four fajny utwór wolny i miły, polecam.
Wszystkim polecam tą płytę ponieważ jest bardzo fajna, szczególnie fajnie słucha się ją w samochodzie, jak dla mnie Bomba, ale niestety nie atomowa, a taka zwyczajna.
8/10
Caleb
PS-słuchałem podczas psiania oczywiście BloodHound Gangu, Metallici oraz Liroya.