*** Foo Fighters ***
Jakiś czas temu w KM ukazał się artykuł pani Villemo pt. "Nirvana". Tekst fajny, ale na samym końcu można było przeczytać:
"Dave Grohl, perkusista Nirvany razem z basistą Kristem założyli kapelę The Foo Fighters."
W Foo Figters z wymienionych osób gra tylko Dave Grohl. Krist Novoselic gra w jakiejś innej kapeli, której nazwy zawsze zapominam...
"Hmmm.....Kapela w sumie niezła, ale brak porządnego wokalisty od razu dał się we znaki i zespół jakoś się trzyma, ale brak mu klimatu Nirvany."
Masz racje kapela jest w niezła, ale czy brak mu dobrego wokalisty ? Dave ma bardzo fajny głos, myślę że ci się nie podoba bo porównujesz go do niepowtarzalnego i legendarnego wokalu Cobaina. Narzekasz też że Foo Fighters brakuje klimatu Nirvnay. Dziewczyno... wymagasz od kapeli w której gra były członek Nirvany, aby grała jak Nirvana. Dave nie chciał tworzyć czegoś podobnego do Nirvany, ani klimatycznie ani w jaki inny sposób. Ten zespół ma własny klimat. Foo Figters jest kapelą z "jajem" (wystarczy spojrzeć na teledyski np. "Big me"), a nie drapieżny, poważny zespół w stylu "Nirvany". Musicie pogodzić się z tym że dla Novoselica i Grohla epizod zwany "Nirvana" jest już skończony.
PS. Zresztą w będąc jeszcze w Nirvanie Grohl zaśpiewał piosenkę "Marigold". Bardzo ładna piosenka w klimatach foo figterowsko-nirvanowskich. Myślę Villemo że ci się spodoba :)
PS2. Wielu ludzi uznaje Novoselica i Grohla - z faktu grania w Nirvanie - za żywe legendy:
"Nie jestem żadną legndą" - stwierdził Dave Grohl. To tak jak w polskich realiach byli członkowie Brygady Kryzys.
PS3. Jeśli cię czymś obraziłem, to wybacz - nie chciałem.