*** Metalowiec vs Stasio ***


Hail!
Jako metal musiałem zareagować na tekst niejakiego Stasia(nawet maila nie podał...)apropo napaści BARDZO ZŁYCH METALI na biednych hip-hopowców.

Po pierwsze wnioskuję z twojej wypowiedzi iż nie masz więcej jak 15 lat(jeśli jest inaczej to gratuluję systemowi szkolnictwa w Polsce), a więc hormony działają i jestem w stanie ci wybaczyć.
Zacznę może od początku tej nieszczęsnej wypowiedzi :"Myślicie, ze wasza p*** muzyka cos w swoim krótkim żywocie cos zdziała?" Nie bardzo rozumiem co autor miał na myśli ale chyba wydaje mu się, że metal to "wynalazek" lat 90. Buhahahahahahhahahahahahah, przepraszam nie mogłem się powstrzymać. a wiec drogi nieuświadomiony Stasiu [jaki słodki nick:))))] historia metalu sięga lat 60.tych. Wszystko wywodzi się od bluesa itp. potem przeszło to w rock i jego cięższe odmiany. Zapoczątkowali to min The Yardbirds [legendarny skład Paige, Clapton, Beck...ehhh wspomnienia:)]. Potem było The Cream (Clapton, Bruise, Baker) i oczywiście Hendrix, The Who, Black Sabbath ect. natomiast sam termin heavy metal pojawił się w utworze "Born to be wild" grupy Step'n Wolf(sorki jeśli źle zapisałem) a jeszcze wcześniej w książce pt: "Naked Lunch" autorstwa Williama Borrows'a(1959!).
Oki wystarczy historii:)

Następny zarzut szanownego Stasia brzmi: "Rozchodzi mi się o to, ze w waszej zajawce nie ma nic co mogłoby skłonić do zrobienia dobrego bliźnim." Nie wiem o co się rozchodzi w mojej zajawce ale jeśli chodzi o muzykę to zaczytuje tu Ozzy Osbourn'a (Staś zna tego pana??)
"W tej muzyce jest nie tylko śmierć, zagłada i zniszczenie, jest w niej tez dużo piękna i swiadomisci" to akurat o twórczości Sabbath ale nie szkodzi:)

Dalej Staś rozpuszcza wodze fantazji i zakłada hipotetyczną sytuacje :"Wyobraźcie sobie sytuacje. Idzie skeyt a naprzeciw jego metal. Co zrobi metal... Zejdzie z drogi skeytowi. A dlaczego? Bo on ma kumpli w całym mieście, a on na swoim osiedlu. My nie bijemy się na wzajem. Ale są wyjątki! Wojny pomiędzy osiedlami. Ale to szczegół. U was jest mniej więcej tak: rozmowa ?dzisia i juzia: juzek chcesz wyp 3 kaset....?!-Co zaraz ci dam w ryj (Bum bam rahtahtah) i jednego metala mniej."
Zacznijmy od początku: Idąc ulica z reguły nie schodzę byle któremu skejtowi z drogi, bo niby dlaczego? Kiedy jest ,że tak powiem jeden na jeden z reguły żaden skejt mnie nie zaczepia ale kiedy idę sam a "ich" jest już powiedzmy czterech wtedy czują się mocni i docinki w stylu "brudas" itp. są na porządku dziennym.

Kolejną herezją jest, jakoby metale walczyli ze sobą o byle co. Jak żyję(a trochę ponad 18 wiosen już sobie liczę) nie widziałem żeby metale tłukli się z jakiegoś błahego powodu(wyjątkiem potwierdzającym regułę może być wyplenianie pozerów, co czyni czasem Stara Gwardia-ale rzadko). Nie bardzo wiem, który z bohaterów opowieści Stasia ma kumpli w całym mieście ale ja np. mam ich nie tylko na osiedlu i w razie czego można na nich liczyć(metal wspomorze metala, mam nadzieje:)

A tak przy okazji to skąd Stasio wie jak jest w środowisku metali skoro zapewne jest skejtem?? Od razu odpowiadam: z legend które o nas krążą. Tak, tak matki straszą nami swoje dzieci:)) Zapewne Stasio w swoim mozgu(nie mylić z umysłem!) kreuje stereotyp metala-szatanisty:). wysoki, włosy do pasa, czasem broda, ramona, koszulka z pentagramem[lub inny SZatanistyczny znak:)], wąskie czarne spodnie i glany, ewentualnie katana tudzież skórzany płaszcz. A takich osobników trzeba tępić! i to czynią m.in. skejci i im podobni tolerancyjni inaczej osobnicy. tym smutnym ale prawdziwym akcentem zakończę pzydlugawy arcik

P.S. Jeśli coś namieszałem w historii tudzież w innych faktach to kajam się i proszę o wyrozumiałość jako że jestem jedynie człowiekiem.
P.S2[nie, nie ta konsola:)]- mój nick nie jest w żadnym wypadku objawem grafomanii lecz jedynie hołdem złożonym genialnemu człowiekowi jakim jest King Diamond. Hail!


© King_Diamond