Ktoś kilka miesięcy temu wspomniał, że warto byłoby napisać cokolwiek o zespołach znad Wisły. W dzisiejszym odcinku przedstawię rzeszowską formację MISTERIA, która w polskim metalowym światku jest już dość znaną twarzą.

Misteria - termin średniowieczny - widowiska odgrywające wątki biblijne

Zespól MISTERIA powstał w Rzeszowie w 1996 roku z inicjatywy Mariusza (gitara prowadząca, wokale) oraz Pawła (gary). Niedługi czas później do grupy przyłącza się drugi wioślarz - Tomek. W tym oto składzie Rzeszowianie zaliczają pierwsze koncerty pozyskując lokalną publiczność.

Na swój pierwszy materiał musieli czekać dwa lata, które spędzili w garażu kształtując wizję muzyki oraz styl. Pierwsze wydawnictwo zespołu nosiło tytuł "Promo98" i składało się z dwóch kawałków "Death-Dreams Journey", "Yearning" o łącznym czasie około 14 minut. Owe kompozycje trafiły później na składankę "Epicentrum" promujące kilka rzeszowskich zespołów.
Przełom lutego i marca 1999 roku to okres sesji nagraniowej w sanockim studio "Manek" gdzie powstał materiał na pełnometrażową płytę, której tytuł będzie brzmiał
"Masquerade Of Shadows". Z różnych powodów (w tym oczywiście finansowych) ostateczny efekt zostaje uzyskany dopiero w grudniu. Dobre recenzje w zine'ach owocują kontraktem z Empire Reords, który niedługo potem, bo w maju 2000 zostaje rozwiązany. Opuszczoną niejako kapelę, latem 2000 przejmuje
Pagan Records, nakładem której na rynku ukazuje się owy materiał. Misteria zostaje okrzyknięta rewelacją i nadzieją polskiej sceny, a to dlatego, że muzyka proponowana przez zespół jest bardzo umiejętną mieszanką black/death/doom, a nawet folk! wzbogaconą o wiele ciekawych partii różnorodnych wokali Mariusza. Kariera zespołu nabiera tempa, co owocuje oczywiście koncertami min. u boku takich kapel jak Lux Occulta, Decapitated, Sanatorium, Sceptic czy Devilyn. Rok 2001 to promocja albumu i komponowanie nowego materiału. Początek roku 2002 to spora trasa "Expression of Horror Tour" wraz z Devilyn i Trumą, zaliczająca kilka większych miast nad Wisłą. Przełom zimy i wiosny tegoż roku to sesja nagraniowa w studiu "Manek", gdzie został zarejestrowany materiał na drugi album zespołu o roboczym tytule "Universe Funeral". 10 kawałków i godzina (jak mam nadzieję) dobrej muzyki. Jak informuje mnie Mariusz "Universe Funeral zniszczy!". Jeśli zapowiedzi się sprawdzą to faktycznie będzie co posłuchać... Premiera albumu zapowiadana jest na jesień 2002. Puki co zapraszam do poczytania wzmianki o debiucie Misterii, tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z tym "czadowym" zespołem.

Skład:
Mariusz "Maniek" Zawadzki - gitara, wokale
Paweł "Megazord" Leniart - perkusja
Tomasz "G.R.A.B.A.Ż." Grzesik - gitara
Marcin "Nowy" Nowak - bas

Recenzja płyty
"Masquerade Of Shadows" zespołu Misteria


"Masquerade of Shadows" rzeszowskiej formacji Misteria stanowi pierwsze oficjalne wydawnictwo tego zespołu. I co ciekawe, pomimo, że nie jestem fanem black metalu, to jednak kompozycje Misterii na pewien sposób przemówiły do mnie na tyle, że bardzo polubiłem tę płytę.
Ale muzyka na krążku nie jest typowym black metalem. I tu brawa dla zespołu, który nie ogranicza się do jednego stylu (co niestety wiele polskich kapel robi...) tylko poszerza swe horyzonty, sporo eksperymentując, mieszając różne style (black/death/doom a nawet folk metal!). Słychać w kompozycjach Rzeszowian akcenty własnej wizji muzyki. Na krążku również znajduje się sporo niespodzianek w postaci błyskotliwej realizacji materiału, licznych zmian tempa, nakładających się na siebie kilku partii wokalnych (czysty na bardzo skandynawski growl), klawiszy stanowiących tło, dodających do muzyki Misterii ogromną przestrzeń oraz nieco mistycyzmu. Pochwała należy się perkusiście (za ciekawe pomysły i szybkość, którą nie każdyby wytrzymał...) oraz dla Mariusza (vocal) za różnego rodzaju "wyziewy" (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Facet ten nie dość, że oryginalnie wygląda to jeszcze posiada nieprzeciętne możliwości wokalne (od czystych partii po wściekłe wrzaski). Kompozycji na krążku jest siedem co daje czterdzieści minut szybkiej, przemyślanej muzyki (w większości skomponowanej przez Mariusza). Ciekawostką na krążku jest utwór
"Folkien" na ścieżce numer jeden. Nie dość, że jest zupełnie inny niż pozostałe kompozycje (taka cisza przed burzą - kompletna zmyła), to wg. mnie stanowi najciekawszą pozycję na płycie...
"Masquerade of Shadows" to furtka dla Misterii nie tylko na sukces w naszym kraju. Poziom jaki prezentuje ten krążek pod względem kompozycyjnym i produkcyjnym śmiało można wydać na świecie, bo nie ma się tu czego wstydzić. Ba! Misteria to kolejne złote dziecko polskiego undergroundu, a "Masquerade..." to jedna z lepszych metalowych płyt ubiegłego roku w kraju nad Wisłą jakie dane mi było usłyszeć. Polecam wszystkim metalom i niecierpliwie oczekuję na drugie wydawnictwo muzyków z Rzeszowa.


a opowiadał:

Danse Macabre (The Metal Inferno)