...::: Krótko o nieczytających :::...


Otóż, jako, że dużo i jeszcze troszkę ludzi nie lubi czytać książek postanowiłem, co nieco pomarudzić (ponownie) na ten temat.

Tak naprawdę nie czytając książek oszukujecie sami siebie, na prawdę! To jest oszustwo. Przez kilka lat uczyliście się poprawnie pisać i czytać, dzięki książkom uczysz się poprawiać te zdolności, wzbogacać słownictwo etc. etc. Tymczasem nie czytając zatrzymujesz się na poziomie trzeciej, czwartej klasy i wmawiasz sobie, że masz na tyle lat, aby nazywać się dorosłym. Guzik prawda, jeżeli nie rozumiesz sensu czytania nie zrozumiesz, co ludzie do ciebie mówią. Tak na prawdę można dużo wywnioskować z samej mowy ludzi. Nie znaczy to iż książki są do niczego, one nauczą cię tego we właściwy sposób.

Kolejną kwestią jest brak czasu. Oczywiście! Brak czasu to najbardziej tandetna odpowiedź, często jeszcze kłamliwą. Jeżeli grasz po cztery godziny dziennie, miej na tyle odwagi, aby się tym poszczycić przed wszystkimi! W rzeczywistości pomyśl czytelniku, ile czasu marnujesz na oglądanie telewizji, granie i wiele innych spraw niekoniecznych. Może mój plan dnia nie jest jakiś wyjątkowy i optymalny, jednak trzeba sobie radzić. Kiedy wracam o czwartej od razu jem obiad, następnie pół godziny odpoczynku, do siódmej odrabianie lekcji. Do około wpół do dziewiątej na dworze, do dziewiątej coś się napisze do AM. Po dziewiątej to już nic tylko książka, noc jest długa uwierzcie mi :). A i czy zauważyliście telewizję? Nic, zero! Nawet wiadomości nie oglądam i żyję w abstynencji. Jestem z tego dumny :).

Tak więc drogi czytelniku. Czytając te słowa w wersji zero-jedynkowej pomyśl o książce. Pomyśl o papierze, na którym znajdują się litery łączące się w niezwykłą całość. Zdanie po zdaniu. Tak powstaje książka.

Splatch