|
|
|
|
|
|
candyman, candyman, candyman, candyman, candyman...
Lustro, wypowiedziane pięć razy imię legendarnego mordercy - i oto stało się. Przedawkowanie... Bo przecież ile razy można ciągnąć ten sam temat? Albo raczej jak można tak niedbale do tematu podejść?
Mam zamiar w pewien sposób znów mówić o sequelach. Ale nie odchodźcie jeszcze od monitora:) - teraz od nieco innej strony. Mianowicie od strony reklamy, promocji, marketingu. Dlaczego niektóre filmy mają doskonałą mają to wszystko dopracowane, podczas gdy o innych dowiadujemy się jedynie z gazety? Wiem, pytanie retoryczne, wręcz nie na miejscu. Wiadomo, że chodzi o pieniądze... Ale czemu producenci decydują się na realizację filmu wiedząc góry, że jest on skazany na niepowodzenie..? Przecież skoro mają pieniądze na realizację, powinni też pomyśleć o dystrybucji.
Dawno temu, Wes Craven napisał znakomity scenariusz. Znakomity wg niego, bo wówczas nikt nie chciał zasponsorować realizacji projektu pt. Koszmar z ul. Wiązów. Nie miał on wystarczająco dużo pieniędzy by zapewnić obrazowi sukces zarówno pod względem reżyserii, całej produkcji i wreszcie wprowadzenia filmu. Toteż zamiast zrobić film nieudany, zainwestował w inny wymagający mniejszych nakładów finansowych, a pozwalający jednocześnie zarobić wystarczająco dużo, by Koszmar z ul. Wiązów był jednym z najlepszych horrorów - jego i widzów.
Niestety nie każdy reżyser, scenarzysta, czy producent jest na tyle opanowany, doświadczony i zaangażowany w to co robi. Bo przecież gdzieś obok wielkich pieniędzy, a nawet przed nimi powinien stać widz, fan, miłośnik horroru...
[scream]
^
|
|
|
|
|
|