Intro
Teksty
Fakty
Ciekawostki
Ekstra
W sieci
Biblioteka
Załoga
Action Mag
"Drugie oblężenie Troi"

Wbrew pozorom, Troi (zwanej dawniej "Ilion"; warto również wiedzieć, że tytuł "Illiada" pochodzi od dawnej nazwy Troi) nie oblegano tylko raz. Dziś postaram się przedstawić wam drugie jej oblężenie. Nie podam jednak przyczyn oraz tego, jak Trojanie zdołali ponownie odbudować miasto, ponieważ tego w książce po prostu nie było.

Dowódcą wojsk oblegających Troję (byli to Grecy, gdyby ktoś pytał) był Charidemos. Czynił to przez dłuższy czas. Przez nieustanne czekanie morale armii coraz bardziej słabły, głód i pragnienie zaczynały dokuczać żołnierzom. Grecy nie mając lepszego pomysłu, próbowali wziąć Troję głodem. Dla niewtajemniczonych: oblegano miasto dopóty, dopóki nie zaczęło oblegającym brakować żywności. Niestety, Trojanie nie wyglądali na zagłodzonych. Dodatkową przeszkodę stanowiły bardzo grube (ok. 3m) i mocne mury obronne.

Charidemos nie potrafił znaleźć sposobu na Troję. Wielu ludzi podsuwało mu pomysł z koniem trojańskim, lecz mieszkańcy miasta dobrze znali ten pomysł i gdyby zobaczyli konia, po prostu podpaliliby go. Trzeba więc było znaleźć jakiś nowy sposób. Jednym z pomysłów wodza było wykorzystanie wielu jeńców, lecz mogło to nie przynieść oczekiwanych zamiarów. Musiał więc dalej myśleć, jak zmusić Trojan do ostatecznej kapitulacji.

Podczas gdy Charidemos odbywał naradę ze swoimi najlepszymi strategami, przyszedł strażnik, który ciągnął na łańcuchu jakiegoś jeńca. Poprosił o pozwolenie na egzekucję, jednak wódz nie zgodził się. Postanowił wykorzystać Trojanina. Od niego dowiedział się wielu ciekawych rzeczy, między innymi tego, że wielu jego rodaków jest głodnych, bo król nawet przed oblężeniem wydawał im bardzo małe racje żywnościowe. Dawało to przewagę Grekom, gdyż Trojanie mogli być na tyle zdesperowani, że wielu z nich przeszłoby na stronę oblegających. Wódz zaproponował więc pojmanemu lepiej płatną pracę z większym wyżywieniem. Damon (bo tak miał na imię ów Trojanin) po namyśle zgodził się.

Charidemos wiedział, że Damon ich nie zdradzi. Prędzej czy później zdobyliby Troję, a im dłużej by czekali, tym okrutniej potraktowaliby Damona. Tak więc Trojanin wolał zdradzić swoich i pozostać przy życiu, niż pomagać ziomkom i umrzeć w straszliwych mękach.

Damon wraz z Grekami był gotowy. Razem z Charidemosem ruszyli więc w stronę miasta. Gdy zapytano ich o hasło, Charidemos poczuł, że plan może nie wypalić. Na szczęście Damon znał hasło i wpuszczono ich za mury. Była to dopiero połowa sukcesu. Zabili strażników na warcie i czekali. Nagle zjawiła sie kilkudziesięcio osobowa załoga. Charidemos zdziwił się, gdyż nie spodziewał się swoich żołnierzy tak wcześnie! Jednakże okazało się, że byli to trojańscy żołnierze. Grecy nie mogli nic zrobić. Gdyby nie wpuścili Trojan, armia trojańska podniosłaby alarm, a ludzie wewnątrz miasta zabiliby Greków. Jedynym wyjściem było zajęcie upatrzonych pozycji i po wejściu Trojan dokonanie rzezi. Zajęto miejsca przy bramie. Gdy wpuszczano żołnierzy, Grecy zaatakowali. Wybito Trojan do nogi. Później nadeszła długo oczekiwana grecka armia i ostatecznie rozprawiła się z Trojanami.

Muad'Dib